,,Grupka ludzi’’ nie przekonała Władzy

Ostrzeszowska Rada Miejska nie zgodziła się na kompromisowe rozwiązanie, aby w strefie płatnego parkowania wprowadzić zerową stawkę za pierwsze 30 minut parkowania. Władza zaproponowała 15 minut, projekt podzielającej stanowisko przedsiębiorców grupy radnych mówił pierwotnie o 59 minutach, padły apele o kompromis. – To jest żaden kompromis, to jest grupka ludzi, przedsiębiorców, którzy zebrali podpisy, może z rejonu rynku lub okolic, a nie mówi się o innych mieszkańcach – oponował radny Aleksander Józefiak.

Przedstawiony przez radnego Andrzeja Manikowskiego projekt uchwały wzbudził – chwilami burzliwą – dyskusję. O skutki finansowe wprowadzenia zerowej stawki w przypadku parkowania dłuższego, niż 15 minut (nowa propozycja burmistrza) pytał radny Marcin Łuczak (od niedawna nowy wiceprzewodniczący rady), sugerując, że będzie to dużym obciążeniem dla budżetu gminy.

Radny Antoni Marchiński pytał, jaki rzeczywisty cel przyświecał wprowadzeniu strefy płatnego parkowania. Czy chodziło o udrożnienie (większa rotacja na miejscach parkingowych) rynku i centrum miasta, czy też strefa wprowadzona została po to, aby na niej zarobić. – Chodziło o płynność ruchu, znalezienie miejsc parkingowych… – wyliczał.

Radny Mariusz Witek przekonywał, że skoro samorząd bez większej dyskusji zgadza się, aby dopłacać do gospodarki odpadami komunalnymi (w ubiegłym roku było to ok. miliona zł), na pewno udźwignie też o wiele mniejsze koszty związane z wprowadzeniem kompromisowych 30 minut jako bezpłatnych. – Tu, kiedy musimy czy chcemy pomóc, o ile chcemy pomóc, m.in. przedsiębiorcom i naszym mieszkańcom (…), myślę, że to jest warte – dowodził. (…) Naprawdę rozważmy ten kompromis! – apelował.

O kompromis apelował też radny Sławomir Odrobiński. – Jesteśmy wszyscy po to wybrani, żeby jakoś odpowiadać na ten głos społeczny, który jest – dowodził.

– Ten projekt uchwały jest kwestią kompromisu między wyborcami a władzą – wyznał radny Grzegorz Więcek i zaapelował, aby do takiego kompromisu (nie 15 minut, nie godzina, ale 30 minut) doszło.

Inny punkt widzenia przedstawił wiceprzewodniczący rady Aleksander Józefiak.  – Cały czas mówimy o kompromisie. Słyszę od radnych, że jest to kompromis między wyborcami a władzą. Nie, panie radny, to jest kompromis między 50 albo może 100 osobami (pod petycją w tej sprawie podpisało się ok. 3,5 tys. osób – przyp. red.), które podpisały, a resztą społeczeństwa – dowodził. – Reszta społeczeństwa myśli może inaczej. To jest żaden kompromis, to jest grupka ludzi, przedsiębiorców, którzy zebrali podpisy może z rejonu rynku lub okolic, a nie mówi się o innych mieszkańcach Przecież w Ostrzeszowie jest 1500 czy 2000 kierowców i inni uważają inaczej. Dlatego to nie jest kompromis.

Ostatecznie kompromisowy projekt uchwały o wprowadzeniu zerowej stawki dla pierwszych 30 (po autopoprawce) minut parkowania nie uzyskał poparcia większości radnych. Ten mówiący – 15 minutach – tak.

WIĘCEJ: we wtorkowym wydaniu Pulsu Tygodnia



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest