W sztok pijany zamknął się w aucie przed policjantami

64-letni kierowca skody rapid (mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego), który 10 bm. na ulicy Grabowskiej w Ostrzeszowie podczas manewru omijania uderzył w opla vivaro, którym jechał 68-letni mieszkaniec powiatu kępińskiego – był pijany.

Kiedy na miejsce zdarzenia przyjechał patrol policji, sprawca kolizji zamknął się w aucie i nie reagował na żadne polecenia funkcjonariuszy, przez cały czas mając włączony silnik auta.

– Wyglądał na osobę, która traci przytomność i nie było z nim kontaktu – mówi sierż. Agnieszka Szołdra, rzecznik prasowy KPP w Ostrzeszowie. – Następnie, pomimo swoich spowolnionych ruchów mężczyzna ten próbował odjechać tj. zmienił bieg i wcisnął pedał gazu, gdzie funkcjonariusz w celu uniemożliwienia odjazdu z miejsca zdarzenia sprawcy użył tonfy służbowej i wybił boczną szybę pojazdu od strony pasażera, po czym dokonano jego zatrzymania.

Podczas wybicia szyby nikt nie doznał obrażeń ciała. Jak się później okazało, zatrzymany kierowca był w sztok pijany. W wydychanym powietrzu miał 2,9 promila alkoholu.

Z ustaleń poczynionych na miejscu wynika, że kierujący skodą tuż przed zdarzeniem wyprzedzał na podwójnej ciągłej, czym popełnił wykroczenie a następnie chcąc zjechać z powrotem na swój pas ruchu nieprawidłowo ocenił odległości między pojazdami i doszło do zderzenia z wspomnianym wyżej oplem.



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest