Kraszewice: Woda, śmieci i pensja w górę

O 4 złote więcej zapłaci każdy mieszkaniec gminy Kraszewice za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych, drożej trzeba też będzie zapłacić za wodę i ścieki. Radni udzielili wójtowi Konradowi Kuświkowi wotum zaufania i absolutorium za 2020 rok, uchwalili też dla niego podwyżkę wynagrodzenia.

Podczas ostatniej sesji powrócił temat modernizacji oczyszczalni ścieków w Mącznikach. Okazuje się bowiem, że ani pierwszy, który został przez wójta unieważniony, ani drugi przetarg nie przyniósł satysfakcjonującej dla gminy ceny, tak więc problem modernizacji oczyszczalni nadal pozostaje nierozwiązany, a jest on o tyle ważny, że jeżeli do niej nie dojdzie – prędzej czy później Gmina będzie musiała zapłacić nałożone na nią przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska kary za przekroczenie warunków wprowadzania ścieków do środowiska, których nazbierało się już ok.1,7 mln, a wszystko wskazuje na to, że to nie koniec i kwota ta będzie rosła, WIOŚ kontroluje bowiem kolejne lata (zaczęli od 2014 roku).

INWESTYCJA ALBO KARY

Jedyną szansą, aby uniknąć płacenia tych kar jest zainwestowanie w oczyszczalnię. Przepisy ustawy umożliwiają bowiem (na wniosek zainteresowanego) odroczenie terminu płatności administracyjnej kary pieniężnej, jeżeli realizuje on terminowo przedsięwzięcie, którego wykonanie zapewni usunięcie przyczyn ponoszenia podwyższonych opłat albo kar w okresie nie dłuższym niż 5 lat od dnia złożenia wniosku. Odroczona kara jest następnie zmniejszana o koszty tego przedsięwzięcia, jeśli osiągnęło ono zakładany skutek.
Tymczasem do pierwszego przetargu zgłosił się tylko jeden oferent, który zaproponował cenę na poziomie 3,5 mln zł, co grubo przekraczało możliwości finansowe gminy. Przetarg więc został unieważniony, ogłoszono drugi, gdzie w celu uzyskania niższej ceny ograniczony został zakres zadania, i znów zgłosił się jako jedyny ten sam oferent, który zaproponował cenę… o 200 tys. zł wyższą, niż poprzednio.
– Jeżeli tak będziemy robić, to podejrzewam, że my nigdy tej oczyszczalni nie zrobimy – wyznał radny Jan Puchała, zdaniem którego sytuacja staje się niebezpieczna, zważywszy na wiszące nad gminą kary. Podobnego zdania był wójt Konrad Kuświk, twierdząc, że sprawa przedstawia się ,,nawet gorzej’’. Bo choć gminie udało się pozyskać blisko 1 mln zł dofinansowania na gospodarkę wodno-ściekową, to środki te przeznaczone są nie tylko na oczyszczalnię ścieków, ale również na dwa inne zadania: wymianę rur w Kraszewicach i modernizację Stacji Uzdatniania Wody w Kuźnicy Grab., z czego jasno wynika, że gdyby nawet udało się uzyskać niższą cenę na oczyszczalnię, to i tak z budżetu gminy trzeba będzie dopłacić (optymistycznie licząc) milion do dwóch mln zł.
Dziś pewne jest jedno: drugi przetarg na modernizację oczyszczalni też zostanie unieważniony. – Nie mamy takich środków, żeby im tyle dokładać – przyznał Kuświk. (…) – Po to był ten projekt uaktualniany, żeby zawierał aktualne ceny, aktualną technologię – tłumaczył. Poprzedni projekt dotyczył w ogóle remontu poprzedniego zbiornika, ja postanowiłem iść w kierunku budowy nowego, ale kosztorys inwestorski jest dużo niższy, niż oferta złożona w przetargu – podsumował.
Wójt nie ukrywał, że nadal liczy na to, że inwestycja ta kosztować będzie 1,5-2 mln zł. – Kwota 3,7 mln zł jest rażąco za wysoka i to by była niegospodarność z naszej strony, gdybyśmy wyrazili zgodę na tę ofertę – przekonywał. Poinformował też, że najpewniej jeszcze jesienią ogłoszony zostanie trzeci przetarg na to zadanie, ale do jego realizacji najpewniej dojdzie dopiero w 2022 roku. – W tej chwili mamy już w budżecie na ten cel tylko 500 tys. plus dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego, które będziemy wprowadzać – wyznał. Przypomniał jednak, że uzyskane dofinansowanie dotyczy trzech zadań: wymiany rur, SUW i oczyszczalni.
Puchała powtarzał, że oczyszczalnia, z uwagi na wiszące nad gminą kary powinna być priorytetowym zadaniem.
Ale ja państwu od dawna mówię, jak istotna i potrzebna jest modernizacja oczyszczalni ścieków – odparł Kuświk. (…) – I tylko w tym gronie miejmy tę świadomość, że są te kary, o których pan Jan mówił, że jeśli tego nie zrobimy, to budżet gminy Kraszewice będzie obciążony bardzo dużymi kwotami, bo będziemy musieli płacić kary i dlatego istotną rzeczą (…) jest zrobić to zadanie – wyznał bez ogródek.

WÓJT Z ZAUFANIEM

Radni jednogłośnie udzielili wójtowi wotum zaufania i absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu.
– Każdy głosuje zgodnie z sumieniem – tuż przed głosowaniem przypomniał przewodniczący rady Artur Chowański. Wszyscy byli za. – Jestem zaskoczony, ale doceniam to – zwrócił się do radnych Kuświk. – Postaram się dołożyć wszelkich starań, aby ten rok wzorem poprzedniego i 2019 również był jak najbardziej owocny dla nas. Ja naprawdę staram się słuchać i państwa, i głosu sołtysów, mieszkańców, i realizować takie rzeczy, które wychodzą naprzeciw potrzebom mieszkańców.

DROŻEJ ZA WODĘ I ŚMIECI

Radni uchwali nowe stawki za wodę i ścieki, które obowiązywać będą przez 3 kolejne lata od 25 czerwca 2021 r. Przez pierwsze 12 miesięcy wynosić one będą 2,60 zł za m3 wody (obecnie jest to 2,50 zł) i 4,10 zł za m3 ścieków (obecnie 4 zł), przez kolejne 12 miesięcy: 2,66 zł za m3 wody i 4,21 zł za m3 ścieków, i w następnych 12 miesiącach: 2,71 zł za wodę i 4,33 zł za ścieki. Do tego trzeba jeszcze doliczyć podatek VAT.
To nie wszystko, radni przyjęli też nowe stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. I choć jeszcze kilka tygodni temu mówiło się, że podwyżka będzie wynosić nie więcej, jak 2 złote, to ostatecznie wyszło dwa razy tyle. I tak od września br. mieszkańcy gminy płacić będą za śmieci nie 23 zł, jak dotychczas, a 27 zł. Najpewniej wpływ na tak wysoką podwyżkę (aż o 4 zł od osoby) miał fakt, że rok temu, kiedy ustalano obowiązujące dziś stawki, zostały one niedoszacowane, co spowodowało, że Gmina dopłacała do gospodarki odpadami, czego ustawowo robić nie mogła.

PODWYŻKA DLA WÓJTA

Radni pochylili się też nad projektem uchwały w sprawie ustalenia, nowego, wyższego wynagrodzenia dla wójta. Rysą na szkle okazał się fakt, że pod projektem przedstawionej radzie uchwały w tej sprawie podpisał się… wójt Kuświk, na co zwrócił uwagę radny Puchała.
– Proszę mnie nie zrozumieć, że jestem przeciwko podwyżce dla pana wójta, ale jest trochę według mnie niedobrze, że pan wójt podpisuje projekt uchwały sam dla siebie – wytknął radny. – Według mnie każdy radny ma inicjatywę uchwałodawczą i byłoby ładniej, gdyby to pan przewodniczący podpisał, chyba że pan wójt zrobił to z rozpędu. (…) Tak byłoby według mnie ładniej i zgrabniej.
Słowa Puchały wywołały małą konsternację. Przewodniczący rady zaczął, że projekt ten został zaopiniowany przez radcę prawnego. – Nie, to nie jest błąd, bo wójt ma inicjatywę uchwałodawczą i on może to podpisać – przerwał mu Puchała, tłumacząc, że nie o to mu chodzi.
Radny Jan Wojtaszek zarzucił, że w uzasadnieniu do projektu uchwały są praktycznie same formułki, a powinno być uzasadnienie.
– To ja powiem – wyznał przewodniczący komisji budżetu Sylwester Gołdyn. – Za zasługi pana wójta, to już mówiłem na poprzedniej sesji. Poza tym, nie wiem, pan wójt działa, jest dostępny 12 godzin na dobę, jakby to przeliczył przez godziny to nie wyjdzie za godzinę aż tak dużo. Jeszcze kwestia tego, że miał najniższą (pensję) w okolicy. Też chcieliśmy docenić pracę pana wójta. (…) Myślę, że zasługuje. I jeszcze tak patrząc żartobliwie na zdjęcie, to schudł – podsumował.
Wojtaszek przypomniał że kiedy dwa lata temu wprowadzono ustawową obniżkę wynagrodzeń dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, to w Kraszewicach wyszło tak, że wymuszona przez ustawodawcę obniżka po przeliczeniu stała się de facto podwyżką. Zwrócił też uwagę, że jeśli chodzi o wynagrodzenie zasadnicze – wójtowi proponuje się maksymalne, jakie może obowiązywać w gminach do 15 tys. mieszkańców, czyli 4 700 zł, podobnie na maksymalnym poziomie jest dodatek funkcyjny (1 900 zł), a i dodatek specjalny naliczany od łącznej sumy wynagrodzenia pensji zasadniczej i dodatku funkcyjnego jest tylko o 5% niższy od maksymalnego i wynosi 35%. – A przecież powinna być brana pod uwagę liczba mieszkańców – dowodził. – Było 20% a dajemy dużo, bo 35%. W sumie to wychodzi 12,7% podwyżki – podsumował.
– To jest 1.110 zł brutto – wyznał Chowański.
– Patrząc na te tabele generalnie bym się wstrzymał, ale z innych powodów jestem za – zakończył swój wywód Wojtaszek. Tak jak cała rada. Teraz wójt Konrad Kuświk będzie zarabiał 9.850 zł brutto. JUR



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest