Albo się wycofacie, albo was odwołamy – grożą swoim władzom mieszkańcy Bralina

Mieszkańcy Bralina i Taboru Wielkiego zażądali od wójta Piotra Hołosia i radnych zwołania nadzwyczajnej sesji i wycofania się z przyjętego 18 listopada stanowiska w sprawie przebiegu przez gminę linii szybkich kolei. Jeśli tego nie zrobią – zagrozili referendum w sprawie ich odwołania. Taka sesja najpewniej jutro czy w piątek zostanie zwołana. Czy Rada spełni ich oczekiwania?

Po pikiecie, jaka miała miejsce w ubiegłym tygodniu, przyszedł czas na spotkanie z mieszkańcami. W miniony wtorek sala w Domy Strażaka w Bralinie wypełniona była po brzegi. Za ustawionymi na przeciwko stołami prezydialnymi zasiedli przedstawiciele komitetu protestacyjnego i lokalnej władzy.

Lider protestujących Cezary Grześkowiak przypomniał chronologię zdarzeń związanych docelowo z budową przez spółkę Centralny Port Komunikacyjny linii szybkich kolei, a ściślej jednej z tras, która miałaby przebiegać m.in. prze teren gminy Bralin (więcej piszemy o tym w aktualnym wydaniu Pulsu Tygodnia). W ramach prowadzonych konsultacji spółka wskazała władzom Bralina do zaopiniowania cztery propozycję przebiegu. W wydanym 18 listopada oświadczeniu Rada negatywnie zaopiniowała przebieg wariantu W44, który miałby przebiegać przez Chojęcin – Parcele i Chojęcin. ,,Wiele budynków musiałoby zostać wyburzonych bądź wykupionych. Ten przebieg pokrzyżowałby życiowe plany wielu mieszkańcom naszej gminy i na pewno spotka się ze zdecydowanym sprzeciwem i protestami” – oświadczyli radni. Równocześnie Rada skłoniła się do zaakceptowania lokalizacji pozostałych trzech wariantów (41, 42, 43), jako optymalny wybierając jednak ten ostatni. Takie stanowisko spotkało się z kolei z oburzeniem mieszkańców Bralina i Taboru Wielkiego.

SKĄD TEN LAMENT?

Tak naprawdę na początku była mowa tylko o linii kolejowej. – Że przejedzie sobie szybki pociąg, z którego wszyscy się będą cieszyć, będzie jechał z prędkością 250 km/h, więc 3 sekundy i go nie ma – mówią w Bralinie. Kilkanaście miesięcy temu na stronie internetowej CPK pojawiły się więc mapki, na których pierwsza z proponowanych linii (wariant nr 44 – granatowa) przechodziła poniżej Bralina, mijała Nową Wieś, Mnichowice, choć zahaczała o Chojęcin. Co ważne, wykorzystuje istniejącą strukturę kolejową w Kępnie, więc wszystkie dojazdy i rozjazdy miały być realizowane starymi torami plus dodatkowo tor szybkiego ruchu.

Przez kępiński węzeł przejeżdżają pociągi z trzech stron świata. O zgrozo, ponoć przez teren ten docelowo, kiedy już wybudują tę linię może przejeżdżać nawet 180 pociągów dziennie. Stąd plany, aby na terenie gminy Bralin powstał wielotorowy bufor inwestycyjny. Tutaj mają te pociągi zjeżdżać, nocować, przejeżdżać i czekać w kolejce, aby wjechać na tor szybkiego ruchu. Były też trzy inne (41, 42, 43), niekorzystne dla Bralina i Taboru Wielkiego.

BEZ KONSULTACJI

Maćkowiak zarzucał władzom gminy grzech zaniechania i brak konsultacji z mieszkańcami w tej sprawie. Wójt tłumaczył, że to nie Gmina a CPK tego typu konsultacje przeprowadza. – My zostaliśmy zobowiązani do tego, aby na swoich stronach i sposobami zwyczajowo przyjętymi poinformować mieszkańców, że coś takiego na terenie gminy będzie się działo. (…) I tak zrobiłem – przekonywał.

W odpowiedzi usłyszał, że w trzyetapowych konsultacjach zabrakło tych w sprawie opinii środowiskowej (II etap). Zdaniem Maćkowiaka takich konsultacji w rzeczywistości nie było, bo nikt o takiej możliwości mieszkańców nie poinformował. – Nie jesteśmy poinformowani ani na łamach bezpłatnej gazety ,,Życie Gminy Bralin”, za którą płacimy jako mieszkańcy, ani na żadnym portalu społecznościowym, na żadnym portalu gminy, nawet w BIP (Biuletyn Informacji Publicznej) – wytykał wójtowi. A te przeprowadzone w Chojęcinie (III etap) odbyły się 11 dni po tym, jak Rada wydała oficjalną opinię w tej sprawie.

NIE BYŁEM UPOWAŻNIONY

Pretensji, zarzutów i towarzyszących im różnic zdań było niemało. Wójt Piotr Hołoś tłumaczył, że początkowo przedstawiono nie 4, a 10 propozycji przebiegu trasy. – Nie mogłem i nie czułem się upoważniony, nie miałem do tego prawa, aby wszystkim mieszkańcom, którzy byliby przez te 10 przebiegów tras narażeni na niebezpieczeństwo takie, że ta kolej będzie biegła przez ich nieruchomości, nie mogłem wywołać niepokojów społecznych i wszystkich ludzi w całej gminie narażać na taki moment, kiedy nie wiedząc, jak ta trasa będzie w końcu przebiegała bądź nie mając ograniczonej liczby projektów nagłaśniać tej sprawy – tłumaczył. Zapewnił równocześnie, że kiedy już powstały cztery trasy, na bieżąco przekazywał Radzie wszystkie informacje, jakie posiadał na ten temat.

Takie tłumaczenie nie przekonywało jednak protestujących. – Nie chciałbym, aby w tym przypadku bezkarność wójta i Rady Gminy pozostała bez echa – mówił Grześkowiak. – Ci państwo narazili nas na totalną stratę majątku, na totalny hałas, na totalne niedogodności dojazdu do pracy i zrobili to jednoosobowo, jako Rada i Wójt.

Radni bronili jednak swojego stanowiska twierdząc, że nie mieli zbyt dużego pola manewru, bo nikt ich nie pytał czy są za, czy przeciw, ale tylko poproszono ich, aby wyrazili opinię, która ze wskazanych przez CPK tras będzie najmniej uciążliwa dla mieszkańców gminy.

W IMIENIU CAŁEJ GMINY

Radny Michael Böhm tłumaczył, że podejmując na sesji decyzję nie reprezentował swoich prywatnych interesów, choć przecież on i jego rodzina mieszka w pobliżu zagrożonego terenu, ale interesy mieszkańców całej gminy. – Ja uważam, że to jest niepotrzebna inwestycja. Ja tego nie chcę w Bralinie, ani ja, ani nikt z mojej rodziny, ani nikt z kim rozmawiam. Nikt tego nie chce. (…) Rada Gminy ani pan wójt nie dostał pytania czy my się zgadzamy na to, tylko macie cztery warianty i możecie się wypowiedzieć na temat tego, który wariant wg was jest najmniejszym społecznie (złem). Ja prywatnie odrzuciłem taką możliwość z tego względu, bo uznałem, że nie ma sensu, bo wiem, że jak ktoś będzie chciał coś zrobić, a znamy obecną władzę, wiemy jak to wygląda, że jak czegoś chcą to tego dopną, i że ja powiem, że się nie zgadzam, to nie ma to najmniejszego znaczenia.

Zrobiło się głośno, większość obecnych na spotkaniu była bowiem innego zdania, twierdząc, że Rada – działając w interesie mieszkańców a nie CPK – mogła przecież zakwestionować przebieg wszystkich czterech tras, tak jak np. zrobiono to w Dziadowej Kłodzie. Podkreślali jednak, ze trzeba szukać takiego rozwiązania, które okaże się optymalne dla mieszkańców całej gminy.

MOŻE TAK, MOŻE NIE

  • Może popełniliśmy błąd, może nie popełniliśmy? – zaczął radny Paweł Narękiewicz. – Głosując teraz pewnie bym zagłosował tak samo, jak 18 listopada. (…) My sami tego nie przeprojektujemy, więc moglibyśmy już skończyć i przejść do konkretów, bo widzę, że pan chce coś z tego wynieść pozytywnego, my też – zwrócił się do Grześkowiaka, który zarzucił wójtowi, że zawarł sojusz z burmistrzem Kępna i wójtem Galewic mający na celu wyeliminowanie trasy 44. Wójt przekonywał, że przecież te trasy będą jeszcze modyfikowane, poprawiane. – Nie znamy jeszcze przebiegu tych tras – przekonywał, zapewniając, że konsultacje nadal trwają.

– Pnie wójcie, pan się chyba nie słyszy – ripostował Grześkowiak. – Pan nam zafundował trzy trasy z Kępna w Bralinie. Teraz opiniuje pan, ze czwarta trasa w Kępnie jest nie do przyjęcia i Bralin chce trzy trasy w Bralinie – ripostował Grześkowiak. Zarzucił też władzom gminy, że nie informowali na bieżąco mieszkańców o potencjalnym zagrożeniu, nie zajęli też jednoznacznego (na nie) stanowiska w tej sprawie. – Wójt wiedząc, że będzie budowany też wielokilometrowy wiadukt nie powiedział o tym żadnemu radnemu, kiedy próbują wybrać najlepszą dla mieszkańców trasę – dowodził. – Zawsze duży opór społeczeństwa jest brany pod uwagę – przekonywał Grześkowiak. (…) Musimy tylko się zebrać jako gmina, jako społeczność w całości, czyli Rada Gminy na nadzwyczajnej sesji w tym tygodniu wycofa oświadczenie z 18 listopada dotyczące aprobaty tras 41, 42, 43, a w szczególności 43. Rada Gminy powoła komitet społeczno-samorządowy ds. nowego projekt CPK, do którego społeczeństwo będzie miało pełny dostęp. Żądamy od państwa sprawozdania z przebiegu wszystkich konsultacji na szczeblu samorządowym, jakie podejmowaliście decyzje, kto brał w tym udział i kto był poinformowany o wynikach tych konsultacji – wyliczał.

ZROBILIŚCIE NAM KRZYWDĘ

– Czy państwo jako rada poczuwacie się do tej odpowiedzialności, że zrobiliście nam tak ogromna krzywdę i będziecie się starali tę krzywdę naprawić, czy państwo jako rada będziecie czekali aż mieszkańcy w tym momencie zbiorą odpowiednią ilość głosów do referendum i odwołają was wszystkich w przyspieszonych wyborach? – pytał radnych Grześkowiak.

INNY PUNKT WIDZENIA

– Panu wypowiadać się jest zdecydowanie łatwiej, niż wypowiadać się radnym, ponieważ pan ma na względzie przede wszystkim skutki, jakie powoduje lokalizacja tej linii w stosunku do też m.in. pańskiego położenia, pańskiej nieruchomości – mówił wójt. – Rada podejmując uchwałę ma na względzie dobro całej gminy a nie kieruje się względami partykularnymi, nie kieruje się względami pojedynczych osób. Dla mnie tak samo ważne jest dobro osoby mieszkającej na peryferiach gminy, jak i osoby, która ma więcej odwagi, niż inni przyjść i wykrzyczeć swoje argumenty. Dzisiaj taka jest rola rady, taka jest moja rola, aby robić wszystko i dokładać starań, aby gmina poniosła z tego tytułu jak najmniejsze straty z powodu przebiegu tej inwestycji. (…) Nie znam przypadku, w którym jakakolwiek gmina zaproponowałaby swój przebieg trasy. (..) Mam nadzieję, że na podstawie konsultacji, które aktualnie się toczą (…) powstanie takie rozwiązanie, taka hybryda z tych wariantów, która będzie rozwiązaniem naprawdę najmniej szkodliwym, choć nie da się wykluczyć tego, że nie będzie skutków społecznych przebiegu tej trasy. Obiecywanie ludziom…

– Nikt nic ludziom nie obiecuje, tylko mówi, że jest szansa – przerwali mu wzburzeni mieszkańcy. – Tego pan nie rozumie? Nie opiniujecie żadnej trasy i wszystko. Człowiek zadał konkretne pytanie, czemu pan nie odpowie?

– Powtarzam, że w mojej ocenie przyjęcie takiej strategii, że nie oceniamy przebiegu tych tras, odmawiamy możliwości konsultacji, skutkować będzie tym, że inwestycja i tak będzie zrealizowana w przebiegu, który jest trudny do przewidzenia. I może być tak że będzie jeszcze gorszy, niż te rozwiązania, które są proponowane – mówił dalej Hołoś.

  • Pan dalej nie rozumie – denerwowali się mieszkańcy. – Przeciwnych takiemu rozwiązaniu jest 80% mieszkańców Bralina. My wybieraliśmy pana jako wójta, my wybieraliśmy was jako radę i też musicie patrzeć na ogół mieszkańców, a nie tylko patrzymy na ogół Chojecina – wyznał Damian Kozica.

RĘCE DO GÓRY

Padło pytanie, kto jest za odwołaniem Rady i wójta? Większość podniosła ręce.

– Żądamy od państwa zwołania w tym tygodniu sesji nadzwyczajnej, wycofania opinii z 18 listopada dotyczącej aprobaty tych trzech wariantów, w tym zielonego jako głównego – powtórzył Maćkowiak.

Czy Rada zwoła w tym tygodniu sesję nadzwyczajną? Radny Kamil Wanzek poprosił o przedstawienie tych wszystkich warunków, bo jest ich dużo, na piśmie. Dodał, że nie widzi problemu, aby jeszcze w tym tygodniu zwołać sesję nadzwyczajną i pochylić się nad przedstawionymi przez mieszkańców propozycjami. – Nie jesteśmy głusi na państwa oburzenie na temat tej sytuacji – zapewnił. – Ja rozumiem państwa oburzenie. My naprawdę chcemy coś z tym w tym momencie zrobić, tylko państwo musicie zrozumieć, że my jako Rada Gminy nie reprezentujemy siebie, tylko gminę Bralin.

GROŹBA REFERENDUM

Na pytanie, czy na tej sesji radni wycofają się z przyjętej 18 listopada opinii i odrzucą wszystkie cztery, zaproponowane przez CPK warianty, tu jednoznacznej odpowiedzi nie było.

I wójt, i radni uporczywie przekonywali, że jedyne, co mogli zrobić, to spośród przedstawionych przez CPK wariantów wybrać ten, który ich zdaniem jest najmniej uciążliwy. Mieszkańcy byli innego zdania, twierdząc, że mogli też przecież wszystkie te warianty zanegować.

Wójt Hołoś pytał, kto wtedy poniesie wtedy odpowiedzialność, w przypadku kiedy CPK zrealizuje wariant całkiem inny, niż te, które teraz są zaproponowane.

– Wydaje mi się, że gmina panu tego nie zapomni, ponieważ to pan wyprowadził cztery trasy z Kępna i zafundował nam w Bralinie – odparł Grześkowiak. (…) Stańmy do wspólnej walki – zaapelował. Zagroził równocześnie, że jeśli Rada na sesji nie wycofa się z wydanej 18 listopada opinii w sprawie przebiegu tras szybkiej kolei – komitet protestacyjny doprowadzi do referendum w sprawie odwołania Wójta i całej Rady. – Wolałbym jednak, aby państwo się zrehabilitowali i żebyście poszli z nami na tą ciężką i długą drogę, ale na pewno nie możecie nas w tym momencie dyskryminować, faworyzując Chojęcin, że im negujecie trasę 44, a nam opiniujecie dużo bardziej uciążliwą trasę, która wymaga wybudowania wielokilometrowego wiaduktu, która wymaga rewitalizacji i dociążenia największego osiedla w Bralinie, która wymaga skrzyżowania trzech najważniejszych dróg. Więc zrozumcie, przydarzył się zły moment w waszym życiu, postąpiliście nie tak, jak oczekiwania społeczne, bo mogliście odwołać wszystkie cztery warianty i nikt wam by niczego nie zarzucił. Mogliście powiedzieć: powalczmy teraz razem, albo zdajmy się na opinię mieszkańców, niech oni się sami wypowiedzą. Nie dość, że wystawiliście opinię 11 dni przed konsultacjami, to do tego negatywna dla nas, do tego taką samą, jak Kępno, i jeszcze w tym momencie nawet nie wiecie, czy powinniście ją odwołać. Więc czekamy na ruch z waszej strony. JUR

Postulaty mieszkańców gminy Bralin sprzeciwiających się dotychczasowym działaniom wójta i wydaniu przez Radę Gminy Bralin opinii w sprawie przebiegu wariantu kolei dużych prędkości

  1. Powołanie przez przewodniczącego Rady Gminy Bralin sesji nadzwyczajnej 23 grudnia 2021 r. i wycofanie podczas tej sesji oświadczenia Nr XLVI/1/2021 Rady Gminy Bralin z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie przyjęcia stanowiska Rady Gminy Bralin dotyczącego przebiegu linii kolejowych Centralnego Portu Komunikacyjnego przez teren gminy Bralin.

    2. Wydanie podczas sesji nadzwyczajnej 23 grudnia 2021 r. nowego oświadczenia w sprawie przyjęcia stanowiska Rady Gminy Bralin dotyczącego przebiegu linii kolejowych Centralnego Portu Komunikacyjnego przez teren gminy Bralin, w którym zostanie zawarta opinia negująca wszystkie zaproponowane warianty tj. 41,42,43 i 44 oraz opinia stanowczo negująca jakiekolwiek wykorzystanie linii 181 na odcinku Perzów- Bralin-Kępno jako trasy dojazdowej pociągów do jakiejkolwiek trasy CPK. Od powyższych dwóch pierwszych postulatów uzależniamy dalsze rozmowy z radnymi.

    W przypadku spełnienia tych postulatów oczekujemy następująco:
    1. Wyznaczenia w dniu 24.12.2021 na terenie Gminy spotkania dla delegatów protestujących mieszkańców w celu zawiązania komitetu społeczno-samorządowego do spraw rozbudowy kolei CPK w gminie Bralin. Jego skład stanowić będzie 10 osób (4 radnych i 6 członków delegatów protestujących mieszkańców gminy).
    2. Publicznego wycofania się do dnia 28.12.2021 (na łamach Radia Sud, Portalu Gminy Bralin, FB, Tygodnika Powiatowego, tygodnika Puls Tygodnia i tablicy ogłoszeniowej w Gminie Bralin) z sojuszu Kępno-Bralin-Galewice skupiającego się wokół inicjatywy krytyki wariantu Nr 44.
    3. Przeprowadzenia wspólnie z komitetem do dnia 31.12.2021 r. szerokiej akcji informacyjnej we wszystkich miejscowościach gminy Bralin. Jej celem będzie zebranie w formie ankiet opinii w sprawie planowanej budowy kolei CPK.
    4. Przedłożenia komitetowi do 31.12.2021 r szczegółowego raportu z przebiegu dotychczasowych konsultacji z mieszkańcami ze wszystkich dotychczasowych (od stycznia 2020 r. do dziś konsultacji i rozmów z mieszkańcami, samorządowcami, organizacjami w sprawie budowy szybkiej kolei oraz
    rewitalizacji trasy 181. Wyjaśnienie, kiedy i gdzie odbyły się konsultacje, kto był obecny, kto wydał jaka opinię, wskazanie sposobu informowania o nich lokalnej społeczności, podając źródło wraz z datą opublikowania na BIP-ie, stronie internetowej czy w lokalnej prasie. Jeśli dochodziło do opiniowania przez wójta lub Radę Gminy Bralin tras przebiegu linii CPK, podanie dokładnej
    treści tych opinii.
    5. Przedłożenia komitetowi do dnia 31.12.2021 r pełnej oryginalnej dokumentacji, jaką wójt bądź Rada Gminy Bralin otrzymali w sprawie linii CPK od 01.01.2020 do dnia dzisiejszego
    Postulaty dotyczące pozostałych spraw, np. zapewnienia komitetowi budżetu, opieki prawnej, pojazdu służbowego, umożliwienia członkom rady mieszkańców wchodzącym w skład komitetu społeczno-samorządowego brania udziału we wszystkich spotkaniachformalnych i nieformalnychprzedstawicieli władz samorządowych gminy Bralin w sprawie planowanej inwestycji CPK w gminie Bralin zostaną przedłożone w trybie późniejszym.

    Mieszkańcy Gminy Bralin



2 komentarze z Albo się wycofacie, albo was odwołamy – grożą swoim władzom mieszkańcy Bralina

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest