Kraszewice: Wygórowane oczekiwania właścicieli ziemi

Budowa asfaltowej drogi łączącej Podkuźnicę (ul. Wieluńska w Kraszewicach) z Podlasem (ul. Leśna) stanęła pod znakiem zapytania. Finansowe oczekiwania właścicieli nieruchomości, przez które miałaby przechodzić są bowiem nie do zaakceptowania.

Ostatnia sesja kraszewickiej Rady Gminy zorganizowana została z zachowaniem wszelkich środków ostrożności wymuszonych obostrzeniami towarzyszącymi pandemii. Salę sesyjną zastąpiła hala sportowa, radni zasiedli w pojedynczych, wyraźnie oddalonych od siebie szkolnych ławkach, oczywiście wszyscy w maseczkach i rękawiczkach. Takie czasy.

PREZES SIĘ BOI?

Zanim radni pochylili się nad bieżącymi problemami gminy, za sprawą radnego Jana Wojtaszka powrócił temat Gminnej Spółki Wodnej, okazało się bowiem, że jej prezes Stanisław Tyrakowski nie zdecydował się pojawić na sesji, aby przedstawić sprawozdanie z działalności spółki. Dlaczego? Tu doszło do gry słów, część radnych zrozumiało relację przewodniczącego rady Artura Chowańskiego w ten sposób, że prezes nie przyjdzie na sesję, bo się boi. Radny Jan Puchała chciał wiedzieć, czego. – Ja nie powiedziałem, że się boi, powiedziałem, że nie przyjdzie – uściślił Chowański. W końcu wspólnie ustalili, że ,,może się boi o zdrowie’’.
– Ale tutaj chodzi o to, że powinien złożyć sprawozdanie, ponieważ spółka wodna działa na terenie całej gminy, my jesteśmy przedstawicielami wszystkich sołectw… – przekonywał Puchała. – To jest ewenement, po raz pierwszy prezes powiedział, że nie przyjdzie, więc ja proponuję, żebyśmy również powiedzieli: Panie prezesie, nie dajemy panu pieniędzy – oświadczył radny. Wojtaszek wyznał, że był na zebraniu Gminnej Spółki Wodnej, gdzie zaproponował, aby takie sprawozdanie przygotować i zamieścić je na stronie internetowej Urzędu Gminy.

POROZUMIENIA BRAK

W swoim sprawozdaniu z prac w okresie międzysesyjnym wójt Konrad Kuświk mówił m.in. o podpisaniu umowy na dotację dla Powiatu na projekt przebudowy chodnika Renta – Kraszewice i o planowanej przebudowie drogi gminnej Kuźnica – Podlas, która natrafiła na trudne do pokonania przeciwności.
– Jak już informowałem, rozstrzygnięto postępowanie przetargowe, wyłoniona została firma, na dzień dzisiejszy prowadzimy rozmowy z właścicielami nieruchomości, przez które częściowo przechodzi ta droga o wyrażeniu zgody na jej utwardzenie – wyznał Kuświk. – Obecnie nie doszedłem do porozumienia z właścicielami tych nieruchomości w tej sprawie – nie ukrywał.
Problem w tym, że właściciele ci żądają za sprzedaż swoich gruntów horrendalnie dużych stawek, z czym nie sposób się zgodzić. – Na chwilę obecną czekam na (…) ostateczną decyzję właścicieli tych nieruchomości co do zgody na utwardzenie tej drogi w asfalcie. Rozważam również możliwość odstąpienia od realizacji tego zadania w części lub w całości – wyznał włodarz gminy.

ROZBÓJ W BIAŁY DZIEŃ

Radny Puchała wyznał, że z jego wyliczeń wynika, że mający powstać łącznik to jest góra 100 m2. – Jak byśmy policzyli, to jest 5 tys. zł – wyliczył. – To nie są żadne pieniądze, ale chodzi o fakt – przekonywał. Puchała przypomniał, że kiedy Gmina wykupowała grunt pod drogę łączącą ulicę Leśną w Kraszewicach z Gliniankami, tam ,,właściciele zachowali się bardzo elegancko, bo była symboliczna opłata 10-12 zł’’. – Ale tutaj 50 zł za m2 to jest rozbój w biały dzień – podsumował. – To jest 500 tys. za hektar, gdyby tak przeliczać.
Zdaniem Puchały takie stanowisko właścicieli jest aspołeczne. Przypomniał, że dwóch z nich to mieszkańcy Podkuźnicy, jedna osoba pochodzi z Podkuźnicy, jedna osoba jest z Krakowa… – I tu popieram decyzję pana wójta – oświadczył, proponując, że skoro właściciele tychże gruntów mają tak zaporowe wymagania, to należy odstąpić od robienia drogi na tym łączniku. – Proszę zrobić drogę, bo tam jest pas drogowy od Leśnej wzdłuż naszych działek, tam jest szeroko, a tutaj, jeżeli ludzie nie chcą i nie chcą się solidaryzować z tym ludźmi, którzy potencjalnie mogliby tam pobudować domy, to zostawić to, niech będzie ku potomnym, niech widzą, że były takie osoby, którym na tym nie zależało. (…)
Wójt Kuświk tłumaczył, że wytyczony tam już został w tłuczniu 4-metrowy pas drogi. – Częściowo wchodzi oczywiście w nieruchomości tych właścicieli – potwierdził. Moją intencją jest, aby mieć pobocze przy tej drodze – dodał. Ma więc powstać 4-metrowa droga asfaltowa plus 1-metrowe pobocze z jej lewej i prawej strony. Wszystko zależy jednak od właścicieli gruntów. – Jak się nie porozumiemy, rozważam odstąpienie od tego zadania – wyznał wójt Kuświk.

MONITORING I OŚWIETLENIE

Na terenie Szkoły Podstawowej w Kuźnicy Grab. uruchomiono monitoring. W sumie zainstalowano 12 kamer wewnętrznych i zewnętrznych. Koszt to niecałe 12 tys. zł.
Trwają też prace związane z budową nowego oświetlenia ulicznego na terenie gminy. – W tym roku planujemy montaż lamp ledowych solarnych, jakie testowo zostały już ustawione w ubiegłym roku – wyznał wójt. Po konsultacji z komisją rolnictwa zostały ustalone cztery nowe lokalizacje: na ul. Zacisze w Kraszewicach, w Mącznikach przy skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej z droga gminną w kierunku sali, w Jeleniach przy posesji pana Łebka i w Rencie przy drodze w kierunku Jaźwin.
Wymieniono też na nowe hydranty ppożarowe w Kuźnicy Grab. – Będziemy to zadanie realizować sukcesywnie, również w maju kolejne hydranty zostaną wymienione na nowe – poinformował wójt.

BOISKO DO REMONTU

W ramach programu ,,Sportowa Polska 2020’’ Gmina złożyła do Ministerstwa Sportu wniosek na przebudowę boiska wielofunkcyjnego w Kraszewicach. – Wniosek dotyczy gruntownej modernizacji dwóch boisk zewnętrznych przy szkole podstawowej – wyznał Kuświk. – One w tej chwili są asfaltowe, w ogóle niedostosowane do współczesnych wymogów… Dlatego chcemy je gruntownie zmodernizować.
Koszt modernizacji dwóch boisk do piłki nożnej i do koszykówki to 861.754 zł. Gmina liczy jednak na 50-procentowe dofinansowanie tego zadania, od którego uzależnia jego realizację. Przy pomyślnych wiatrach inwestycja miałaby być zrealizowana w 2021 r.
Radny Karol Golanowski chciał jednak wiedzieć, jaki miałby być zakres tego zadania. – Jaka jest zasadność przeprowadzenia tego remontu za tak ogromną sumę, bo 860 tys. to jest naprawdę bardzo dużo – dowodził. – Nawet jakby tutaj było 50% refundacji to myślę, że za mniejszą kwotę zrobilibyśmy to schludniej i ładniej – podsumował.
Wójt tłumaczył, że orlik czy powstające na terenie gminy place zabaw budowane są z bezpieczną nawierzchnią, tymczasem boiska przy szkole w Kraszewicach są niebezpieczne, bo asfaltowe. – Dzieci chodzące do szkół zasługują na odpowiednie warunki – przekonywał. Konieczna jest więc wymiana nawierzchni, jak i okalającej kompleks siatki, bo ta, która jest – jest dziurawa. – Wartość zadania nie jest wyssana z palca, jest zrobiona dokumentacja, projekt, kosztorys – przekonywał. – To ma dobrze wyglądać, być trwałe, funkcjonować na lata. Ja uważam, że jest potrzebne.
JUR



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest