Menu główne

KRASZEWICE: Uchwała ta sama, ale nie taka sama

Wiele wskazuje na to, że w kraszewickim Urzędzie Gminy kilka dni temu po cichu i bezprawnie dokonano zmian w przyjętej w 2016 r. uchwale w sprawie zaliczenia dróg do kategorii dróg gminnych. – Proszę oficjalnie powiedzieć, że został podmieniony załącznik! – domagał się od wójta podczas piątkowej sesji zbulwersowany radny Jan Puchała.

Zaczęło się niewinnie. – Zakończyliśmy blok uchwał. (…) Czy państwo radni mają jakieś interpelacje? – spytał przewodniczący rady Artur Chowański.
– Ja mam zapytanie, jeżeli można – zaczął Jan Puchała.
– Czy to jest interpelacja? – chciał się upewnić Chowański. Puchała odparł, że nie, przypomniał jednak, że obok interpelacji radni mogą także składać w tym punkcie zapytania. – Panie wójcie – zwrócił się do Konrada Kuświka i powołując się na zapis ustawy z 11.01.2018 r. spytał, dlaczego w ustawowym terminie 14 dni nie otrzymał odpowiedzi na złożoną na ostatniej sesji interpelację w sprawie wykazu dróg gminnych, która równocześnie powinna być też zamieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej.
– Chciałbym powiedzieć, że zostałem potraktowany bardzo niepoważnie, ponieważ do tej pory nie uzyskałem żadnej odpowiedzi bądź wyjaśnienia – wyznał radny. – Powiem więcej, ze zdziwieniem zauważyłem po jakimś czasie, że moja interpelacja jest już załącznikiem (na stronie BIP – przyp. red.) do protokołu, którego jeszcze nie ma na stronie internetowej gminy ani na BIP-ie. Interpelacja ta nie została chyba nigdzie zarejestrowana, ponieważ nie posiada żadnego numeru ani sygnatury. Jest chyba zwykłą kartką papieru – podsumował.
Przewodniczący rady napomknął, że z tego co pamięta radny odczytał już tę interpelację na poprzedniej sesji. – Więc ona już jest w publicznej wiadomości – przekonywał.
– Panie przewodniczący, niech pan nie próbuje mnie przerobić, bo ja się nie dam panu przerobić – odparł Puchała. – Jest zapisane w ustawie, gdzie ma zawisnąć – skwitował Puchała.

TRUDNE PYTANIA

W swojej interpelacji radny Puchała dowodził, że wg jego wiedzy w gminie funkcjonują różne mapy i różne wykazy dróg, na dodatek łączna liczba kilometrów dróg zaliczonych do kategorii dróg gminnych też jest różna. Chciał więc wiedzieć kto, na jakiej podstawie i w jaki sposób pomniejszył majątek gminy, wyrzekając się w sumie 6 km dróg. I komu te odcinki dróg zostały przekazane. Radny pytał też o załączoną do uchwały z 23 września 2016 r. mapkę. – Nie wiadomo z którego roku, bez tabelarycznego wykazu dróg, żadnych opisów – dowodził.
Chwilę później wójt Konrad Kuświk odczytał odpowiedź na interpelację. Stwierdził w niej jedynie, że obowiązująca jest uchwała Rady z 23.09.2016 r., która to uregulowała sytuację, przyjmując jako drogi gminne tylko te, które przebiegają po należących do gminy gruntach. – Uchwała nie doprowadziła do utraty dróg gminnych, jak sugeruje Pan w interpelacji, a jedynie niektóre odcinki dróg straciły status drogi gminnej – poinformował.

WIEM, CO TO JEST MAPA

Odpowiedź wójta okazała się na tyle lakoniczna, że Puchała postanowił zadać kolejne pytania.
– Czy ta uchwała, która przeszła jednym głosem za przy 10 czy 11 wstrzymujących (…), czy ta uchwała obowiązuje łącznie z tym załącznikiem, który tam był przy tej uchwale? – spytał Puchała.
– Załącznikiem do tej uchwały jest mapa – odparł Kuświk.
– Tak, mapa, bez opisu, bez niczego. Taka goła mapa – chciał się upewnić radny.
– Załącznikiem do tej uchwały jest mapa – powtórzył jak mantrę Kuświk.
– Ja wiem, że mapa panie wójcie. Ja wiem, co to jest mapa, tylko… – ciągnął Puchała.
– Z opisem dróg – dokończył wójt.
Puchała był jednak pewny, że zamieszczona w BIP mapka żadnego opisu nie ma. Kuświk z uporem obstawał jednak przy swoim.
– Chyba, że zostało zmienione – zwątpił radny, po czym zaczął szukać w laptopie będącej elementem sporu mapki.

TAK SIĘ NIE ROBI

W tym czasie przewodniczący rady przeszedł do następnego punktu obrad, jednak kilka minut później bieg sesji zmienił radny Puchała. – Tak się nie robi! – niemal wykrzyczał wójtowi, zdziwiony tym, co znalazł w BIP-ie. – Ja zaraz panu pokażę, jaki był (załącznik do uchwały z 2016 roku – przyp. red.). Ja taki durny nie jestem, żebym sobie nie zapisał tego poprzedniego. Proszę oficjalnie powiedzieć, że został podmieniony załącznik! Panie wójcie, na bank, jeszcze teraz ten załącznik jest opatrzony pieczątką pana Chowańskiego – mówił wyraźnie zdziwiony.
– Panie radny, proszę słuchać, co ja do pana mówiłem, że załącznikiem do uchwały jest mapa, która zawiera opis dróg. I taka jest moja odpowiedź. – mówił niezrażony odkryciem Puchały Kuświk.
– Ale nie ta mapa była w 2016! – denerwował się Puchała zarzucając wójtowi grę nie fair.

BĘDZIE AFERA

Puchała oznajmił, że bez większego problemu będzie mógł udowodnić, że to on ma rację. – Jeżeli pan nie chce oficjalnie przyznać się do podmiany załącznika to będziemy w sporze – oświadczył. (…) – Zadaję panu teraz konkretne pytanie. Czy ten załącznik był 23.09.2016 roku? Ten konkretnie, który tu (w BIP-ie) jest teraz? – powtórzył radny.
– Nie – odparł w końcu wójt przyznając, że mapa była wtedy inna. – Ale która nie stanowiła załącznika do uchwały – dodał po chwili.
– Stanowiła załącznik do uchwały – upierał się Puchała.
– A na jakiej podstawie pan tak sądzi? – spytał Kuświk. (…) – To, że było tam umieszczone, to nie znaczy, że stanowiło załącznik – tłumaczył coraz bardziej pokrętnie włodarz gminy.
– Będzie afera, jeżeli pan oficjalnie mówi, że ta (widniejąca aktualnie w BIP) mapa była załącznikiem 23 września 2016 roku – oświadczył Puchała. (…) – Jeszcze raz pytam po raz ostatni. Czy ta konkretna mapa była załącznikiem do uchwały? Ta konkretna mapa! – powtórzył Puchała.
Wójt potwierdził. – Mówimy o rzeczach, które poszły do Urzędu Wojewódzkiego. Rozmawiamy o załączniku do uchwały – podsumował.

ZROBIŁ MI ŚWIŃSTWO

– Przyzna się pan do podmiany czy nie? – chciał jednoznacznego stanowiska Puchała.
– Czy pan wie, że oskarża o przestępstwo, co też może stanowić przestępstwo – włączył się nieoczekiwanie reprezentujący kancelarię prawną, która obsługuje Gminę radca prawny Wojciech Zieleziński.
– Proszę bardzo, zobaczymy kto wygra – odparł radny. – Proszę pana, robicie ze mnie durnia, a ja się nie dam zrobić. Ta mapa nie była załącznikiem! – oświadczył zdecydowanie. (…) – Ja zadałem mu konkretne pytanie powołując się na konkretny załącznik a on mi zrobił świństwo i podmienił mapę. I gdyby był człowiekiem honoru, to by się przyznał, że taki numer został zrobiony – dowodził.
– Jeszcze raz panie Janie informuję, że została zamieszczona mapa, która stanowiła od początku załącznik do tej uchwały – powtórzył wójt.
– Mam się przejechać do Poznania? – spytał Puchała
– Proszę – usłyszał odpowiedź.
– Do Kaczyńskiego – wtrącił, najpewniej chcąc być dowcipnym, sołtys Głuszyny. Tymczasem pozostali radni milczeli uznając najwidoczniej, że nic się nie stało. Chwilę później radna Małgorzata Broniecka zaczęła składać wszystkim świąteczne życzenia. – Dziękujemy – padła chóralna odpowiedź.

KTO I DLACZEGO?

Tymczasem żaden informatyk nie jest potrzebny, aby udowodnić, że dzień przed piątkową sesją pracownik Urzędu Gminy dokonał modyfikacji w zamieszczonej na stronie BIP jeszcze w 2016 r. uchwale. Wystarczyło tylko prześledzić ,,Rejestr zmian’’, z którego wynika, że 28 marca br. o godz. 9.37 wykasowano z zamieszczonej w BIP w 2016 r. uchwały załącznik (mapa), a minutę później podmieniono także całą uchwałę wstawiając do niej inny, niż ,,wiszący’’ tam do tej pory załącznik, który teraz stał się integralną częścią dokumentu. Załącznik ten wyraźnie różni się od pierwotnego. Tamta mapka, wbrew temu co mówił na sesji wójt, nie miała żadnego opisu, nie była też przez nikogo podpisana. Ta nowa, zamieszczona w miniony czwartek, taki opis już ma, widnieje też na niej pieczątka i podpis przewodniczącego rady. Różnicę można też dostrzec w samej uchwale. Ta usunięta nie była opatrzona niczyim podpisem. Ta nowa podpisana jest przez przewodniczącego rady a na uzasadnieniu do tej uchwały znajdujemy podpis wójta Pawła Koprowskiego.
Fatamorgana? Na pewno nie. I nie trzeba jechać do Poznania, aby się o tym przekonać. Wiadomo bowiem, że każda podjęta przez samorząd gminny uchwała, aby stać się ważną musi być opublikowana w dostępnym w Internecie Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego. I jest, opublikowana została 18 października 2016 r. Dokładnie taka, jak mówi… radny Jan Puchała.
To fakty, z którymi nie można dyskutować.
***********
Pozostaje pytanie: Kto i – przede wszystkim – dlaczego zdecydował się nagle na bezprawną zmianę w BIP podjętej 23 września 2016 r. uchwały w sprawie zaliczenia dróg do kategorii dróg gminnych? I dlaczego zrobiono to dzień przed piątkową sesją, na której radny Puchała miał otrzymać odpowiedź na złożoną ponad miesiąc wcześniej interpelację w tej sprawie? Czy władze gminy dopuściły się naruszenia prawa?
JUR






Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *