Czy uda się ograniczyć drastycznie wysokie podwyżki cen gazu?

Włodarze Grabowa, Mikstatu, Doruchowa i Kobylej Góry próbują stawić czoła drakońskim, bo przekraczającym 100 procent podwyżkom cen gazu, jakie zaordynowała swoim odbiorcom – zarówno gospodarstwom domowym, jak i firmom czy instytucjom – G.EN. Gaz Energia z Tarnowa Podgórnego. – Mieszkańcy tego nie wytrzymają – przekonuje burmistrz Maksymilian Ptak.

W tej też sprawie w Tarnowie Podgórnym, gdzie mieści się siedziba G.EN. Gaz Energia odbyło się spotkanie włodarzy gmin, dla których właśnie G.EN. Gaz Energia jest dostawcą gazu, z kierownictwem spółki. Czy wróciliście z tego spotkania nieco bardziej uspokojeni? – pytamy Maksymiliana Ptaka, burmistrza Grabowa nad Prosną.
– Uspokojeni? Nie do końca, ponieważ oceniam to spotkanie jako taki pierwszy etap rozmów właśnie w kontekście cen gazu – odpowiada burmistrz.- To spotkanie praktycznie było tylko z przedstawicielami G.EN. Gazu. Mówię ,,tylko’’, ponieważ jestem przekonany, zresztą o tym też rozmawialiśmy w szerszym gronie samorządowców, że musi być zorganizowane kolejne, jak najszybciej spotkanie z przedstawicielem Ministerstwa Aktywów Państwowych, z przedstawicielem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz Urzędem Regulacji Energetyki, bo przecież okazuje się, że urząd ten zatwierdził właśnie takie podwyżki cen gazu. W takim poszerzonym składzie powinniśmy się spotkać i przeanalizować całą sytuację.
Jak mówi burmistrz Ptak, G.EN. Gaz Energia tłumaczy się, że nie do końca to oni są winni całej sytuacji, bo poniekąd sami są też ofiarami tego systemu energetycznego, czyli tych szalejących podwyżek na rynku światowym. – Nawiązywali też do tego, że współpracują z PGNiG, od którego kupują gaz, i że oni niejako też zostali postawieni pod ścianą taką ceną, jaką zaproponowało im PGNiG – tłumaczy burmistrz. – W związku z tym – jak tłumaczyli – niejako nie mieli wyjścia i musieli dokonać takich podwyżek.
Co ciekawe, PGNiG dla swoich klientów (gospodarstw domowych) zrobiło podwyżkę sięgającą raz kilku, drugi raz kilkunastu procent, natomiast w przypadku firm czy instytucji są o wiele wyższe, niż te jakie ustalił dla swoich odbiorców GEN Gaz. – W G.EN. Gazie jest więc taka sytuacja, że mieszkańcy płacą dużo w porównaniu do PGNiG, natomiast jeśli chodzi o firmy, tu skala podwyżek jest wiele mniejsza – mówi Ptak.

O 100 PROCENT

W grabowskiej gminie dostawca gazu jest G.EN. Gaz Energia. O ile wzrosły więc rachunki dla gospodarstw domowych? Okazuje się, że burmistrz Maksymilian Ptak należy do tego grona i właśnie otrzymał propozycję zaliczek o ok. 100 procent wyższą.
– To zależy od tego jak kto liczy i co dokładnie liczy – dowodzi. – Mówi się o podwyżkach rzędu 170 procent, natomiast de facto, jak dostaliśmy już teraz propozycję zaliczek, które co miesiąc wpłacamy, to okazuje się, że nie jest to 170 procent, ale ponad 100 procent. Sam jestem tego przykładem – wyznaje.

FIRMY I INSTYTUCJE RÓWNIEŻ

Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi o firmy i instytucje.
– My przecież zachęcaliśmy i dalej chcemy zachęcać do wymiany pieców węglowych, więc wielu mieszkańców – widząc do tej pory, że ta cena gazu nie była zbyt wysoka – chętnie wymieniało te piece na gazowe – mówi burmistrz. – Przecież my w szkołach w Grabowie i Bukownicy wymieniamy piece właśnie na piece gazowe, tak że na dniach będziemy mieli czynne te kotłownie gazowe i to było wszystko w kontekście ekologii i dość niskich cen gazu. Dziś trudno jest więc nawet oszacować, ile będziemy płacili w przyszłym roku za ogrzewanie szkół. Do tego dochodzi Centrum Kultury, Urząd, Biblioteka. To są wszystko obiekty ogrzewane gazem, co niewątpliwie wpłynie też negatywnie na nasz budżet.
Na terenie miasta i gminy Grabów możliwość korzystania z gazu mają już mieszkańcy samego Grabowa, Grabowa Wójtostwa czy Książenic. – Nie ukrywam, że myśmy rozmawialiśmy z G.EN. Gazem i zachęcaliśmy do tego, żeby rozbudowywać tę sieć, bo rzeczywiście ta cena gazu była bardzo przystępna w porównaniu z innymi źródłami energii typu węgiel czy ekogroszek – mówi Ptak.

TO JESZCZE NIE KONIEC

Czy to już koniec zaordynowanych przez dostawcę podwyżek? Wiele wskazuje na to, że nie. – G.EN. Gaz twierdzi, że jeżeli na poziomie państwa, rządu nie zostanie ten temat uregulowany, no to może dojść do tego, że w związku z szalejącymi cenami na rynku energetycznym, że G.EN. Gaz będzie zmuszony do Urzędu Regulacji Energetycznej o kolejne podwyżki, ale też wszystko jest w rękach URE – przyznaje burmistrz Grabowa. Maksymilian Ptak dziwi się, dlaczego Urząd Regulacji Energetycznej nie powiedział stop, że takie podwyżki są nie do przyjęcia. – Mieszkańcy tego nie wytrzymają – dowodzi. Możemy rozmawiać o podwyżkach rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu procent, ale nie ponad 100 procent – dowodzi.

JESTEŚMY ZDETERMINOWANI

Na ile podjęte przez samorządowców działania okażą się skuteczne? – My jesteśmy mocno zdeterminowani, żeby rzeczywiście osoby, które mogą mieć wpływ na obniżenie cen gazu rzeczywiście przeanalizują dokładnie sytuację – mówi burmistrz. – Podwyżki podwyżkami, liczymy się z tym, że wszystko drożeje, ale podwyżki o ponad 100 procent dla niektórych są rzeczywiście bardzo, bardzo trudne do zaakceptowania.
Co dalej? – Ze swej strony wystosowałem pismo w tej sprawie do poseł Katarzyny Sójki i posła Andrzeja Grzyba – mówi włodarz Grabowa. – Wspólnie z wójtami i burmistrzami (Doruchowa, Kobylej Góry i Mikstatu) skierowaliśmy pismo do UOKiK, do Ministra Aktywów Państwowych z prośbą o podjęcie działań i interwencje w tej sprawie. Również w kontekście spotkania samorządowców w Tarnowie Podgórnym wszyscy, którzy tam byliśmy podpisaliśmy również pisma do wymienionych wcześniej ministerstw i instytucji. Czekamy na reakcje. Na tym spotkaniu byli też parlamentarzyści, którzy chcą zwołania specjalnej komisji w sejmie, która zajmie się tym problemem. JUR



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest