Menu główne

CZAJKÓW: Jedni chcą zasięgu, inni boją się oddziaływania

Mający powstać niebawem w Czajkowie kolejny maszt telefonii komórkowej rozbudził skrajne emocje, nadzieje i obawy.

Temat mającego powstać w Czajkowie (na placu dawnej GS) masztu telefonii komórkowej (Play) wywołał przewodniczący rady Andrzej Puchała. – Chciałbym, żeby wójt nam wyjaśnił, jakie jest proces dochodzenia do pozwolenia na budowę tej stacji, na jakim etapie w tej chwili jest inwestor (…) i jaki ta budowa będzie mieć wpływ na środowisko – dopytywał. Puchała chciał wiedzieć, czy jest możliwość blokady tej inwestycji, ewentualnie zmiany jej lokalizacji.
Wójt Henryk Plichta przyznał, że 22 marca 2017 r. inwestor złożył do Urzędu Gminy wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, i że taka decyzja zgodnie z prawem została wydana.
Wraz z wnioskiem dostarczona została mapa, na której zaznaczono długość oddziaływania tej stacji na przyległe grunty i na jej podstawie Urząd określił strony postępowania, które to o planowanej inwestycji zostały poinformowane. Obwieszczenie w tej sprawie wywieszono też na tablicy w Urzędzie Gminy.
– Na tym etapie (…) żadna ze stron nie wniosła ani jednego zastrzeżenia co do prowadzenia tej procedury – przypomniał Plichta. (…) – Działając zgodnie z prawem, wójt nie ma innego wyjścia, jak wydać stosowna decyzję i taka decyzja 15 maja 2017 r. została wydana.
Od tego czasu firma zaczęła starania o uzyskanie pozwolenia na budowę, które wydaje Starostwo. 7 marca 2018 r. Starostwo wyłożyło dokumenty do wglądu i każda ze stron (…) mogła zapoznać się z tymi dokumentami. W tym czasie żadna ze stron tego nie zrobiła.
– To nie zamyka procesu odwoławczego – przypomina wójt. – Teraz zrobił się wokół tej sprawy dość duży szum, niektórzy przychodzą do mnie, dlaczego wydałem pozwolenie, że to szkodzi. Przynoszą jakieś opracowania profesorów, doktorów gdzieś tam z Krakowa. To nie jest dla mnie wykładania prawna. Te wszystkie opracowania powinny trafić do naszych parlamentarzystów, którzy tworzą prawo. Jeżeli te opracowania rzeczywiście w sposób jednoznaczny mówią o szkodliwości wieży, to powinno nam się powiedzieć, że wójt nie ma prawa lokalizować wieży, bliżej niż, np. 50, 100 czy 500 m od budynków mieszkalnych. Tak jest w przypadku wiatraków. (…) Zgodnie z prawem myśmy tę sprawę zakończyli wydając decyzję o warunkach zabudowy. Nie zamyka to procesu odwoławczego.
Plichta podkreślał, że wójt nie ma prawa wybiórczo traktować inwestycji. – Że komuś to wydam warunki zabudowy, a komuś nie dam – dowodził.
Wszystkie strony mają możliwość odwołania się od decyzji starosty, ale już od decyzji, kiedy zostanie wydana.
Radny Włodzimierz Kofel chciał wiedzieć, czy jeżeli ta wieża powstanie – poprawi się zasięg telefonii komórkowej na terenie Klonu czy Mielcuch. Sugerował równocześnie, że gdyby tak miało nie być – inwestor powinien ustawić taką wieżę w innym, spełniającym oczekiwania mieszkańców miejscu.
– Takie są założenia – odparł wójt. – Ja wam tego nie mogę zagwarantować, ale wysokość tej wieży (62 m), która jest wyższa od tamtej (58 m), w wyższym punkcie Czajkowa powinna mieć o wiele szerszy zasięg. (…) Nikt nie zainstaluje wieży na Klonie, w Michałowie, na Salamonach czy na Muchach. Wieże instaluje się wzdłuż ciągów jezdnych, a po drugie w miejscach, gdzie jest duże skupisko mieszkańców.
Wójt przyznał, że najbardziej zainteresowaną strona jest Jerzy Łuszczek, gdzie oddziaływanie tej wieży ,,przecina mu podwórek’’. – I on moim zdaniem będzie najważniejszą osobą w tym postępowaniu. I on ma największe prawo, żeby się od decyzji pana starosty odwołać.
Przewodniczący rady zaproponował, aby zrobić spotkanie Starostwa i inwestora. – I może będzie możliwość dogadania się w celu wyprowadzenia tego z centrum Czajkowa – posumował.
JUR






Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *