Ostrzeszowian czeka blisko 40-procentowa podwyżka ceny za ciepło systemowe

Jeśli Urząd Kontroli Energetyki pozytywnie zaopiniuję złożony przez Zakład Energetyki Cieplnej wniosek, korzystający z ciepła systemowego mieszkańcy Ostrzeszowa za 1 GJ płacić będą już niebawem 48,30 zł brutto, czyli niecałe 40 procent więcej niż teraz.

– Zdajemy sobie sprawę, że dyskusja na temat cen energii jest w Polsce bardzo żywa i powoli zaczęła się też przenosić do Ostrzeszowa – wyznał na zwołanej w miniony czwartek konferencji prasowej burmistrz Patryk Jędrowiak. – Dlatego chcieliśmy za państwa pośrednictwem przekazać mieszkańcom naszym zdaniem dobre informacje, jeśli chodzi o to, co w przyszłości nas czeka.

Okazuje się, że z ciepła systemowego korzysta w Ostrzeszowie około 1/3 mieszkańców (ok. 4,5 tysiąca osób). – To są przede wszystkim osiedla wielorodzinne, gdzie mieszkańcy nie mają innej alternatywy, jak właśnie korzystanie z ciepła systemowego – przyznał prezes. Do sieci ciepłowniczej podłączonych jest też 13 szkół i przedszkoli, 17 instytucji, urzędów i jednostek organizacyjnych oraz 27 firm i osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. W niedługim czasie podłączony zostanie również ostrzeszowski szpital.

  • Co ważne, cena ciepła oferowanego przez ZEC w Ostrzeszowie nie jest ceną wolnorynkową, dowolnie ustalaną przez spółkę, a ceną regulowaną. Aby weszła w życie i obowiązywała, musi zostać zaakceptowana przez Urząd Regulacji Energetyki.

Faktem jest, że w wielu miejscowościach cena ciepła jest bardzo różna, co związane jest z różnymi kosztami. W sąsiednim Ostrowie Wlkp. wzrosnąć ma o ponad 100 procent. Jak było, jest i będzie w Ostrzeszowie?

W maju 2020 r. za 1 GJ trzeba było zapłacić 41,93 zł brutto, jednak kilkanaście miesięcy później cena ta obniżona została do 34,93 zł brutto, co wiązało się z optymalizacją kosztów, rezygnacją przez ZEC z kogeneracji gazowej oraz obniżeniem podatku VAT na ciepło.

W złożonym kilka tygodni temu do Urzędu Regulacji Energetyki wniosku ZEC zaproponował podwyżkę do 48,30 zł brutto. Patrząc na proponowane podwyżki w innych miastach przyznać trzeba, że mogło być gorzej.

– Ta cena nie wzięła się znikąd – wyznał Artur Derewiecki. – Ta cena wzięła się z pewnej takiej przewidywalności pewnych zdarzeń, które mogą się w najbliższej przyszłości wydarzyć.

Okazuje się, że ostrzeszowska spółka ma bardzo korzystną umowę z Polską Grupą Górniczą. – Mamy, ponieważ w kwietniu 2021 r. cofnąłem złożone wcześniej wypowiedzenie na dostawy węgla z PGG – wyznał prezes. Wtedy cena ta wynosiła ok. 320 zł, teraz wzrosła co prawda do 680 zł, ale na wolnym rynku za miał węglowy trzeba już płacić blisko 2000 zł.

Kolejnym elementem, który wpływa na to, że wnioskowana przez ZEC podwyżka jest stosunkowo niewielka, jest fakt, że jeszcze kilka miesięcy temu spółce udało się zgromadzić znaczne (2300 ton), przekraczające bieżące potrzeby ilości miału, gdzie za tonę płacili jeszcze 320 zł. Pomimo drastycznego wzrostu cen paliwa udało się też uzyskać w przetargu niższą, niż w roku poprzednim cenę na transport.

Warto dodać, że we wrześniu br. przedstawiony ma być przez rząd projekt ustawy, który będzie blokował podwyżki ceny ciepła. Założenia są takie, że nie będą one mogły przekroczyć 40 procent, w porównaniu do cen obowiązujących w marcu tego roku.  JUR

WIĘCEJ: we wtorkowym wydaniu Pulsu Tygodnia

 

 



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest