Menu główne

BARANÓW: Dobro dzieci niejedno ma imię

Baranowska Rada Gminy podjęła uchwałę w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Grębaninie. – Mnie interesuje dobro dzieci, żeby te dzieci miały dobre, jak najlepsze warunki do nauki przekonywała wójt Bogumiła Lewandowska-Siwek. Innego zdania była radna Teresa Jerzyk. – Zastanówcie się, nim podniesiecie rękę na nasze dzieci, na spokój naszych dzieci i nas – zaapelowała do radnych.

Przedstawiając projekt uchwały w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej w Grębaninie, kierownik Centrum Usług Wspólnych Sylwia Szmaja poinformowała, że w roku szkolnym 2018/2019 do klasy I zapisane było jedno dziecko, a 6-ro, które spełniają obowiązek nauki rodzice dobrowolnie wysłali do innych szkół. Do klasy II uczęszczało 10 dzieci, III – 0, IV – 10, V – 6, VI – 8 i VII – 11.
– Prognozy demograficzne nie wykazują większej tendencji wzrostowej liczby uczniów – mówiła. (…) – Taka ilość dzieci nie gwarantuje, że wszystkie dzieci będą uczęszczać do tej szkoły (jak dotychczas), ponieważ rodzice wybierają szkoły lepiej wyposażone, z lepszymi warunkami nauki dla ich dzieci (np. Baranów) dowożąc je indywidualnie czytała dołączone do projektu uchwały uzasadnienie. – Nauka w Szkole Podstawowej w Grębaninie odbywa się w dwóch budynkach z roku 1856. W szkole brakuje sali gimnastycznej, klasy są ubogo wyposażone w pomoce dydaktyczne.
Bardzo wysokie, co wynika z załączonych wyliczeń, są też koszty funkcjonowania tejże szkoły.
– Przewidywana reorganizacja sieci szkół w Gminie Baranów nie pogorszy warunków do nauki i nie ograniczy powszechnej dostępności do szkoły – czytamy w uzasadnieniu. – Likwidacja Szkoły Podstawowej w Grębaninie wyeliminuje nauczanie w klasach łączonych, w zdecydowany sposób poprawi warunki nauki dla pozostających tam jeszcze uczniów.

TO JEST KŁAMSTWO

Zanim projekt uchwały został poddany głosowaniu, radna Teresa Jerzyk zarzuciła wójt Bogumile Lewandowskiej-Siwek kłamstwo, którego miała się dopuścić na łamach biuletynu samorządowego, twierdząc, że w szkole w Grębaninie ,,nie ma nawet możliwości, aby wyjechać z uczniami na zawody sportowe, bo nie można było zebrać odpowiedniej ilości dzieci, aby utworzyć drużynę’’. – To jest kłamstwo – oświadczyła radna, twierdząc, że opinia społeczna, jak i sami radni są przez wójt ,,manipulowani’’. – Tutaj jest przykład, to są drużyny z tego roku, które uczestniczą na zawodach sportowych w piłce nożnej, unihokeju, w piłce ręcznej – mówiła. Jerzyk odniosła się też do twierdzenia, jakoby przeciwko likwidacji szkoły protestowało zaledwie kilka osób. – Tu jest 300 zebranych od mieszkańców Grębanina – przekonywała. (…) – Czy naprawdę nie macie swojego zdania i słuchacie tego, co jest przekazywane fałszywie? (…) Zastanówcie się, nim podniesiecie rękę na nasze dzieci, na spokój naszych dzieci i nas – zaapelowała do radnych.

GMINA MA SŁUŻYĆ LUDZIOM

Radna Teresa Zawada odrzuciła podnoszony w uzasadnieniu do uchwały argument, jakoby liczba uczestniczących do szkoły dzieci była zbyt mała, aby placówka ta mogła dalej funkcjonować jako samodzielna szkoła. – Jest za mało klas? Więc jakiego my mamy włodarza, jak dba o placówki oświatowe, że przez 8 lat nie dokonał niezbędnych remontów – zarzuciła. (…) Dobrze wiemy, jakie pieniądze były przeznaczone na inne szkoły, jak te szkoły były remontowane – mówiła. Jerzyk pytała również, ile konkretnie Gmina zaoszczędzi likwidując szkołę w Grębaninie? (…)
– Ja rozumiem, że pani wójt wymyśliła sobie, że w ten sposób zmniejszą się koszty – dodała Zawada. – Ale ta gmina to nie jest chyba dla pani wójt, tylko dla wszystkich jej mieszkańców. I ona ma służyć ludziom, a nie jednej osobie.
Kiedy przewodniczący rady Marian Kremer zarządził głosowanie, 8 radnych opowiedziało się za likwidacją Szkoły Podstawowej w Grębaninie, 5 było przeciw. Szkoła zostanie więc z dniem 1 września br. zlikwidowana, jej uczniowie będą dowożeni do Mroczenia, w Grębaninie funkcjonować jednak będzie filia Szkoły Podstawowej w Mroczeniu, gdzie uczyć się będą uczniowie klas I-III, znajdować się tam również będzie oddział przedszkolny.

NIE PIENIĄDZE A DOBRO DZIECI

– Nie interesowało mnie zaoszczędzenie pieniędzy – już po głosowaniu odparła radnej Jerzyk wójt Lewandowska-Siwek. – Mnie interesowało przede wszystkim dobro dzieci, żeby te dzieci miały fajną, dobrą szkołę, wspaniałych przyjaciół, żeby uczyły się w gronie dzieci, które chcą się dalej kształcić, i żeby miały lepsze warunki do nauki, do sportu, i żeby miały możliwość i lepszego kształcenia.
Odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi, wójt oświadczyła, że ,,padło tu wiele kłamstw’’’. – Nieprawdą jest, że nie chciałam tej szkoły przekształcić przez 7 czy 8 lat – wyznała, odnosząc się do wcześniejszych słów radnej Zawady. – Chciałam. Nie wiem czy pani sobie przypomina boom w 2015 roku, kiedy razem z księdzem i rodzicami było zebranie w szkole, kiedy rozmawialiście nt. mojego zamiaru likwidacji tej szkoły. To już był mój zamiar, to nie był wasz wymysł, tylko mój zamiar likwidacji tej szkoły. Odstąpiłam od tej likwidacji ze względu na to, że takiej decyzji nie podjęli radni. I nie była to manipulacja, tylko radni po prostu powiedzieli: nie pani wójt, nie podejmiemy tej uchwały. I ja to przyjęłam do wiadomości. (…) Ale niestety w 2018 r. zadziało się wiele rzeczy, które tak naprawdę spowodowały to, że radni zmienili zdanie. Chociażby to, że maleje liczba dzieci w tej szkole. (…) Nie moją winą jest, że jest 5 klas (chodzi o sale lekcyjne – przyp. red.) i niech pani nie robi ze mnie cudotwórcy, że ja mogę rozciągnąć mury szkolne, bo ani tam nie ma możliwości dobudowania następnej klasy, ani rozbudowania tej szkoły. Ta szkoła jest w dwóch budynkach z XIX wieku…
– Trzeba podejść do tego, że historię szanujemy – wtrąciła radna Jerzyk.
– Bardzo dobrze, ja mogę wam tam muzeum zrobić, jak historię szanujecie – ripostowała Lewandowska-Siwek.

INTEGRUJCIE A NIE SKŁÓCAJCIE

Lewandowska tłumaczyła, że kiedy VI-klasowe szkoły zostały przekształcone w VIII-klasowe, szkoła w Grębaninie straciła rację bytu. (…) – Bardzo się cieszę, że dzieci, zlepek różnych klas, różnych wiekowo, występują i te zawody są. Bardzo się cieszę, że zebrało się tyle dzieci i bardzo się cieszę, że te dzieci będą się dalej kształcić, będą się sportowo rozwijać, bo takie lepsze możliwości będą miały w Mroczeniu – mówiła z przekonaniem. – I powinnyście się panie cieszyć. Mówicie panie, że wieś będzie umierać, bo nie ma kościoła, szkoły… Łęka Mroczeńska nie ma kościoła – nie umarła, Joanka nie ma kościoła ani szkoły – nie umarła. (…) Wieś tworzą ludzie i wy integrujcie ludzi a nie skłócajcie.

DOBRO DZIECI

– Mnie interesuje dobro dzieci, żeby te dzieci miały dobre, jak najlepsze warunki do nauki. Jeżeli zostanie tam klasa O, I, II, III, to tylko dlatego, że te dzieci tam nie muszą mieć szerokich kółek zainteresowań, gabinetów przedmiotowych, sali gimnastycznej… My ich wyposażymy w jedną klasę, taką właśnie salę gimnastyczną dla tych dzieci, bo ich jest niedużo.
Wójt podkreśliła, że zawsze dotrzymuje słowa. – I wyremontuję ten budynek – zapowiedziała.
– Jakbym pani zaczęła wymieniać te wszystkie szkoły, co mają przez lata, jak były remontowane i co miały budowane, to to nie starczyłoby by mi tutaj czasu do wieczora. Bo wszystkie placówki (…) są remontowane, co roku są jakieś inwestycje w szkołach i ogromne pieniądze praktycznie idą na szkoły. (…) Stanowczo powiem: nie żałuję na dzieci. (…) Dzieci pływają, grają na instrumentach, tańczą, mają teatr, mają orkiestrę, mają zespół muzyczny, mają kulinaria. Co tylko sobie dyrektorzy wymarzą i zażyczą. Chcemy, żeby nasza gmina była wzorową gminą, żeby wszystkie gminy nas naśladowały, bo nas na to stać – oświadczyła. JUR






Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *