Menu główne

SZALONKA: Grzęźniemy w błocie! Jak długo jeszcze?

Przez Szalonkę prowadzi droga asfaltowa. Jest jednak pewna część wioski, dla mieszkańców której dotarcie do domów jest drogą przez mękę. – Grzęźniemy w błocie! Jak długo jeszcze? – pytają oburzeni.

Od kilku lat mieszkańcy domów od numeru 41 do 46 nie mogą doprosić się w Urzędzie Gminy normalnej drogi. Obecna, prowadząca do ich domostw jest w fatalnym stanie technicznym – nie dość, że po intensywnych opadach oraz wiosną i jesienią zamienia się w grzęzawisko i półbuty trzeba zamieniać na kalosze, to jeszcze jest wąska i pełna dziur, niczym szwajcarski ser.
– Kilka lat temu zakopała się tu karetka pogotowia – mówią Tadeusz Strzelecki i Mateusz Gąszczak. – Niedawno z błota wyciągany był samochód kurierski. Natomiast w ubiegłym roku zagrzebali się tu energetycy, którzy przyjechali naprawiać lampy. Nasze auta czasem psują się już po jednym przejeździe, a wtedy musimy wydawać pieniądze na naprawy.
W sprawie drogi mieszkańcy napisali i złożyli do Urzędu kilka pism. Ostatnie w drugiej połowie stycznia 2019 roku. Odpowiedź – jak zostali zapewnieni – otrzymają do 15 marca.
– Na wcześniejsze petycje nie otrzymaliśmy pisemnych odpowiedzi – przyznają rozmówcy. – Ustne, owszem. Za każdym razem brzmiały podobnie, czyli: „W miarę możliwości coś zrobimy”. To „coś zrobimy” znaczy, że wysypiemy kamień. W porządku, niech zostanie on położony, ale niech robota będzie wykonana jak należy – odpowiednia warstwa kamienia i odpowiednio ubita. A nie, że tylko wysypanie go, potem rozgarnięcie.
Ludzie mają żal do władzy, że przy tworzeniu budżetu na 2019 rok nie uwzględniono naprawy tej drogi.
– Nie możemy zrozumieć, że planuje się remonty dróg do gruntów ornych, tymczasem pomija się drogi prowadzące do domostw – kiwają głowami Tadeusz Strzelecki i Mateusz Gąszczak. – Gdzie w tym wszystkim są ludzie!? W Internecie na jednym z portali jest napisane, że gmina musi zapewnić mieszkańcom dogodny dojazd do posesji. A u nas co?
– Wójt ogłasza, że przejmując w 2014 roku swój urząd na inwestycje było 350 tysięcy, a teraz jest 15 milionów – dodaje Tadeusz Strzelecki. – Ale poprzedni włodarz też od czasu do czasu wysypał nam na tę drogę kamień lub szlakę. Więc dla nas żadnych zmian tu nie ma.
W ubiegłym roku na zakup kamienia na drogę wieś przeznaczyła z funduszu sołeckiego 6 tys. zł. Gmina w latach 2017 i 2018 dołożyła do tego blisko 16 tys.
– Robimy wszystko co w naszej mocy, aby ta droga była w jako takim stanie – mówi Jolanta Rataj, sołtyska Szalonki, która również mieszka przy tej drodze. – Niestety, nasze wysiłki są daremne. Szczególnie po deszczu jest ona po prostu nie do przebycia. Czekamy na odpowiedź na nasze pismo. Liczymy, że Rada Gminy pochyli się nad prośbą.
– A propos Rady, jej przewodniczący z Trzebienia też mieszkał przy podobnej drodze wysypanej kamieniem – dodają Tadeusz Strzelecki i Mateusz Gąszczak. – Obecnie prowadzi tam droga asfaltowa. Kiedy taka będzie prowadzić do nas?
Tomasz Jerczyński, kierownik Referatu Budownictwa, Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Łęka Opatowska poinformował nas, że Rada Gminy w marcu na wspólnym posiedzeniu komisji ustali plan remontów i modernizacji dróg gminnych na cały okres swojej kadencji, czyli do 2023 roku. – Wobec powyższego udzielenie szczegółowej informacji będzie możliwe po odbyciu się wspomnianego posiedzenia – przyznaje. EW






Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *