Menu główne

KRASZEWICE: Sami musicie budować swoją przyszłość

– Już dzisiaj musicie wiedzieć, kim chcecie być. To wy sami musicie budować swoją przyszłość – mówił podczas spotkania z uczniami Szkoły Podstawowej w Kraszewicach jej absolwent, prof. dr hab. Krzysztof Kubiak. – Ważne jest, aby wykonywać to, co się lubi, żeby praca przynosiła satysfakcję, ale również żeby z tej pracy można było utrzymać rodzinę.

Profesor dr hab. nauk weterynaryjnych Krzysztof Kubiak przyjechał do kraszewickiej podstawówki na zaproszenie uczniów i nauczycieli. – To jeden z nielicznych profesorów wywodzących się z naszej gminy – podkreślała nauczycielka historii Wanda Noweta, która była głównym organizatorem spotkania.
Krzysztof Kubiak z akademickim zacięciem przedstawił uczniom najstarszych klas Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, gdzie w 1991 r. zdobył tytuł lekarza weterynarii, następnie w 1998 r. uzyskał stopień doktora nauk weterynaryjnych, dalej doktora habilitowanego (2007 r.), i na którym to od 2012 r. pełni funkcję dziekana Wydziału Medycyny Weterynaryjnej. – W 2018 nadano mi tytuł profesora nauk weterynaryjnych i chyba dlatego tu dzisiaj z wami jestem – podsumował.

NIGDY NIE MÓW NIGDY

– Będąc na studiach do ostatniego roku mówiłem, że nigdy nie będę pracował na uczelni. Przyszła prywatyzacja, miałem niby zaklepane miejsce w Punkcie Weterynaryjnym Kraszewicach, ale w następnym roku przyjęto tu kogoś innego. Miałem żonę, dwoje dzieci, żadnych perspektyw na przyszłość… Pojechałem do Wrocławia na ostatni egzamin z chorób zakaźnych i dowiedziałem się, że zostały ogłoszone dwa konkursy: na stanowisko asystenta w klinice chorób wewnętrznych i klinice chirurgii.
Tak się to wszystko zaczęło. Początki do łatwych nie należały. – Dostaliśmy pokój o powierzchni 21 m2 – wyznał. – Łazienka i kuchnia były wspólne z drugą rodziną.

MIAŁEM WIELKI ZASZCZYT

Z rozrzewnieniem mówił też o swoich rodzinnych korzeniach. – W roku 1980 ukończyłem Szkołę Podstawową w Kraszewicach, ale rozpocząłem naukę w Szkole Podstawowej w Kuźnicy Grabowskiej – podkreślał. Później dopiero było elitarne Technikum Weterynaryjne we Wrześni (1980-1985) a następnie studia wyższe.
– Miałem wielki zaszczyt i chyba nawet wtedy nie zdawałem sobie sprawy z faktu, że kiedy byłem tutaj bodajże w ósmej klasie, grono pedagogiczne zasilili nauczyciele, którzy się przyczynili do tego, że zacząłem się dobrze uczyć i interesować pewnymi przedmiotami, takimi jak chemia i fizyka – wspominał.
Fizyki uczył go Jan Puchała, chemii jego żona Adela, historii Maria Sobieraj, plastyki Irena Badełek-Froń…
– Pamiętam jak na pierwszych zajęciach pani Puchała powiedziała, że nasza klasa nic nie umie. Bo dotychczas uczyliśmy się na pamięć wszystkich reakcji chemicznych, natomiast pani Adela zaczęła nam tłumaczyć, co to jest układ okresowy pierwiastków, na jakich zasadach tworzy się reakcje chemiczne. (…) Z panem Janem lekcje miały charakter bardzo interesujący, wesoły. Robiliśmy różnego rodzaju doświadczenia fizyczne, jak również wykonywaliśmy obliczenia związane z zadaniami fizycznymi.
Początkowo, będąc jeszcze na studiach, Krzysztof Kubiak planował związać swoją karierę zawodową z Kraszewicami. – Miałem wielką radość i wielką przyjemność odbywać wszystkie praktyki wakacyjne w Punkcie Weterynaryjnym w Kraszewicach – nie ukrywał. – Kadra, którą tworzyli już nieżyjący lekarze, pan Józef Więcław, pan Jerzy Wojciechowski, to byli fantastyczni ludzie. Ale również mieliśmy grupę techników, pani Helena (Bińczak) niestety też już dzisiaj nie może być z nami, bo nie tak dawno zmarła, ale był tam jeszcze pan Stanisław Grzesiek i pan Stefan Puchała – fantastyczny człowiek, z nim przejeździłem wszystkie okolice tej gminy udzielając pomocy zwierzętom i szczepiąc przede wszystkim świnie przeciwko chorobom zakaźnym

PRACA I LUDZIE

Na jakim poziomie jest dziś medycyna weterynaryjna? Wiedza ta ważna jest zapewne dla Marty Kobzdy, która jako jedyna z obecnych na spotkaniu chce zostać lekarzem weterynarii i leczyć małe zwierzęta, a więc psy i koty.
– Z dumą chcę powiedzieć, że medycyna weterynaryjna w dniu dzisiejszym w Polsce nie różni się niczym od medycyny człowieka w zakresie możliwości terapeutycznych i możliwości diagnostycznych – odparł prof. Kubiak. Tu także wykonuje się rezonans magnetyczny, badania endoskopowe… – Wszczepienie rozrusznika serca psu? Żaden problem – przekonywał.
– Jaki jest pana autorski sposób na sukces? – spytał Hubert Garncarek.
– Praca – odparł profesor. – Człowiek osiąga dużo w życiu, gdy na to ciężko pracuje. Ale osiągnie się jeszcze więcej, jeżeli na tej swojej życiowej drodze spotka się życzliwe osoby. Bo dzięki życzliwości innych łatwiej nam pokonać problemy i osiągnąć wyznaczony cel – podsumował. JUR






Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *