Sądowy finał odwołania dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Rojowie

Przed Sądem Pracy zawarta została ugoda między Zespołem Szkolno-Przedszkolnym w Rojowie a odwołaną ze stanowiska dyrektora szkoły Justyną Krawczyńską, na podstawie której była dyrektor ma otrzymać 20 tys. zł odszkodowania, wycofuje się też z żądania przywrócenia na zajmowane stanowisko. Czy zawarta ugoda kończy sprawę? Tu zdania są podzielone.

Ugoda, która została zawarta przed Sądem Pracy w Kępnie dotyczyła bezprawnego zwolnienia z zajmowanej funkcji w trybie natychmiastowym. Decyzja, jaką podjął reprezentujący organ prowadzący szkołę burmistrz Patryk Jędrowiak była pokłosiem doniesień medialnych, z których wynikało, że dyrektor Krawczyńska zamieszczała na swoim profilu na Twitterze wpisy w niewybredny sposób szkalujące polityków obecnej opozycji. Burmistrz zachowanie dyrektor uznał za szczególnie naganne i ostatecznie podjął decyzję o jej odwołaniu.
Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli przy Wojewodzie uznał jednak, że przeprowadzone postępowanie nie potwierdziło popełnienia przez dyrektor Krawczyńską czynu uchybiającego godności zawodu nauczyciela, i że nie ma wystarczających dowodów, aby uznać, że to właśnie Justyna Krawczyńska była autorką tychże wpisów. Sprawa trafiła też do Sądu Pracy, gdzie była dyrektor domagała się odszkodowania za niesłuszne zwolnienie i przywrócenia na zajmowane stanowisko. Ostatecznie doszło do zawarcia sądowej ugody między stronami.

WYNIK NIE BYŁ PEWNY

– Już na pierwszej rozprawie sąd nakłaniał obie strony do zawarcia ugody sądowej – przekonuje Patryk Jędrowiak. – Po negocjacjach Powódka wycofała roszczenie przywrócenia na stanowisko dyrektora szkoły, a koszty zastępstwa procesowego zostały wzajemnie zniesione. Wobec faktu, iż zgodnie z prawem przy odwołaniu osoby z funkcji dyrektora nie ma możliwości wypłacenia 3-miesięcznej odprawy, dyrektor szkoły wyraził zgodę na to, aby w ugodzie zawarto kwotę odszkodowania dla p. Krawczyńskiej w kwocie niższej od pierwotnie żądanej 27.665 zł, a mianowicie 20 tys. zł.
Burmistrz podkreśla, że ugoda sądowa jest sposobem zakończenia sporu, gdzie strony poprzez wzajemne ustępstwa dochodzą do wspólnego porozumienia, w sytuacji gdy wynik sprawy dla żadnej ze stron nie jest pewny, ani przesądzony. – Strony ustaliły, że odszkodowanie w całości wyczerpuje roszczenia Powódki – podsumowuje.

ZWOLNIENIE BYŁO BEZPRAWNE

Tymczasem reprezentujący Krawczyńską mecenas Grzegorz Szwach zwraca uwagę na fakt, że jedynie w zakresie kwoty odszkodowania jego klientka poszła na ustępstwo rezygnując z części tej kwoty dla zawarcia ugody. Podkreśla równocześnie, że co do zasady zawarcie ugody dotyczyło kwoty wypłaconej za wyrządzoną szkodę. – Dotyczyło bezprawnego działania burmistrza – przekonuje. – Jeżeli sąd przyjął taki pozew i doprowadził do ugody, a przede wszystkim strona pozwana uznała to powództwo i zgodziła się na ugodę, to znaczy, że miała też świadomość tego, że to zwolnienie jest bezprawne, ponieważ odszkodowanie dotyczyło zwolnienia z funkcji dyrektora a nie jakiejkolwiek innej kwestii, którą w tej chwili raczy pan burmistrz podnosić. (…) – Natomiast jedyna rzecz, z której wycofaliśmy się ze względu na upływ czasu, tylko i wyłącznie z uwagi na to, że czynność ta byłaby niewykonalna, to było żądanie przywrócenia na stanowisko, ponieważ tutaj zostały wykonane kolejne czynności, które uniemożliwiałyby fizycznie to przywrócenie – dodaje.
Mecenas Grzegorz Szwach podkreśla, że to tylko jedno z prowadzonych postępowań – W tej chwili pan burmistrz przegrał również batalię, którą – przynajmniej na tym etapie – chciał wytoczyć w postępowaniu dyscyplinarnym, ponieważ ono również nie doszło do skutku, czyli tutaj poniósł kolejną klęskę – dowodzi.

CZY TO JUŻ KONIEC?

Czy to zamyka sprawę? Zdaniem burmistrza Patryka Jędrowiaka tak. – Zawarta ugoda sądowa kończy sprawę związaną z odwołaniem ze stanowiska dyrektora p. Justyny Krawczyńskiej i z całą pewnością pozwoli na zamknięcie tego tematu, który niepotrzebnie absorbował uwagę kadry nauczycielskiej szkoły czy rodziców dzieci uczęszczających do placówki – informuje. – Jednocześnie pragnę zauważyć, że zarządzenie odwołujące ze stanowiska p. Justynę Krawczyńską nie zostało uchylone przez organy nadzoru, a odwołana nie wniosła skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu na podjęcie zarządzenia, uznając je zatem za zasadne.
Innego zdania jest jednak była dyrektor szkoły, co wynika z przekazanego mediom oświadczenia. – W związku z tym, że p. Patryk Jędrowiak w wypowiedziach dotyczących mojej sprawy i mojej osoby mija się z prawdą i manipuluje półprawdami, oświadczam, że zawarta ugoda jest początkiem, a nie końcem sprawy – czytamy.
Ciut więcej ujawnia mecenas Grzegorz Szwoch. – Uważamy, że należy sprawę również pod innym kontem rozpatrzyć – wyznaje. – Będą kolejne kroki, natomiast z uwagi na dobro postępowania i dobro naszej klientki nie chcemy jeszcze w tej chwili ujawniać szczegółów. Absolutnie ta ugoda nie kończy sprawy. Ona kończy tylko i wyłącznie wątek prowadzony na bazie prawa oświatowego. To nie jest zakończenie sprawy – podsumowuje. JUR



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest