Menu główne

GRABÓW: Spór między rywalami?

Radny powiatowy Maksymilian Ptak zarzucił burmistrzowi Grabowa Zenonowi Cegle nikle zaangażowanie, jeśli chodzi o współpracę z Powiatem, jak i władzami Samorządowymi Województwa Wielkopolskiego. Cegła nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. – To już jest taka kampania wyborcza – kwituje wystąpienie radnego. Kto wie, nie można bowiem wykluczyć, że obaj panowie pretendować będą do fotela burmistrza w przyszłorocznych wyborach samorządowych.

 

– Na sesji Rady Miejskiej w Grabowie nad Prosną, odpowiadając na interpelację radnych poinformowałem o zabezpieczonych środkach w budżecie powiatu na 2018 rok, m.in. na kontynuację przebudowy drogi Palaty-Dębicze, budowę chodnika w Marszałkach i tzw. „powierzchniówkę” 1 km w Bobrownikach – tłumaczy Maksymilian Ptak, który w Radzie powiatu reprezentuje właśnie grabowską gminę. – Mówiłem także o planowanych inwestycjach przy drogach wojewódzkich. I tak w przyszłym roku ma być gotowa dokumentacja na przebudowę drogi wojewódzkiej nr 449 w Giżycach i Bukownicy, a także planuje się naprawę nawierzchni jezdni na odcinku Książenice- Bukownica. Prowadzę także zaawansowane rozmowy z Samorządem Województwa Wielkopolskiego w sprawie przebudowy dróg wojewódzkich: 447 w Grabowie Pustkowiu i 450 w Smolnikach, co zakomunikowałem uczestnikom sesji.
Radny prosił równocześnie burmistrza o korekty do budżetu Miasta i Gminy na 2018 rok, w związku z tym, że w projekcie nie znalazły się żadne środki na współpracę z samorządem powiatowym i wojewódzkim na inwestycje drogowo-chodnikowe.
– Zachęciłem burmistrza do większej aktywności, m.in. mówiłem o potrzebie modernizacji sal wiejskich ze środków Wielkopolskiej Odnowy Wsi – dodaje Ptak. – Pokreśliłem również potrzebę większego wsparcia dla Orkiestry Dętej Don Bosco z Marszałek. Jest to orkiestra wysokiej klasy, która mogłaby uświetniać uroczystości patriotyczne, które organizuje burmistrz.
W odpowiedzi burmistrz Zenon Cegła przypomniał, że wnioski do budżetu składa się do 30 września, o czym radny Ptak powinien, tymczasem Starostwo przekazało swoje wnioski włodarzowi Grabowa dopiero 15 listopada, kiedy to już projekt budżetu został przez burmistrza podpisany i przekazany do Regionalnej Izby Obrachunkowej.
– Włodarze innych gmin dostali pisma w tym samym terminie i z tego co wiem, będą zabezpieczali środki na współpracę w zakresie budowy dróg i chodników – przekonuje radny. – Starosta w rozmowach z burmistrzem Grabowa wielokrotnie mówił o partnerstwie przy realizacji inwestycji drogowo-chodnikowych. Deklaracje ustne też obowiązują. Budżety na kolejny rok nie są jeszcze uchwalone i nie ma sensu zasłaniać się terminami. Błędy trzeba naprawić. Liczę na to, że drogi i chodniki będą budowane tak, aby poprawić bezpieczeństwo i komfort mieszkańców – dodaje.
Tymczasem burmistrz Zenon Cegła ma swoją teorię na ten temat – To już jest taka kampania wyborcza – wyznaje. – Pan radny Ptak chciał tu błysnąć, zarzucając nam m.in., że nie zabezpieczyliśmy w projekcie budżetu środków dla Powiatu. – Na współpracę z Powiatem – uściśla burmistrz, tłumacząc, że wnioski te były ,,trochę’’ spóźnione, a jego jako burmistrza obowiązują pewne terminy, choćby ten związany z przekazaniem projektu budżetu do RIO. – Musztarda po obiedzie – mówi o przekazanych mu przez Powiat wnioskach. – To nie znaczy, że teraz na komisjach nie możemy dokonać stosownych zmian – dodaje. Zastrzega równocześnie, że gminę czekają tez w przyszłym roku inne, tyleż kosztowne, co niezbędne inwestycje. – Dla mnie priorytetową sprawą jest woda, będziemy więc musieli zaciągnąć ileś tam kredytu, o czym radni muszą wiedzieć. I trzeba zdecydować, czy robimy chodniczki, wszystko jest ważne, ale z tych ważnych trzeba wybrać jeszcze najważniejsze.
Burmistrz nie wyklucza, że w przyszłorocznym budżecie znajda się jakieś środki, aby dofinansować realizowane na terenie gminy przez Powiat czy Województwo zadania.
– A Powiat wiadomo, starostwo chce zaistnieć we wszystkich gminach i od razu się pieniądze znajdują – interpretuje po swojemu przyszłoroczne plany Powiatu. – Co oni nie chcą zrobić? I potem będzie tak, myśmy chcieli, ale dany burmistrz czy gmina nie ma środków. To, jeśli mają aż tyle środków, to niech zrobią te inwestycje bez naszego udziału, a nie 50 na 50 (50% daje Powiat, drugie 50% -gmina, na której dana inwestycja jest realizowana – przyp. red.). Niech zrobią coś bez nas – apeluje.
RED