Kępno: Burmistrz traci większość w Radzie

Rada Miejska w Kępnie nie przyjęła uchwały w sprawie udzielenia burmistrzowi Kępna absolutorium za 2020 r. To pierwszy oficjalny sygnał, że w lokalnym samorządzie oficjalnie zawiązała się nowa, krytyczna wobec Piotra Psikusa opozycja.

O tym, że ostatnia sesja Rady Miejskiej będzie inna, niż dotychczasowe, szeptało się w mieście od co najmniej kilku dni, zważywszy na fakt, że w ramach rady zawiązał się nowy, opozycyjny wobec burmistrza klub „Wspólnie dla Miasta i Gminy Kępno”. A że siła jego rażenia była duża (12 radnych) – zapowiadano po cichu, że na sesji dojdzie do zmiany na stanowisku przewodniczącego rady.

DZIĘKUJĘ ZA ZROZUMIENIE

Nikt się jednak nie spodziewał, że absolutoryjna sesja potrwa aż pół doby. I nic dziwnego, skoro przedstawienie Raportu o stanie gminy zajęło blisko 8 godzin.
– Dziękuję państwu, że rozumiecie potrzeby samorządu i kładziecie nacisk na gospodarkę proinwestycyjną, prorozwojową gospodarkę naszego miasta – komplementował radnych burmistrz Psikus. – Nie sposób dzisiaj nie powiedzieć, że od 25 lat czynimy starania o przejęcie gruntów w rejonie S8 i S11. Nie udało się przejąć gruntów jako popegeerowskich lub skarbu państwa, ale udało się przekonać decydentów, aby te grunty zostały przeznaczone na cele inwestycyjne. Jesteśmy po spotkaniach z przedsiębiorcami. Sądzę, że inwestycje rozpoczną się w drugim półroczu br. Sądzę, że w okresie najbliższych 3 lat całe 27 ha zostanie zagospodarowane a zdecydowana większość z tych powierzchni będzie zadaszona i przysporzy to potężnych dochodów dla naszego miasta.

NIECH WSZYSCY WIEDZĄ

Burmistrz przypomniał, że radni mieli już wcześniej możliwość zapoznać się z przygotowanym raportem, i że dyskusja nad nim miała miejsce na komisjach, uznał jednak, że – skoro sesja jest transmitowana online – warto, aby był także omówiony podczas obrad rady.
– Był czas pandemii, czas trudnego dostępu do Ratusza – tłumaczył już po sesji burmistrz. – W tym czasie praktycznie spotkania były tylko i wyłącznie zdalnie. Informacje, które docierały do mnie, do moich współpracowników były takie, że mieszkańcy nie mają dobrej informacji o tym, co się dzieje, jak wygląda nasza praca, dlatego postanowiłem w sposób najbardziej przejrzysty pokazać, jak wyglądała praca samorządu przez ostatnie 12 miesięcy. Sam fakt, że raport liczył 300 stron świadczy o tym, że robiliśmy dużo. Fakt, że gmina, nie licząc spółek, pozyskała ponad 17 mln zł dotacji też o czymś świadczy. Zrealizowaliśmy i rozpoczęliśmy w tym czasie bardzo dużo inwestycji, zadań bieżących również. To wszystko spowodowało, że postanowiłem, żeby każdy kierownik jednostki organizacyjnej samorządu miał swój czas do dyspozycji. (…) Zresztą sami radni nie wszyscy niestety czytają materiały, jakie im przekazujemy – podsumował.

TAKIE SĄ FAKTY

O wynikach 2020 r. mówili naczelnicy wydziałów, ale też prezesi spółek komunalnych. Ich informacje były na tyle szczegółowe, że w sumie prezentacja raportu trwała bite 8 godzin.
– Finanse to jeden z podstawowych wskaźników, który mówi o stanie gminy – podkreślał skarbnik gminy Jarosław Ciesielski. – Budżet gminy z roku na rok rośnie. W ubiegłym roku doszedł do prawie 150 mln zł. Był to rok pandemii, rok ograniczeń. Udało się w ubiegłym roku zrealizować prawie 96% zaplanowanych wpływów, to blisko 145 mln zł, z czego 93% stanowiły dochody bieżące, 8,7% to dochody majątkowe. Z tytułu dotacji i subwencji pozyskano blisko 17 mln zł. Wydatki zrealizowano na poziomie 137 mln zł, to jest 89% planowanej kwoty. Wydatki bieżące to ponad 115 mln zł, tj. 84% ogółu wydatków, a wydatki majątkowe, czyli rozwojowe, inwestycje – 22 mln zł, czyli 16% ogółu wydatków. Zadłużenie na koniec 2020 r. wynosi ponad 43.730.000 zł, co stanowi 30,16% w stosunku do planowanych dochodów – wyliczał skarbnik
Odczytana została również pozytywna opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej z wykonania budżetu za 2020 rok oraz Komisji rewizyjnej i Komisji budżetu.

SAMORZĄDOWA WOLTA

Podczas sesji wiceprzewodniczący rady Marcin Tyc poinformował o powstaniu nowego klubu radnych „Wspólnie dla Miasta i Gminy Kępno”. Weszli do niego: Maciej Baciński, Bernadetta Hełka, Danuta Pastok, Adam Poziemski, Eugeniusz Przybył, Szymon Szczęsny oraz 6 dotychczas koalicyjnych radnych: Piotr Baraniak, Paweł Jański, Wiesław Walas, Grzegorz Mikołowski, Wiesław Wencel i Marcin Tyc, który został przewodniczącym klubu.
I tu zaczęły się schody. Kiedy przewodniczący rady Andrzej Stachowiak zarządził głosowanie w sprawie udzielenia Burmistrzowi Miasta i Gminy Kępno wotum zaufania, za opowiedziało się dziewięciu radnych, dwóch było przeciw, a dwunastu wstrzymało się od głosu. Identycznie rzecz się miała w przypadku uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Gminy Kępno za 2020 rok wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu Gminy Kępno za 2020 rok. Kiedy przyszło przegłosować uchwałę w sprawie udzielenia Burmistrzowi absolutorium, również dwunastu z 21 radnych wstrzymało się od głosu, a za było jedynie 9 radnych, zabrakło więc wymaganej większości, aby przyjąć tę uchwałę.
Napisać, że samorządowa wolta, jaką wykonało kilkunastu radnych, tych z koalicji i opozycji, to nic nie napisać. Okazało się bowiem, że burmistrz stracił właśnie większość w sprzyjającej mu jak dotąd radzie.

TAK CZY SIAK PIERWSZY RAZ

Kiedy mówimy o nieudzieleniu burmistrzowi absolutorium, Piotr Psikus prostuje, że nic takiego nie miało miejsca. – Nie podjęto uchwały o udzieleniu Burmistrzowi absolutorium – tłumaczy, co – jak podkreśla – nie jest jednoznaczne z nieudzieleniem absolutorium. – Rada Miejska większością zatwierdziła sprawozdanie finansowe, natomiast nie podjęła uchwały o udzieleniu absolutorium.
Tak czy siak, taka sytuacja w kilkudziesięcioletniej historii burmistrzowania przez Piotra Psikusa miała miejsce po raz pierwszy.
– Mimo wszystko pierwszy raz z czymś takim się spotkałem, że zadecydowały nie względy merytoryczne, bo one są w moim przekonaniu i mam nadzieję większości mieszkańców jednoznaczne – mówi włodarz gminy. – Odebrałem dużo telefonów i SMS-ów z głosami oburzenia co do zachowania się niektórych radnych, wymieniając ich z imienia i nazwiska. (…) Ale tak się stało, jak się stało. To świadczy o tych, co tak się zachowali, a na pewno nie o mnie. Ja jestem dumny z tego, że pracowałem i pracuję z takimi osobami, dzięki którym takie dobre wyniki Gmina Kępno uzyskała i uzyskuje, a uzyskała w czasie bardzo trudnym, w czasie pandemii, której wszyscy żeśmy się uczyli, bo konia z rzędem temu, kto wiedział, jak się zachowywać w czasie pandemii.

GWOŹDZIEM RAPORT O OŚWIACIE

Dlaczego tak się stało? Burmistrz Psikus przekonuje, że podłożem tych wszystkich zmian jest zaprezentowany kilka miesięcy temu Raport o stanie oświaty, z którego można było wysnuć wnioski, że Gmina przymierza się do likwidacji małych wiejskich szkół. – Gdzie radni nie przyjmują informacji, które zostały w tym raporcie zawarte, albo odczytują je, interpretują zupełnie błędnie – dowodzi. – I tu mam szczególnie uwagi do niektórych radnych z terenu wiejskiego, którzy chcieliby u siebie mieć wszystko, nie patrząc na to, jakie są trendy w tej chwili, jakie jest zachowanie rodziców, że to rodzice decydują, a nie ambicje i wyobrażenia o życiu w swoich miejscowościach radnych. To rodzice są decydentem o tym, gdzie chcą kształcić swoje dzieci i jak ma wyglądać ich kształcenie, nikt inny.
Niezaprzeczalnym jest dzisiaj fakt, że w radzie miejskiej zawiązała się nowa, większościowa (przewaga 3 głosów), opozycyjna wobec burmistrza koalicja. Na ile trwała? Piotr Psikus nie chce odnieść się do tego pytania. Przyznaje jednak, że trudniej jest rządzić gminą, kiedy nie ma się wsparcia rady. – Na pewno tak, tylko proszę mi znaleźć związek w tym klubie, jeżeli na czele tego klubu stoi działacz Nowoczesnej, a członkami tego klubu są osoby, które kandydowały do samorządu z list Prawa i Sprawiedliwości – wyznaje.

I CO DALEJ?

Czy oznaczać to może, że nowa koalicja będzie sukcesywnie torpedować inicjatywy burmistrza Psikusa?
– Myślę, że najbliższy czas odpowie na to pytanie – odpowiada Psikus.
Jeszcze bardziej powściągliwy w odpowiedziach na mnożące się pytania wydaje się być lider nowo powstałego klubu. – Co do szczegółów, to jak na razie za szybko na komentarz – odpowiada na liczne, zadane przez nas pytania Marcin Tyc, ograniczając się jedynie do przekazania oficjalnego stanowiska klubu.
– Klub Radnych „Wspólnie dla Miasta i Gminy Kępno’’ powstał ponad podziałami politycznymi, zrzeszając osoby, które mają inną, wspólnie wypracowaną wizję rozwoju naszej społeczności – czytamy. – Naszym zamiarem nie jest blokowanie uchwał. Najważniejsza jest dla nas zmiana w sposobie procedowania decyzji, które są najważniejsze dla mieszkańców gminy Kępno. Chcemy, aby nasza praca polegała na dialogu, sporach na argumenty, a także na tym, by pieniądze nie były głównym wyznacznikiem przyjętych rozwiązań. Przede wszystkim zależy nam na szeroko pojętych konsultacjach społecznych, które powinny bezwzględnie poprzedzać decyzje ważne dla naszej małej społeczności. Jesteśmy zdeterminowani do jeszcze cięższej pracy w wypracowywaniu najlepszych rozwiązań i przekonani, że nasze działania spotkają się z entuzjazmem i aprobatą mieszkanek i mieszkańców naszego miasta i gminy.
Kiedy pytamy Piotra Psikusa, czy można się spodziewać, że na jednej z najbliższych sesji dojdzie do zmiany na stanowisku przewodniczącego rady, burmistrz odpowiada, że nie jest członkiem tego klubu, stąd nie ma wiedzy na temat planów i zamierzeń „Wspólnie dla Miasta i Gminy Kępno”. – Jak się ma większość, to można różne rzeczy wykonać – dodaje.
JUR, ŁM



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest