Menu główne

KRASZEWICE: Na cygańską nutę

Na przygotowany z wielkim rozmachem i artystycznym zacięciem poetycko-muzyczny wieczór cygański zaprosili w miniony czwartek mieszkańców gminy uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej im. Prof. Mariana Falskiego w Kraszewicach.

Kiedy ,,mózg’’ całej imprezy nauczycielka j. polskiego Maria Ciołek życzyła wszystkim ,,dobrej zabawy i niezapomnianych wrażeń’’, były to tylko życzenia. Jednak kolejne minuty artystycznych objawień sprawiły, że życzenia te stały się faktem, a udział w wydarzeniu dla kilkusetosobowej publiczności, jak i samych artystów – niezapomnianym przeżyciem.
Zaczęła Zuzia Gabryś, śpiewając ,,Jadą wozy kolorowe’’. Po niej oklaskiwać można było kolejnych, równie utalentowanych artystów, którzy tańcząc i śpiewając, z poetyckim zacięciem wprowadzili wszystkich w równie magiczny, co odległy cygański świat.
Tak więc o ,,Cyganeczce’’ śpiewał brawurowo Sebastian, rewelacyjni okazali się tańczący breakdance Jaś i Wiktor. Klasą samą w sobie była nauczycielka Elżbieta Szeląg, która śpiewająco przekonała wszystkich, że faktycznie ,,dziś prawdziwych Cyganów już nie ma’’.
A że na dłoni można ponoć dopatrzyć się historii człowieka… Cóż, piękne Cyganki powróżyły szczęśliwcom, co też ich czeka w niedalekiej przyszłości. – Daj pan rękę, ja panu powróżę… – zaczęły.
– Wszystko co rozpoczniesz uda się doprowadzić do końca – usłyszał wójt Konrad Kuświk. – Ooo, pomyślne lata przed tobą panie. Musisz tylko słuchać ludzi, a twoja praca zaowocuje.
– Co ja tu widzę? Linia życia długa, choć kręta – wyczytała z dłoni dyrektora szkoły Roberta Dziwińskiego Cyganka, która wywróżyła też mu w niedługim czasie ,,jakiś sukces, sportowy albo zawodowy’’.
U wicedyrektor Marii Sobieraj linia życia okazała się nadzwyczaj długa. – Nieraz dusza niespokojna, ale niech się pani nie martwi, wszystko zmierza w dobrym kierunku – usłyszała.
– Linia życia długa, ciekawa, barwna – dowiedziała się Aneta Gracz. – Ale widzę tutaj, że dzieci rozrabiają – wyznała Cyganka. – Ale dorosną i będą dużym wsparciem dla pani.
Młodzi artyści przepięknie tańczyli (duże brawa dla nauczycielki Renaty Lukas), pięknie wyglądali, no i rewelacyjnie śpiewali, niejednokrotnie angażując w to żywiołowo reagującą publiczność. O tym, co w cygańskiej duszy gra śpiewał nauczyciel muzyki Maciej Zadka, równie pięknie o tęsknocie za dawnym cygańskim życiem śpiewało szkolne trio (Trio (Ania, Kamil i Eliza).
Fakt, artyści byli tego wieczora najważniejsi, nie sposób jednak nie wspomnieć o przeuroczej scenografii, nad przygotowaniem której pracowali Maria Ciołek, Aleksandra Wyrwas (ogród świateł) i Elżbieta Stempin (kwiaciarnia Izabela), jak i sami uczniowie i nauczyciele.
I jeszcze jedno. Srodze zawiódł się ten, kto spodziewał się, że zaproszony został na kolejną, sztampową szkolną akademię. Doznania artystyczne i nastrój, jaki udało się stworzyć w czwartkowy wieczór młodym artystom i ich nauczycielom opisać trudno. Chciałoby się w życiu doświadczać więcej takich doznań.
– Wyrusz z nami w drogę cygańskim taborem, siądź przy ognisku, rozgrzej się – usłyszała kilkusetosobowa publiczność. – Cygan nam zaśpiewa, Cyganka ci wywróży… Nie martw się o jutro, dzisiaj jesteś z nami. W cygańskiej braci dobrze jest.
Już na finał zaproszono wszystkich do wspólnego śpiewania i biesiadowania. Brawo. JUR






Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *