Menu główne

CZAJKÓW: To nie jest dobry rok na wielkie inwestycje

Gmina Czajków nie ma w planach rozpoczęcia w 2018 roku budowy nowego przedszkola. – To nie jest dobry czas na wielkie inwestycje – wyznaje wójt Henryk Plichta. Nie oznacza to jednak, że przedszkole w Czajkowie nie powstanie.

W roku 2019 raczej tak, ale w 2018 na pewno nie – mówi włodarz gminy. – W tegorocznym budżecie nie mamy przecież zapisanego na ten cel ani grosza – dodaje.
Plichta podkreśla, że samorządy takie jak Czajków, mając bardzo małe środki na inwestycje, nie mogą rzucać się na szeroką wodę i w jednym czasie realizować, kilka, kosztowych dla budżetu gminy zadań.
– My realizować teraz będziemy zadania związane z gospodarką wodno-ściekową – przyznaje. – Ale tu udało nam się to rozłożyć na dwa elementy. Mieliśmy zaplanowane 1,1 mln, przetarg przyniósł nam jednak cenę niższą, bo 998 tys. zł. A w tamtym roku dwa razy ogłaszaliśmy ten przetarg i nikt do niego nie wystartował.
Plichta przyznaje, że ceny na inwestycje w ostatnim czasie rosną. Tak będzie także w tym roku.
– Dlatego bardzo ostrożnie podchodzę pod inwestycje w tym roku. W przyszłym już będzie taniej, za dwa lata będzie jeszcze taniej – przekonuje. – Natomiast ten rok jest bardzo niekorzystny. Ruszyły środki z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego i Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, wszystkie przetargi się teraz odbywają, a to są dość duże inwestycje. Po drugie jest rok wyborczy i samorządy inwestują ponad swoje możliwości i siłą rzeczy ceny idą na wszystko w górę. Z uwagi na koniunkturę drożeją też materiały budowlane. Niektórzy przewidują, że od połowy roku może być nawet kłopot z tłuczniem, z dostawą, a co za tym idzie jego cena też może być wyższa.
Plicha nie ma wątpliwości: – Inwestowanie na siłę w tym roku to przedrożenie inwestycji – tłumaczy. – My robimy to, co zwykle robimy, na bazie swoich możliwości finansowych. Na pewno nie idziemy w jakieś kredyty, które miałyby wzmocnić nasz potencjał inwestycyjny, bo to jest przepłacanie.
Jednak budowa przedszkola prędzej czy później wymagać będzie zaangażowania dużych, przekraczających budżetowe możliwości gminy środków – przypominamy.
– Wtedy będzie tak, jak było kiedy budowaliśmy halę sportową – odpowiada Plichta. – Budowaliśmy halę sportową i jedną drogę tłuczniową albo asfaltową, po to tylko, żeby wybrać pieniądze z FOGR-u, bo to jest 150 tys. do wzięcia przy niewielkim zaangażowaniu własnym, dlatego tych pieniążków nie można odpuścić. I to były jedyne inwestycje, które się ciągnęły przez okres prawie 3 lat. I myślę, że jak zaczniemy budować przedszkole, to będziemy robić tak samo. Dlatego chcemy teraz te wszystkie inne inwestycje, na ile to jest możliwe, popchnąć do przodu i dopiero wtedy skupić się na budowie przedszkola. A mam nadzieję, że rok 2019 będzie tańszy, naprawdę mam taką nadzieję. Zawsze, co kadencję, rok wyborczy jest bardzo drogi, a tu doszedł jeszcze taki boom budowlany. Nie jest to dobry czas na wielkie inwestycje.
RED