Menu główne

Największy haker XX wieku – jego ojciec prowadził w Kraszewicach aptekę

Był najmłodszym z trójki polskich kryptologów, którzy na początku lat trzydziestych XX wieku złamali kod uznawanej za najnowocześniejszą na świecie niemieckiej maszyny szyfrującej ,,Enigma’’, tym samym znacząco przyczyniając się do zwycięstwa aliantów w II wojnie światowej. Na Uniwersytet Poznański, gdzie ukształtowany został fenomenalny umysł cudownego dziecka polskiej kryptologii, Jerzy Różycki wyruszył z Kraszewic, gdzie jego ojciec prowadził aptekę.

NAJMŁODSZY Z RÓŻYCKICH

Jerzy Różycki urodził się 24 lipca 1909 r. w Olszanie, w ówczesnej guberni kijowskiej, jako czwarte i ostatnie dziecko Wandy i Zygmunta Różyckich. Już w czasie I wojny światowej rozpoczął naukę w Polskim Gimnazjum Kresowym w Kijowie, jednak przerwała ją rewolucyjna zawierucha. W roku 1918 jego rodzina uciekła do odrodzonej po zaborach Rzeczypospolitej. Swój nowy dom znaleźli w końcu w Wyszkowie, gdzie Jerzy i jego starszy o dwa lata brat Eugeniusz uczęszczali do Prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego Towarzystwa Szkoły Średniej. Eugeniusz nie ukończył szkoły, zmarł w 1925 r. na chorobę niedokrwienną serca. Jerzy zdał maturę w maju 1926 r. (miał wtedy 17 lat), i został przyjęty na studia matematyczne na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu Poznańskiego. W tym czasie rodzina Różyckich mieszkała już w Kraszewicach, gdzie ojciec Jerzego – Zygmunt prowadził aptekę.
Jerzy Różycki angażował się w życie studenckie, należąc do Korporacji Akademickiej Chrobria. W 1929 r. znalazł się w grupie 23 najzdolniejszych studentów matematyki, biegle znających język niemiecki, którzy rozpoczęli utajniony kurs podstaw kryptologii. Jeszcze jako student zaczął pracować w zespole kryptologów Biura Szyfrów Sztabu Głównego. W lutym 1932 r. młody kryptolog uzyskał dyplom magistra matematyki, w tym też roku poznański zespół przeniósł się do Warszawy. Czasochłonną, ale w pełni wykorzystującą jego zdolności pracę dla wywiadu Jerzy Różycki pogodził ze studiami geograficznymi, które ukończył w 1937 r. W roku 1938 poślubił Marię Barbarę Majkównę, następnego roku urodził im się syn Janusz.

MAMO, MOŻESZ BYĆ ZE MNIE DUMNA

Jako kryptolog dobrze zarabiał, stać go było na mieszkanie na warszawskim Mokotowie, samochód czy wczasy za granicą. Z tamtego czasu pochodzi powtarzana w rodzinie anegdota.
– Mama Jurka zobaczyła, że syn kupił sobie płaszcz za 200-300 zł, dobre buty, 300 zł to były dwie pensje robotnika. I mama, jak to mama, patrzy i pyta: Jurek, a co ty robisz, skąd masz na to pieniądze? Bo on wychodził do pracy, ale nikt dokładnie nie wiedział, gdzie i co robi. Jurek popatrzył na mamę i powiedział: Wiesz mamo, możesz być ze mnie dumna, ale nie mogę ci nic więcej powiedzieć.

ZŁAMALI KOD ,,ENIGMY”

Na przełomie 1932/33 r. wraz z Marianem Rejewskim i Henrykiem Zygalskim, stosując oryginalną metodę matematyczną, dokonał pierwszego dekryptażu niemieckiej maszyny ,,Enigma’’. Osobisty wkład Różyckiego to przede wszystkim, opracowanie tzw. metody zegara, która pozwalała każdorazowo zdefiniować klucz niepowtarzalnego szyfru używanego w depeszach.
Latem 1939 r. polski wywiad przekazał francuskim oraz angielskim sojusznikom niezbędne do dalszej pracy kopie maszyn i dokumentację. Prezent ten dał początek wielkiej alianckiej operacji wywiadowczej ,,Ultra’’, realizowanej w latach II wojny światowej w brytyjskim ośrodku Bletchley Park, którą Winston Churchill oraz generał Dwight Eisenhower określili jako decydującą o zwycięstwie w tym konflikcie.
Wg historyków złamanie przez polskich kryptologów kodu ,,Enigmy’’ przyczyniło się do ocalenia ok. 30 mln ludzi. Gdyby nie oni – wojna prawdopodobnie trwałaby o 2-3 lata dłużej.
Po wybuchu wojny polscy kryptolodzy znaleźli się na terenie Francji, gdzie do 1943 r. kontynuowali swoją działalność, ściśle współpracując z wywiadami państw alianckich. Jesienią 1941 r. Jerzy Różycki popłynął do Algieru z misją zainstalowania tam nowej placówki dekryptażu. Zginął w drodze powrotnej do Francji 9 stycznia 1942 r., kiedy statek Lamorioiere, którym płynął zatonął w tajemniczych okolicznościach na Morzu Śródziemnym w pobliżu Balearów.

,,ŻYCIE WYCISNĄŁEM JAK CYTRYNĘ”

Pochodzący z Wołynia ojciec Jerzego – Zygmunt Różycki był farmaceutą, absolwentem wydziału farmacji i medycyny na uniwersytecie w Sankt Petersburgu. Zakładał apteki w wielu miastach carskiej Rosji, m.in. w Baku, Kijowie, Petersburgu, a także na Syberii. W carskiej armii był oficerem medyczno-sanitarnym.
Był człowiekiem rzutkim, biznesmenem, lubił się też zabawić. Często zmieniał miejsce zamieszkania. Zakładał wciąż nowe apteki, a kiedy interes już się rozkręcił i zarabiał już na nim pieniądze aptekę sprzedawał i w innym miejscu zakładał następną.
W rodzinie mówiono na niego ,,Bębenek’’. ,,Panie Różycki, pan to jesteś taki gość, że pana wrzucić na golasa do rzeki, to pan wyjdzie w cylindrze i w smokingu’’ – mieli mówić o nim Żydzi, co wspomina jako jedną z anegdot o Zygmuncie Różyckim jego prawnuk, Maciej Grodecki.
Po przyjeździe do Polski prowadził apteki w Wyszkowie, Długosiodle… i w Kraszewicach, gdzie Różyccy mieszkali na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Gdzie? W stojącym do dziś w centrum wsi domu państwa Humiejów (dziś Bilińskich), gdzie jeszcze niedawno mieścił się sklep mięsny. – W tej aptece można też było kupić perfumy – mówi Marianna Puchała. – Tak, u nas – przyznaje, opierając się na rodzinnych przekazach, Ewa Bilińska. – Babcia wynajmowała im aptekę i mieszkanie. – U Humiejów – nie ma wątpliwości Maria Szmaj.
W tym czasie ich syn Jerzy kroczył już drogą prowadzącą do złamania kodu ,,Enigmy’’, choć zdarzało mu się choć na chwilę powracać do Kraszewic, modlić się w miejscowym kościele… Jedną z takich chwil uwiecznili na zdjęciu z 1928 r.
Pochodząca ze Świętokrzyskiego matka Jerzego, Wanda, urodziła się w rodzinie inteligenckiej. Jej dziadek był oficerem włoskim wojsk napoleońskich. Dużo czytała, znała na pamięć ,,Pana Tadeusza’’. Za Zygmunta wyszła w 1902 r. Ich córki Aleksandra (1903) i Halina (1905) zostały farmaceutkami.
Zygmunt Różycki zmarł 22 sierpnia 1931 r. w Kraszewicach. Na łożu śmierci miał powiedzieć: ,,Życie wycisnąłem jak cytrynę’’. W księgach parafialnych jest zapis (skan), z którego wynika, że 24 sierpnia 2031 r. o godz. 10 rano w kancelarii parafialnej stawili się Marian Idzikowski i Piotr Miechowski, gospodarze zamieszkali w Kraszewicach, którzy oznajmili, że 22 sierpnia o godz. 4 rano zmarł 59-letni Zygmunt Różycki, aptekarz czasowo zamieszkujący w Kraszewicach, zostawiwszy po sobie owdowiałą żonę Wandę z Beników. Pochowany został na miejscowym cmentarzu. Nie sposób jednak odnaleźć tam dzisiaj jego grobu. Być może – zapomniany przez współczesnych – został on na przestrzeni minionych lat zlikwidowany. Po śmierci męża Wanda Różycka w drugiej połowie lat 30 zamieszkała w Warszawie, u najstarszej córki. Tam spędziła okupację. Zmarła w 1960 r. Została pochowana na Cmentarzu Bródnowskim.
Syn Marii i Jerzego – Janusz (w chwili śmierci ojca miał niecałe 3 lata) był znakomitym sportowcem i malarzem (absolwent warszawskiej ASP). Był florecistą warszawskiej Legii, olimpijczykiem z Rzymu (1960), srebrnym medalistą z Tokio (1964), brązowym medalistą mistrzostw świata w Turynie (1961) i Buenos Aires (1962). JUR

źródła:

Materiał w dużej mierze powstał w oparciu o opublikowane w Nowym Wyszkowiaku artykuły redaktor Elżbiety Szczuki: ,,Mamo, możesz być ze mnie dumna’’ (nr 11/2016) i ,,Pochodził z ciekawej rodziny’’ (nr 16/2016). Dziękujemy.

Jerzy Krzywaźnia (Szkice historyczne) ,,Związki Kraszewic ze słynnym kryptologiem’’.
Marek Grajek ,,Enigma bliżej prawdy’’

Różycki doceniony

– W 1999 r. przed wjazdem na teren kompleksu Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Powietrznego w Lesie Kabckim w Warszawie, w którym przed II wojną światową mieścił się Referat Niemiecki Biura Szyfrów, odsłonięto kamień z tablicą upamiętniającą pracujących tam Jerzego Różyckiego, Mariana Rejewskiego i Henryka Zygalskiego.
– W roku 2000 Jerzy Różycki, Marian Rejewski i Henryk Zygalski pośmiertnie odznaczeni zostali Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
– W roku 2009 Poczta Polska wprowadziła do obiegu cztery znaczki. Na znaczku o nominale 1,95 zł przedstawiono podobiznę Jerzego Różyckiego w otoczeniu pozostałych dwóch kryptologów.
– W maju 2014 r. Institute of Electrical and Electronics Engineers Board of Directors przyznało najwyższe odznaczenie IEEE „Milestone” trzem polskim matematykom, którzy w latach 1932-1939 złamali po raz pierwszy kody niemieckiej maszyny szyfrującej ENIGMA.
– W kwietniu 2016 r. na budynku I Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Norwida w Wyszkowie (kontynuatora przedwojennego gimnazjum) odsłonięto pamiątkową tablicę poświęconą Jerzemu Różyckiemu.
– W listopadzie 2016 r. Rada Miejska w Wyszkowie nadała nazwę „Jerzego Różyckiego, matematyka i kryptologa” rondu na skrzyżowaniu ulic Tadeusza Kościuszki i Stefana Okrzei.
– 30 października 2018 r. w wyszkowskim parku miejskim stanął pomnik – ławeczka Jerzego Różyckiego.
– 6 września 2019 r. w Krypcie Panteonu Narodowego, w podziemiach kościoła Świętych Piotra i Pawła w Krakowie, uroczyście złożono w sarkofagu urny z ziemią z miejsc związanych ze śmiercią lub pochówkiem kryptologów: Jerzego Różyckiego, Henryka Zygalskiego i Mariana Rejewskiego.
– 4 lutego br. Jerzy Witold Różycki został patronem Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni.






Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest