Menu główne

Pionierskie studia dualne dla Polaków i obcokrajowców w kępińskim zagłębiu meblowym (FILM)

Na terenie gminy Łęka Opatowska powstać ma oddział zamiejscowy Szkoły Wyższej Rzemiosł Artystycznych i Zarządzania we Wrocławiu, która kształcić będzie kadry dla szeroko rozumianej branży meblarskiej. Studia mają się odbywać w systemie dualnym, gdzie nauka łączona jest z pracą zawodową. Właśnie ruszyła rekrutacja. W Ośrodku mieliby studiować Polacy, ale i pracujący u nas obcokrajowcy.

Powstanie Ośrodka to wspólna inicjatywa Szkoły Wyższej Rzemiosł Artystycznych i Zarządzania we Wrocławiu, Gminy Łęka Opatowska, Fundacji Partnerstwo Narodów i sześciu zlokalizowanych na terenie gminy i powiatu kępińskiego firm – liderów w branży meblowej: IDŹCZAK Meble, CALITAN Furniture Factory, GABI Meble, Meble Marzenie, Tompol i Meblomar.

– Szkoły wyższe powinny coraz bardziej integrować się z zakładami produkcyjno – przemysłowymi, aby program i sposób kształcenia coraz bardziej odpowiadały na potrzeby rynku i przemysłu – tłumaczy pełnomocnik Uczelni dr Marek Foriasz.

Projekt zakłada zorganizowanie warunków wysokospecjalistycznego kształcenia kadr dla lokalnego przemysłu meblarskiego oraz szeroko rozumianej edukacji związanej z przygotowaniem się do coraz szybciej pojawiających się nowych technologii w przemyśle i produkcji.

– Inicjatorzy podjęli się współpracy w zakresie uruchomienia lokalnego ośrodka zamiejscowego Uczelni, mającego na celu zainicjowanie kształcenia dedykowanego dla partnerów przemysłu meblowego, ale także dla lokalnego środowiska, gwarantując możliwość studiowania w gminie Łęka Opatowska – poinformował na dzisiejszym spotkaniu wójt Adam Kopis. (…) – Wymienieni partnerzy zawarli pomiędzy sobą porozumienie, które oprócz wymienionego wyżej celu kształcenia, ma także umożliwić utworzenie lokalnego ośrodka naukowo – badawczego, aby przygotowywać swoje firmy do wymogów firm XXI wieku, na poziomie 4.0.

Co bardzo ważne, kształceniem mają też być objęci chętni obcokrajowcy. – Aby przebywający w Polsce obcokrajowcy integrowali się nie tylko kulturowo, ale także w zakresie współdziałania w produkcji i nowych technologiach – podkreślają zainteresowani.

Ośrodek ma być panaceum na kłopoty wynikające m.in. z odległości między miejscem zamieszkania, miejscem pracy, a miejscem istnienia ośrodków akademickich. Jego lokalizacja jest nieprzypadkowa, nie bez powodu ziemia kępińska określana jest jako największe zagłębie meblarskie w Polsce.

Szkoła Wyższa Rzemiosł Artystycznych i Zarządzania we Wrocławiu jest uczelnią prywatną, a jej właścicielami są m.in. Dolnośląska Izba Rzemieślnicza we Wrocławiu oraz grono wykładowców z Uniwersytetu Wrocławskiego, Politechniki Wrocławskiej i Akademii Sztuk Pięknych. Jest jedyną wyższą uczelnią w Polsce edukującą artystów rzemieślników w branży jubilerstwa, znawstwa kamieni szlachetnych oraz konserwacji dzieł sztuki.

NOWA SPECJALNOŚĆ

– Dzięki państwu chcemy otworzyć nową specjalność – mówi prof. zw. dr hab. Michał Sachanbiński, rektor uczelni. – To byłyby studia w ramach tzw. sztuk projektowych, gdzie chcielibyśmy uruchomić nową specjalność, np. projektowanie i wzornictwo mebli albo wzornictwo i technologia wytwarzania mebli. Ten nowy kierunek ma odpowiadać na zapotrzebowanie lokalnych zakładów, bo kształciłby specjalistów, jakich państwo potrzebujecie. Nie wyobrażamy sobie tych studiów bez udziału państwa, bez udziału specjalistów z zakresu meblarstwa. Część praktyczna prowadzona byłaby w państwa zakładach pracy – dodaje rektor. Tutaj mamy możliwość stworzenia wspólnie programu studiów, który to program byłby zatwierdzony przez ministerstwo, ale zawierałby dużo elementów praktycznych, zresztą w szkołach takiego typu w myśl ustawy obowiązuje 6 miesięcy praktyk, a dotychczas był miesiąc.

Z MYŚLĄ O OBCOKRAJOWCACH

Jednym z inicjatorów powstania Ośrodka jest także Fundacja Partnerstwo Narodów. Jej prezes Jerzy Jarczak ma nadzieję, że studia podejmą tu także obcokrajowcy zatrudnieni w zakładach branży meblarskiej.

– Celem fundacji jest wspomaganie jakichkolwiek inicjatyw, które pozwalają na to, żeby pracownicy, którzy przyjeżdżają do Polski z zagranicy, jak i tutaj będący, mogli czuć się w naszym kraju w sposób właściwy, godny – przekonuje. (…) – Myślę, że powołanie wyższej szkoły i możliwość studiowania pozwoli też zatrzymać trend uchodzenia pracowników ze Wschodu. Jeżeli będziemy mogli być konkurencyjni nie tylko w płacach, ale i w samym standardzie życia, to nie dotknie nas klęska wyjazdu wszystkich Ukraińców w dużej mierze na Zachód, a zostaną, bo będą się w tym kraju dobrze czuć, docenieni, spełniający wszystkie swoje oczekiwania.

W sąsiednim powiecie kluczborskim od kilku lat realizowany jest już projekt, w ramach którego w tamtejszych szkołach średnich uczą się wspólnie Polacy, Ukraińcy, Białorusini czy Gruzini, w sumie jest to grupa ok. 250 obcokrajowców. – Do Kluczborka panie rektorze mamy 30 km, niespełna 25 minut jazdy. Ci młodzi przyszli absolwenci szkół w powiecie kluczborskim w maju zdają maturę – zwrócił uwagę wójt Łęki Opatowskiej.

UCZELNIA ,,PO SĄSIEDZKU”

– Ta inicjatywa jest skierowana również do mieszkańców okolicznych miejscowości, szczególnie do tych młodych ludzi, którzy marzyli o rozpoczęciu nauki na studiach wyższych, ale odległości ośrodków akademickich i związane z tym różnego rodzaju wyrzeczenia, a w szczególności wydatki powodowały, że raczej odkładali to na później – dodaje dr Marek Foriasz. Studia mogliby też podjąć wszyscy chętni, którzy chcieliby ,,po sąsiedzku’’ podnosić swoje wykształcenie. – Gwarantujemy, że każdemu zainteresowanemu podnoszeniem wiedzy i kwalifikacji uczelnia wyjdzie naprzeciw, żeby umożliwić uzyskanie wymarzonego tytułu czy to licencjata, czy magistra – zapewnia pełnomocnik uczelni.

POŁĄCZĄ PRACĘ ZE STUDIAMI

Wójt Adam Kopis nie kryje swojego zadowolenia z faktu, że rozpoczęła się rekrutacja, ma też nadzieję, że zakończy się ona sukcesem, który pozwoli na uruchomienie studiów.

– To bardzo dobry pomysł – wyznaje Roman Idźczak, właściciel fabryki IDŹCZAK Meble. – Dużo młodych pracowników studiuje równocześnie na Ukrainie, a teraz będą mieć możliwość połączyć pracę w Polsce ze studiami. Przecież całe rodziny zjeżdżają do nas z Ukrainy, ich dzieci chodzą do naszych szkół, chcą u nas mieszkać – dodaje.

Podobnego zdania jest współwłaściciel fabryki CALITAN Furniture Factory Marcin Jagieniak, choć nie ukrywa, że czasu na rekrutację jest bardzo mało. – Tu będą mieć pracę, studia, a więc o wiele lepsze perspektywy – przekonuje.

Na zajęcia dydaktyczne, które odbywałyby się w weekendy, samorząd jest gotów udostępnić sale w dawnym gimnazjum w Opatowie. Te praktyczne odbywałyby się w okolicznych fabrykach mebli. Nic więc nie stoi na przeszkodzie – pod warunkiem, że rekrutacja zakończy się sukcesem – aby ośrodek zamiejscowy uczelni na terenie gminy Łęka Opatowska stał się faktem.

BĘDZIECIE PIONIERAMI

Prof. zw. dr hab. Michał Sachanbiński przypomina, że studia dualne w Polsce istnieją od kilku lat, prowadzą je niektóre politechniki, ale głównie we współpracy z firmami zachodnimi. – Te firmy jako pierwsze dostrzegły taką możliwość – przyznaje. Jak dotąd żadna z polskich firm nie podjęła się takiego wyzwania. – Państwo będziecie pionierami – przyznaje.

Ruszył już nabór na pierwszy rok studiów w tym systemie. Inaugurację roku akademickiego w ośrodku zamiejscowym planuje się na początku marca 2019 roku. JUR

 






Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *