Mł. ogn. Radosław Gatkowski z KP PSP w Ostrzeszowie pracuje w Szpitalu Tymczasowym na MTP w Poznaniu

Młodszy ogniomistrz Radosław Gatkowski z Komendy Powiatowej PSP w Ostrzeszowie został oddelegowany do pełnienia służby jako ratownik medyczny w Szpitalu Tymczasowym na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. – Każdy kto ma wątpliwości co do istnienia covida, po wizycie w szpitalu zmieniłby zdanie – wyznaje.

Około 190 strażaków pełniących służbę w Państwowej Straży Pożarnej na terenie województwa wielkopolskiego posiada wykształcenie ratownika medycznego. Z racji tego, że obecnie każda osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje jest na wagę złota, Komendant Główny PSP po konsultacji z Ministerstwem Zdrowia podjął decyzję o wsparciu szpitali covidowych przez strażaków posiadających zawód ratownika medycznego. Do Komend miejskich oraz powiatowych PSP z terenu województwa zostało wysłane zapotrzebowanie, aby ratownicy medyczni zadeklarowali czy będą mogli pełnić dyżury w szpitalach covidowych, wspierając w ten sposób służbę medyczną.

Obecnie w Szpitalu Tymczasowym zlokalizowanym na terenie MTP pełni służbę 30 wielkopolskich strażaków. Jednym z nich jest rzecznik prasowy KP PSP w Ostrzeszowie mł. ogn. Radosław Gatkowski.
– Postanowiłem, że mogę się przydać, ponieważ posiadam wiedzę w zakresie ratownictwa medycznego i taki też kierunek studiów ukończyłem, dlatego zadeklarowałem gotowość – mówi mł. ogn. Gatkowski. – Przyjeżdżając do szpitala covidowego tak naprawdę nie wiedziałem, jakie obowiązki i zadania zostaną mi powierzone. Zostałem przydzielony do pracy na oddziale intensywnej opieki medycznej. Jest to oddział, na którym przebywają pacjenci w najcięższym stanie zdrowia, wymagającym opieki i obserwacji przez 24 godziny na dobę. Do moich obowiązków należy właśnie dbanie o takiego pacjenta i dostarczenie mu wszystkiego czego potrzebuje. Odbywa się tam także dużo zabiegów specjalistycznych, przy których trzeba zachować zimną krew, ale myślę, że doświadczeni strażacy dobrze sobie z tym radzą.

Aby wejść na oddział każda pracująca tam osoba musi ubrać specjalny kombinezon. – Znajduje się tam specjalne pomieszczenie, w którym pobieramy wszystkie rzeczy ochrony osobistej, zabezpiecza nas ona bezpośrednio przed różnego rodzaju bakteriami – mówi rzecznik. – Odpowiednie ubranie, obuwie ochronne, czepek ochronny, maseczka filtrująca, przyłbica oraz co najmniej 2 pary rękawiczek. Kiedy jesteśmy przygotowani, możemy wejść bezpiecznie na oddział, na którym pracujemy przez najbliższe 3 godziny. Praca w takim ubraniu jest bardzo intensywna i wyczerpująca ponieważ występuje brak dopływu tlenu do większości ciała a także temperatura jest podwyższona. Po wyjściu ze strefy brudnej mamy specjalną procedurę pozbycia się ubrania, w którym przebywaliśmy na oddziale. Następnie prysznic i jesteśmy gotowi aby zbierać siły przez 3 godziny przerwy, po której znów musimy wejść do strefy brudnej, natomiast w każdym momencie musimy być w gotowości do wejścia nawet podczas przerwy, ponieważ zdarzają się też sytuacje, które wymagają natychmiastowej interwencji.

Gatkowski przyznaje, że wcześniej sam miał mieszane odczucia i do końca nie zdawał sobie sprawy, jak Covid-19 może być groźny. – Jednak patrząc na to wszystko potrafię dojrzeć, że Covid 19 zabiera nam życie i zdrowie. To wirus którego nie można lekceważyć – wyznaje. – Na ternie szpitala przebywają setki chorych a takich szpitali są dziesiątki. Jedni przechodzą to lżej, ale innych wirus nie oszczędza i wyrządza katastrofalne szkody. Chciałbym zaapelować do państwa o zachowanie ostrożności i bezpieczeństwa. Dbanie o siebie, o swoją odporność, o dezynfekcję. Proszę mi wierzyć, że będąc tam i widząc co się dzieje mam zupełnie inne spojrzenie na obecną sytuację i zapewniam, że każdy kto ma wątpliwości co do istnienia covida, po wizycie w szpitalu zmieniłby zdanie. RED



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest