Menu główne

KĘPNO: Niech burmistrz nie dyktuje, co mamy robić

– Absolutnie jest niedopuszczalne, że pan burmistrz próbuje nam dyktować to, co my mamy robić – mówi starosta Witold Jankowski, zarzucając włodarzowi Kępna próby narzucenia władzom powiatu własnej woli, jeśli chodzi o realizację zadań inwestycyjnych. – Ja bym proponował, aby się zajął swoimi sprawami a zostawił w spokoju samorząd powiatowy, który doskonale daje sobie radę – podsumował.

 

– Absolutnie jest niedopuszczalne, że pan burmistrz próbuje nam dyktować to, co my mamy robić – mówi starosta Witold Jankowski, zarzucając włodarzowi Kępna próby narzucenia władzom powiatu własnej woli, jeśli chodzi o realizację zadań inwestycyjnych. – Ja bym proponował, aby się zajął swoimi sprawami a zostawił w spokoju samorząd powiatowy, który doskonale daje sobie radę – podsumował.

Zwołana w miniony piątek konferencja prasowa starosty okazała się reakcją m.in. na pismo, w którym burmistrz Piotr Psikus ubolewa nad tym, że kilka dróg powiatowych (chodzi o ulice Broniewskiego, Marcinkowskiego i Dworcową) nie będzie w najbliższym czasie remontowanych, choć nie tylko.
– Pewnie zauważyliście, że jestem ostatnią osobą, która odpowiada na takie zaczepki – wyznał Witold Jankowski. – Jestem ogromnie spokojnym człowiekiem i musi mi ktoś bardzo dokuczyć, abym chciał się publicznie na ten temat odzywać – przekonywał.
– Jeśli chodzi o ul. Broniewskiego (…), my znamy stan tej drogi, chcemy i mamy zamiar doprowadzić do przebudowy tej drogi, ale na pewno to nie będzie ani w tym roku, w przyszłym na pewnie też nie, bo mamy inne plany, jeśli chodzi o drogi powiatowe – wyznał starosta. – Być może będziemy to robić w latach następnych, ale to my o tym zadecydujemy.
Jankowski miał też żal do Psikusa, że ten w jednej ze swoich wypowiedzi sugerował, że skoro przygotowany przez Powiat wniosek na dofinansowanie został odrzucony, to znaczy, że ,,był źle napisany’’.
– Większego kuriozum dawno nie słyszałem – wyznał starosta, przypominając, że w tej kadencji Powiat pozyskał aż 38 mln zł środków zewnętrznych. – W naszym samorządzie powiatowym pozyskaliśmy bardzo wiele środków zewnętrznych i praktycznie każda inwestycja realizowana przez nas jest realizowana przy pomocy środków zewnętrznych. I mówienie, że był źle napisany wniosek to nie tylko dotyka mnie osobiście, bo ja się na tym znam, ale również tych, którzy te wnioski przygotowują i są naprawdę fachowcami od tego – mówił zbulwersowany starosta. (…) – I ja chciałbym się zapytać pana burmistrza, ile w ciągu tych trzech lat Urząd i on sam pozyskał środków zewnętrznych – mówił Jankowski. – Bardzo mnie to ciekawi.
Jeśli zaś chodzi o ul. Broniewskiego, aż 5 miesięcy musiało czekać Starostwo na odpowiedź na skierowane do UMiG w październiku 2016 roku zapytanie w sprawie planów samorządu gminnego odnośnie tej drogi. Wreszcie w marcu 2017 r. dowiedzieli się, że Gmina planuje wykonać prace podziemne na tych ulicach w latach 2018-2019. – To jak my mamy robi cokolwiek z nawierzchnią tej drogi (…), skoro my nawet nie wiemy, kiedy ona będzie zrobiona, kiedy te urządzenia będą wykonane? – pytał starosta..- Jak się mamy do tego ustosunkowa?
Powiat myślał więc, aby na razie przynajmniej załatać dziury na tej drodze i przymierzał się do wylania nakładki, co spotkało się ze stwierdzeniem, że są to rozwiązania rodem z PRL-u.
– Ja nie chcę sięgać panu burmistrzowi i przypominać, jak z tymi nazwami ulic, naszych bohaterów narodowych było, jak jeszcze pewnie jest, i gdzie jest pomnik Żołnierzy Wyklętych, który miał być, a którego nie ma. Po prostu pan burmistrz nie chce. Niech to wreszcie otwarcie powie: nie chcę tego pomnika. I to będzie jasne i zrozumiałe dla wszystkich – oświadczył Witold Jankowski.
Starosta zaproponował też, aby burmistrz skupił się raczej na własnych problemach, których w ostatnim czasie ma niemało. – Nie chce być uszczypliwy, ale ostatnio czytam w prasie o różnych problemach pana burmistrza, np. z instytucjami pozarządowymi, np. OSP Kępno, i ja bym proponował, żeby się zajął swoimi sprawami, a zostawił w spokoju samorząd powiatowy, który doskonale sobie daje radę, co widać po owocach – zaapelował Jankowski.

Starosta Witold Jankowski

Ostatnie wypowiedzi pana burmistrza są moim zdaniem skandaliczne. Są absolutnie nie do przyjęcia. Ich forma i treść tych wypowiedzi, jak również pisma, które przysyła na moje ręce do zarządu powiatu. W tychże pismach i w tych swoich wypowiedziach chyba zapomina o tym, że samorządy gminne i powiatowe są autonomiczne względem siebie. Jeden i drugi działa na swoje ryzyko i wypełnia swoje zadania. I absolutnie nie może być tak, że pan burmistrz domaga się, wymusza na staroście, na zarządzie i na radzie powiatu, konieczność podjęcia stosownych remontów dróg, na przykład, bo to jest chyba najważniejsza rzecz czy element sporu. Otóż chcę powiedzieć, że zarząd powiatu i rada powiatu ma swój harmonogram prac związanych z naprawą dróg powiatowych. Dróg powiatowych w całym powiecie, w siedmiu naszych gminach. My nie możemy zapominać, że miasto i gmina Kępno jest jedną z gmin naszego powiatu. I absolutnie jest niedopuszczalne, że pan burmistrz próbuje nam dyktować (…) to, co my mamy robić.

 

Co mówił burmistrz?

Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej burmistrz Piotr Psikus zakomunikował, że ponowił apel do starosty Witolda Jankowskiego, w związku z faktem, że złożony wcześniej przez Powiat wniosek na ul. Dworcową nie został zaakceptowany przez Urząd Wojewódzki, żeby nie rezygnować z tej inwestycji. – Proponuje panu staroście w skierowanym do niego piśmie, aby zarząd powiatu wyraził zgodę na to, żeby te pieniądze, które starostwo ma zabezpieczone na ul. Dworcową (400 tys. zł), żeby pozostawił, ja będę przekonywał radnych, żeby również taka kwota pozostała w środkach zabezpieczonych na wsparcie tej inwestycji, bo przypomnę, że Gmina Kępno zobowiązała się do tego, że tę inwestycję sfinansuje w 90%, że my tez pozostawimy kwotę 400 tys. zł, żeby ulicę Dworcową rozpocząć od ul. Przemysłowej do dworca PKP, z naszych środków tylko, a żeby starostwo w przyszłym roku ponowiło wniosek do narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych na odcinek od ul. Dworcowej, od dworca kolejowego do ul. Solidarności, na warunkach i zasadach takich, jak zostały określone w porozumieniu.
Psikus apelował też do starosty ,,żeby się pochylić na wspólnym spotkaniu i najpierw opracować wizję architektoniczną rozwiązań komunikacyjnych, ciągów komunikacyjnych i tych wszystkich rzeczy, które tam trzeba zrobić’’. – Żeby nie robić niczego doraźnie. W PRL-u takie prowizorki były najtrwalszą rzeczą i nie chciałbym, żeby to się ponowiło ponownie – dowodził. – Uważam, że powinniśmy nawet rok później, ale zrobić tę inwestycję wspólnie, bo tam musza być zaangażowane i Wodociągi Kępińskie, i Energetyka Cieplna, i spółka Oświetlenie Uliczne i Drogowe z Kalisza, i dopiero potem powinniśmy mówić o nawierzchniach.

RED