Ostrzeszów: Nie ma komendanta – nie ma hufca

Najpierw przez wiele lat był Hufiec ZHP w Grabowie nad Prosną, później – po połączeniu z hufcem w Ostrzeszowie – przekształcono go w Hufiec ZHP Ziemi Ostrzeszowskiej im. Szarych Szeregów, by ostatecznie uległ likwidacji i wchłonięty został przez Hufiec ZHP Kępno. Taką decyzję podjęto 25 września podczas Zjazdu Nadzwyczajnego hufca.

Przez ostatnie 6 miesięcy hufcem kierował hm. Jerzy Hnatyk – wcześniej m.in. komendant ostrowskiego hufca ZHP, który podjął się pełnienia obowiązków komendanta po rezygnacji sprawującej tę funkcję przez kilka miesięcy pwd. Klaudii Biel. I choć była jeszcze nadzieja, że uda się uratować ostrzeszowski hufiec przed likwidacją, ostatecznie nie znalazł się nikt, kto by zdecydował się ubiegać o funkcję komendanta., Zjazd podjął więc decyzję o rozwiązaniu hufca.
– Formalnie hufiec jeszcze funkcjonuje, natomiast wygaszenie hufca jako jednostki terenowej Komendy Chorągwi Wielkopolskiej ZHP nastąpi z dniem 1 stycznia 2021 roku – mówi komendant chorągwi hm. Tomasz Kujaczyński. Komendant tłumaczy, że problem sprowadza się nie tyle do samych drużyn, na szczęście te funkcjonują. – Problem sprowadza się do kwestii znalezienia osoby, która na dziś byłaby gotowa podjąć się prowadzenia hufca – przyznaje.

NIE WSZYSTKO STRACONE

Kiedy przekonujemy, że dla historii i tradycji ostrzeszowskiego harcerstwa fakt likwidacji hufca ma jednak niebagatelne znaczenie, komendant Kujaczyński dowodzi, że tak naprawdę nie wszystko jeszcze zostało przesadzone. – My zakładamy, że ten stan jest stanem przejściowym – przekonuje. – Dla sprawności organizacyjnej i realizacji obowiązków, które na komendzie hufca spoczywają, lepiej jest dać czas, żeby środowisko znowu okrzepło, przygotowało się do pełnienia funkcji instruktorskich hufca, jeszcze zaangażowało się w pracę zespołów.
Czy oznacza to, że hufiec ostrzeszowski będzie mógł się odrodzić? – Jest to dosyć wygodne, kiedy do hufca ma się względnie blisko, ale musi być jednak ktoś, kto się do tej funkcji komendanta przygotuje – mówi Kujaczyński. – Obecnie nie było w gronie instruktorów takiego, który z pełną świadomością byłby w stanie się takiego wyzwania podjąć. To jednak jest spora odpowiedzialność.
Komendant Kujaczyński powtarza: – Będziemy robić wszystko, aby Hufiec Ziemi Ostrzeszowskiej reaktywować – przekonuje. – Choćby ze względów praktycznych. Teoretycznie hufce powinny odpowiadać mniej więcej strukturze powiatowej. Na pewno wygodniej jest z perspektywy władzy samorządowej, kiedy ma jednego partnera na miejscu, wtedy łatwiej jest współpracować, bo to jest dla ,,naszych harcerzy’’ a nie dla harcerzy gdzieś tam w Kępnie.

BEZ KOMENTARZA

Co na to burmistrz Grabowa, na terenie którego znajduje się siedziba Hufca Ziemi Ostrzeszowskiej, który kilkanaście lat temu powstał z połączenia grabowskiego (Grabów, Mikstat, Czajków, Kraszewice, Doruchów i Sieroszewice) i ostrzeszowskiego hufca?
– Nie chciałbym komentować wewnętrznych kwestii funkcjonowania Hufca ZHP Ziemi Ostrzeszowskiej. Dla mnie istotna jest współpraca z harcerzami bez względu na strukturę organizacyjną – wyznał burmistrz Maksymilian Ptak.
Chcieliśmy też poznać zdanie kilku instruktorów ostrzeszowskiego hufca, jednak żaden z tych, do których się zwróciliśmy nie zdecydował się wypowiedzieć oficjalnie w tej sprawie.

MAJĄTEK WASZ ALE NASZ

Co z majątkiem likwidowanego hufca? Formalnie rzecz biorąc całość majątku wypracowanego przez środowiska harcerskie jest własnością Chorągwi Wielkopolskiej ZHP. – I Chorągiew przekazuje go w użytkowanie, w zarząd konkretnemu hufcowi – mówi komendant. – Oczywiście nie jesteśmy zwolennikami daleko idącej ingerencji, bo wiadomo, że jeżeli np. hufiec Kępno ma swoją bazę w Kobylej Górze, to my nie mówimy, że to jest nasza baza, bo oni się z tą bazą identyfikują.
Komendant chorągwi mówi, że najpewniej zaproponuje komendom hufca w Kępnie, aby zostawić wyodrębnione rachunki bankowe z lekko wyodrębnioną księgowością dla jednostek znajdujących się na terenie powiatu ostrzeszowskiego. – Wtedy łatwiej jest wykazać, jakie środki finansowe były przez środowisko wypracowane i przy ewentualnym odtwarzaniu hufca w perspektywie tych paru lat będzie widać, jaka tam była ciągłość działalności finansowej i gospodarczej – przekonuje.

SIŁA TKWI W DRUŻYNACH

Do czasu przejęcia, obowiązki komendanta – likwidatora nadal pełnić będzie oddelegowany wcześniej do kierowania ostrzeszowskim hufcem hm. Jerzy Hnatyk, wcześniej komendant ostrowskiego hufca. Technicznie likwidację będzie nadzorował skarbnik Chorągwi. Kujaczyński zapewnia, że jest wyrażona wstępnie wola komend hufców w Kępnie i Ostrowie Wlkp., żeby zaopiekować się tymi środowiskami. – Natomiast my jeszcze musimy ustalić, które środowiska będą gotowe podjąć wyzwanie – dodaje.
Wszystko wskazuje na to, że drużyny z powiatu ostrzeszowskiego przejdą do kępińskiego hufca, te z gminy Sieroszewice najpewniej przyłączą się do hufca w Ostrowie Wlkp.
– Ale z perspektywy harcerza nie ma to właściwie żadnego znaczenia, ich działalność odbywa się w ten sam sposób, tak że można być spokojnym – zapewnia hm. Kujaczyński. (…) Siła harcerstwa tkwi w drużynach – podsumowuje.
JUR



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest