Kraszewice: Uchwalili sobie diety średnio o 80% wyższe, niż do tej pory

Średnio o 80 procent wzrosną od 1 lutego diety kraszewickich radnych. W skali roku z budżetu gminy trzeba będzie dołożyć na ten cel coś około 75-80 tysięcy, co w sumie daje blisko 180 tysięcy zł. – Jest to czas, w którym musimy oszczędzać, a nie rozrzucać się na prawo i lewo – oponował radny Karol Golanowski. Większość była jednak innego zdania.

Co ciekawe, na ostatniej sesji procedowane były dwa, różniące się zasadniczo projekty uchwał w sprawie ustalenia wysokości diet oraz zwrotu kosztów podróży służbowych dla radnych. Pierwszy, ,,na bogato’’, przygotowała komisja rozwoju gospodarczego i budżetu Rady Gminy. Drugi, bardziej oszczędny dla budżetu – opozycyjny Klub Radnych ,,Razem dla Gminy Kraszewice’’.

DOTYCHCZAS BYŁO TAK

Dotychczas (od 2019 r.) było tak, że szeregowy radny za udział w sesji czy komisji dostawał 200 zł. Przyjmując, że radny jest członkiem jednej komisji, i że każdego miesiąca mamy jedno posiedzenie komisji i jedną sesję – za udział w nich dostawał więc co miesiąc dietę w wysokości 400 zł. Jeżeli był członkiem dwóch komisji – było to 600 zł. Uśredniając (biorąc pod uwagę, że zazwyczaj w lipcu takich posiedzeń nie ma, ale np. zdarzyć się może, że trzeba zwołać jakąś dodatkową sesję, i że część radnych pracuje w dwóch komisjach, doliczając do tego zryczałtowane diety przewodniczącego rady i jego zastępcy) – jak dotąd na diety trzeba było zabezpieczyć w budżecie gminy ok. 100 tys. zł.

TERAZ MA BYĆ TAK

Kiedy przewodniczący komisji rozwoju gospodarczego i budżetu Sylwester Gołdyn odczytał projekt uchwały w tej sprawie, o głos poprosił występujący w imieniu Klubu Radnych ,,Razem dla Gminy Kraszewice’’ Karol Golanowski, który przekonywał, że zaproponowane przez komisję budżetową stawki diet są stanowczo za wysokie i zachęcił Radę do refleksji.
– W ostatnich latach w naszej gminie działo się wiele. Długie odcinki dróg, przedszkole wraz ze żłobkiem i szereg innych inwestycji. Niestety nic nie jest za darmo – nie ukrywał. – Po zrealizowaniu drogi na ulicy Kaliskiej niewiele zabraknie, aby zadłużenie naszej kochanej gminy sięgnęło historycznej kwoty 10 mln zł. Jest to czas, w którym musimy oszczędzać, a nie rozrzucać się na prawo i lewo – przekonywał radny.

CZYLI ILE?

Sołtys Jan Kędzia chciał wiedzieć, jak zapisane w projekcie uchwały w procentach diety (17% wysokości diety maksymalnej wynikającej z rozporządzenia Rady Ministrów z 27.10.2021 r. w sprawie maksymalnej wysokości diet przysługujących radnemu gminy, która w przypadku gminy do 15 tys. mieszkańców wynosi obecnie 2.147,30 zł) mają przełożenie na złotówki. Okazało się, że za udział w każdym posiedzeniu szeregowy radny będzie otrzymywał 365,04 zł. Stała zryczałtowana dieta dla przewodniczącego Rady ma wynosić 1610 zł (75% diety maksymalnej), wiceprzewodnicząca rady dostanie 1181 zł (55%), a każdy przewodniczący komisji za przewodnictwo jej posiedzeniu – dodatkowo107 zł.
Uśredniając, jeśli szeregowy radny jest członkiem jednej komisji – może liczyć na miesięczną dietę w wysokości ok. 730 zł. Jeśli pracuje w dwóch komisjach – na jego konto powinno wpłynąć z tego tytułu ok. 1095 zł.

WIĘKSZOŚĆ ZA

Projekt, poddany pod głosowanie, uzyskał poparcie 8 radnych (M. Broniecka, A. Chowański, S. Gołdyn, P. Ilski, J. Wabnik, J. Mamiak, J. Wojtaszek, S. Zdych). Przeciw zagłosował jedynie Karol Golanowski. Czworo radnych (M. Cichosz, S. Kolenda J. Łuszczek, D. Pyrgiel) wstrzymało się od głosu. Na sesji nieobecni byli radni Jan Puchała i Jan Wojtaszek z klubu ,,Razem dla Gminy Kraszewice’’.
A że dieta radnego zapisana została w uchwale nie w złotówkach, ale w procentach – wynika z tego, że każdego roku, bez konieczności podejmowania nowej uchwały, w zależności od określonej przez rząd diety maksymalnej może ona być waloryzowana, podczas gdy dotychczas było tak, że uchwalona na początku kadencji (w złotówkach) kwota nie była już do końca kadencji zmieniana.

TAK, ALE NIE TYLE

Chwilę później, w imieniu 3/4 Klubu Radnych ,,Razem dla Gminy Kraszewice’’ (pod projektem nie podpisał się radny Jan Mamiak) alternatywny projekt uchwały przedstawił Karol Golanowski.
Opozycyjny Klub zaproponował, aby zryczałtowana dieta dla radnego za udział w komisji czy sesji wynosiła 257,68 zł (nie 17, a 12% diety maksymalnej). Przewodniczący komisji miałby dostawać dodatkowo 53,68 zł za prowadzenie obrad. Dla przewodniczącego Rady zaproponowano dietę na poziomie 1375,95 zł na miesiąc, dla wiceprzewodniczącej – 815,97 zł.
Golanowski zwrócił uwagę na fakt, że koszt wprowadzenia ich propozycji (ok. 138 tys. w skali roku) pokrywa się z grubsza z propozycją, jaką przedstawił wcześniej wójt Konrad Kuświk (ok. 148 tys.). – Nie wiem, kto jest autorem konkurencyjnego projektu, chyba nie komisja budżetu i finansów gminy, ponieważ w materiałach na komisji, które otrzymaliśmy były inne kwoty – ironizował. Przyjęta na sesji propozycja komisji budżetowej kosztować będzie budżet 178 tys. zł. To o blisko 78 tys. więcej, niż dotychczas i ok. 40 tys. więcej, niż proponował Klub ,,Razem dla Gminy Kraszewice’’.
Przewodniczący rady Artur Chowański zwrócił uwagę, że proponowana przez Klub forma ryczałtu przyjmuje formę pensji dla radnego, która jest wypłacana co miesiąc, bez względu na to czy odbywa się w tym miesiącu sesja i komisja, czy nie odbywa. Tymczasem przyjęty wcześniej projekt komisji budżetowej wypłatę diety ściśle uzależnia od udziału w posiedzeniach.
Radny Daniel Pyrgiel podnosił, że przecież dieta to nic innego, jak ekwiwalent za utracone zarobki. – Dlatego ja nadal uważam, że powinna być wypłacana za dane posiedzenie – dowodził. (…) – Być może kwota jest za wysoka (…) i trzeba by poszukać kompromisu między 365,04 a 257,68 złotych, które wynika z 12% waszej propozycji – zwrócił się do Golanowskiego. Tak się jednak nie stało.
Za przestawionym przez radnego Golanowskiego projektem uchwały opowiedział się tylko on. Przeciw było 7 radnych (A. Chowański, S. Gołdyn, P. Ilski, J. Wabnik, J. Łuszczek, J. Wojtaszek, S. Zdych). Pięcioro (M. Broniecka, M. Cichosz, S. Kolenda, J. Mamiak, D. Pyrgiel) wstrzymało się od głosu.

NIE, BO NIE?

W głosowaniu nie wzięli udziału nieobecni na sesji radni Jan Puchała i Jan Wojtaszek. Nieobecni, bo – mimo wcześniejszych, w pełni uzasadnionych apeli radnego Jana Wojtaszka – przewodniczący rady po raz kolejny nie zdecydował się, aby z uwagi na bijącą kolejne rekordy pandemię i wiążące się z nią zagrożenia sesja odbyła się nie w ciasnej salce sesyjnej w Urzędzie Gminy, ale np. w remizie OSP czy hali sportowej, albo zdalnie. Zrozumieć trudno. JUR

***
W sąsiednim Czajkowie za udział w komisji czy sesji Rady szeregowy radny otrzymywać teraz będzie każdorazowo dietę w wysokości 300 zł. W Grabowie radny otrzymuje zryczałtowaną dietę w wysokości 900 zł na miesiąc.



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest