Kępno: Partyjna manna z nieba?

Jak rekordowy, jeśli chodzi o pozyskiwanie środków zewnętrznych nazwał 2020 rok starosta Robert Kieruzal, prosząc Radę Powiatu o wotum zaufania i absolutorium. Odpowiadając na zarzuty opozycji, dla porównania przywołał lata 2011-2014, kiedy to starostą był Włodzimierz Mazurkiewicz. Ten ripostował: – Otrzymał pan dobrze prosperującą maszynę, w dobrym czasie i jeszcze jest pan nominatem partyjnym, więc pan ma te pieniądze, o których pan ciągle mówi – przekonywał.

Zanim radni udzielili staroście i zarządowi absolutorium za 2020 rok, zapoznali się z Raportem o stanie powiatu. – Dokument ten stanowi szczegółowe podsumowanie i zestawienie podjętych w 2020 roku działań zarówno przez Starostwo Powiatowe, jak również przez jednostki organizacyjne powiązane z powiatem – mówił starosta. Kieruzal zwrócił uwagę na rekordowe środki zewnętrzne, jakie udało się pozyskać w 2020 r. – Pozyskanie dotacji na drogę powiatową relacji Laski – Mroczeń było naprawdę zwieńczeniem i ukoronowaniem pewnych działań. Dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych to prawie 9 mln zł a wartość inwestycji to prawie 11,5 mln, z czego dofinansowanie z Funduszu Inwestycji Lokalnych to 1,4 mln zł – wyliczał. – To świadczy o szukaniu każdych możliwości finansowych. Współfinansowanie tej inwestycji przez Gminę Trzcinica to 400 tys. zł, a ponad 800.000 zł to środki powiatu kępińskiego. Kolejna inwestycja to ulica Dworcowa.(…) Kolejny historyczny moment to budowa hali sportowej przy LO, gdzie wsparcie z ministerstwa sportu wyniosło 2,5 mln zł.
Optymizm starosty nie do końca podzielali jednak opozycyjni radni, zwracając uwagę na kondycję finansową powiatu. Radny Michał Solecki podkreślał również, że działania władz powiatu cechuje często ,,chaos i bylejakość’’. – Każdego roku pojawiają się przykłady złego przygotowania dokumentacji projektowych, którego efektem są aneksy do umów, skutkujące zwiększaniem kwot na inwestycje oraz przedłużaniem terminów realizacji, a w najgorszych przypadkach przegranymi sprawami sądowymi z wykonawcą. Przykładem takiej nie najlepszej realizacji inwestycji jest w roku 2020 modernizacja ulicy Dworcowej, gdzie tym razem projektant nie zauważył m. in. drzew do wycięcia – dowodził. Radny zwracał również uwagę na rosnące zadłużenie SPZOZ w Kępnie. – Kiedy po dramatycznym wizerunkowo dla naszego szpitala roku 2019, zaczął polepszać się fatalny do tej pory poziom obsługi pacjentów, mieliśmy nadzieję, że następne lata będą tylko lepsze. (…) Trzeba jednak stwierdzić, że sytuacja finansowa szpitala powiatowego w Kępnie ulega dalszemu pogorszeniu. Pomimo zmniejszającego się deficytu, dług szpitala ciągle rośnie i jest on coraz większym obciążeniem dla jego finansów – mówił Solecki.
W odpowiedzi Robert Kieruzal przywołał lata 2011-2014, kiedy to starostą był obecny radny opozycyjny Włodzimierz Mazurkiewicz. – Ówczesny starosta przychodząc do urzędu, w stosunku rok do roku, zaciągnął kredyt w wysokości 3 mln zł, a w całej kadencji 9 mln zł. To jest wysokie zadłużenie mając na względzie dochody, jakie w tamtych czasach były osiągane – dowodził. (…) – Obejmowałem stanowisko starosty, gdy zadłużenie wynosiło 24 mln zł. Aktualnie jest na poziomie 26 mln zł. W przeciągu dwóch lat wzrosło o 2 mln zł. Więc jeżeli mówicie o zadłużeniu, to cofnijcie się o kilka lat i możemy rozmawiać o tych sprawach – zwrócił się do opozycji.
Riposta była niemal natychmiastowa. – Mam wrażenie, że starosta Kieruzal uważa się za jakiegoś namiestnika, który chce zbawić powiat kępiński i jak Mojżesz wyprowadzić go z domu niewoli do ziemi obiecanej – odparł Mazurkiewicz. – Panie szanowny Kieruzal, niech sobie pan da spokój, bo nie jest pan żadnym Mesjaszem i nigdy nie będzie. Powiat istniał przed panem i będzie istniał także po panu. Po prostu otrzymał pan dobrze prosperującą maszynę, w dobrym czasie i jeszcze jest pan nominatem partyjnym, więc pan ma te pieniądze, o których pan ciągle mówi. Prawda jest taka, że przywieziony jest pan z Bralina. Jeżeli koniecznie chce się pan ze mną porównywać, to nie ma problemu, ale to trzeba w czasie rzeczywistym – zaproponował.
Były starosta przypomniał, że kiedy w latach 2010-2014 Kieruzal był wicewójtem Bralina, jego sukcesy w pozyskiwaniu środków zewnętrznych były prawie żadne. – Przyjrzyjmy się, jakie to pan wnioski wówczas do premiera wysyłał i jakie pan miał dotacje – ciągnął radny. – Pan wszystkie wnioski podpisywał i jak pan rozliczył te wszystkie inwestycje, które pan zrobił, ile ich pan zrobił w Bralinie? Nie ma problemu, możemy się porównywać. Zobaczymy, jakie miał pan wówczas osiągnięcia, co teraz musi z nimi robić obecny wójt Piotr Hołoś i jak długo będzie musiał się z nimi męczyć.
Ostatecznie Rada udzieliła wotum zaufania Zarządowi, udzielając mu również absolutorium. – To jest nasz wspólny sukces. Dziękuję także opozycji za słowa krytyki. (…) Jesteśmy tu po to, by spierać się na argumenty – wyznał starosta.
ŁM



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest