Menu główne

Kraszewice: Oskarżony 42-latek stanie przed sądem

18 listopada Prokuratora Rejonowa w Ostrzeszowie skierowała do Sądu Okręgowego w Kaliszu akt oskarżenia przeciwko 42-letniemu mężczyźnie, któremu zarzuca umyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u 48-letniej kobiety, konsekwencją czego była śmierć poszkodowanej.

Przypomnijmy, do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło w nocy z 13 na 14 czerwca br. Jak ustalono, 13 czerwca w godzinach wieczornych 48-letnia kobieta gościła w swoim domu w Kraszewicach 42-letniego mężczyznę i jego konkubinę. Około godz. 22 towarzystwo wsiadło w samochód i pojechało do pobliskiej Kuźnicy Grabowskiej, do domu 42-latka, gdzie spożywali alkohol.
Około północy postanowili odwieźć 48-latkę do domu. Po drodze zatrzymali się jednak przed sklepem w Kuźnicy Grabowskiej (w czasie drogi doszło między nimi do kłótni), gdzie 42-latek wyciągnął 48-latkę z auta. – Oskarżony wyciągnął ją z samochodu, po czym rzucił na kamienisty parking – mówi prokurator Radosław Gabiś z Prokuratury Rejonowej w Ostrzeszowie. Kobieta nie mogła wstać, mężczyzna szarpał ją twierdząc, że udaje. W końcu wnieśli ją do auta i odjechali w kierunku Kraszewic.
Z ustaleń prokuratury wynika, że po przyjeździe na teren posesji 48-latki wnieśli ją do domu i położyli na łóżku. Z relacji oskarżonych wynika, że kobieta była przytomna, nie potrafiła jednak ustać na nogach. Wykręcili więc numer telefonu alarmowego, chcąc wezwać pogotowie ratunkowe. 48-latka skarżyła się przez telefon dyspozytorowi, że nie może się ruszać, kiedy jednak dyspozytor uprzedził o konsekwencjach, gdyby wezwanie okazało się bezzasadne – 42-latek podjął decyzję, że pogotowie nie jest potrzebne, że to oni zaopiekują się poszkodowaną. Dyspozytor przyjął to do wiadomości, prosząc, żeby – gdyby stan 48-latki się pogorszył – wezwać jednak pogotowie ratunkowe. Ci zostawili ją i pojechali do domu.
Dzień później (14 czerwca) około godz. 11 na terenie posesji poszkodowanej znów pojawił się 42-latek ze swą konkubiną. Widząc, w jakim stanie jest 48-latka – wezwali pogotowie ratunkowe. Ratownicy zastali kobietę w domu na tapczanie. Już wtedy 48-latka nie miała czucia w nogach, jednak była przytomna i świadoma.
W szpitalu 48-latka, która doznała urazu kręgosłupa, przeszła operację. Niemal od samego początku mówiono, że nie będzie już chodzić. Rokowania były bardzo złe, kobieta była podłączona pod respirator. Jej stan lekarze określali jako krytyczny.
Dzień wcześniej Prokurator Rejonowy w Ostrzeszowie przedstawił 42-letniemu podejrzanemu zarzut umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i złożył do sądu wniosek o jego aresztowanie. – Mężczyzna nie przyznawał się do winy. Twierdził, że był to nieszczęśliwy wypadek. Z wstępnej opinii biegłego wynikało jednak, że pokrzywdzona doznała ciężkiego uszkodzenia ciała realnie zagrażającego życiu, jak również i to, że pozostawienie jej w takim stanie mogło narazić ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – tłumaczył prokurator Gabiś.
Sąd, uznając przyjętą przez prokuraturę linię za zasadną, przychylił się do złożonego wniosku i 19 czerwca w godzinach popołudniowych wydał nakaz tymczasowego aresztowania podejrzanego 42-latka. Tego samego dnia kobieta zmarła.
– W toku śledztwa powołany został biegły z zakresu medycyny, który uznał, że do urazu kręgosłupa doszło wskutek wyrzucenia 48-latki z samochodu na kamienisty parking – mówi prokurator Radosław Gabiś. Równocześnie biegły stwierdził związek przyczynowo-skutkowy między powstałym w ten sposób uszczerbkiem na zdrowiu a śmiercią poszkodowanej. Z opinii biegłego wynika również, że gdyby poszkodowanej kobiecie od razu udzielono pomocy, skutki tego zdarzenia nie musiałyby być tak tragiczne.
Czyn zarzucony oskarżonemu jest zagrożony karą do 15 lat więzienia. Zarzut narażenia 48-latki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu usłyszała też konkubina oskarżonego. Grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności.
JUR






Jeden komentarz z Kraszewice: Oskarżony 42-latek stanie przed sądem

  1. K. pisze:

    Powinien pójść siedzieć i to na długo – sadysta bez wyobraźni.

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *