Każde rozwiązanie jest kompromisem

Rozmowa z Rafałem Urbaniakiem ze Stowarzyszenia ,,U źródeł Złotnicy” w Rojowie

U źródeł Złotnicy odnaleźliście gniazdo bociana czarnego, co stawia pod znakiem zapytania wszystkie trzy warianty planowanego w tym rejonie przebiegu S11. Jedni mówią, że chwała Bogu, inni, że w głowie się nie mieści, aby kilka bocianów zablokowało budowę tak ważnej dla nas wszystkich inwestycji.
– Zacząłbym od tego, że nie jesteśmy przeciwnikami budowy drogi S11. Zdajemy sobie też sprawę, że nie da się całkowicie pogodzić tak dużej inwestycji z ochroną unikalnych wartości przyrodniczych. Trzeba zatem szukać kompromisu, ponieważ ingerencja w ekosystem będzie miała poważne i nieodwracalne konsekwencje dla przyrody i mieszkańców okolicznych terenów. Budowa drogi ekspresowej, szczególnie w dotychczas zaproponowanych wariantach, oznacza utratę siedlisk dla wielu gatunków zwierząt między innymi dlatego, że mogą zostać zaburzone stosunki wodne. GDDKiA, planując przebiegi korytarzy, nie wzięła pod uwagę sygnałów dotyczących siedliska bociana czarnego. To, że bocian czarny zamieszkuje te tereny, nie jest zaskoczeniem. O bocianie czarnym mówi się, odkąd pamiętam. Jest on gatunkiem bardzo rzadkim i niewiele osób widziało go na żywo. W całej Polsce jego populację szacuje się na około 1000 – 1400 par. Hajstra – bo tak nazywa się również bociana czarnego – wzrostem przypomina białego krewniaka, jest jednak lżejsza, waży do 3 kg, rozpiętość skrzydeł sięga 190 cm. W przeciwieństwie do bocianów białych są płochliwe i skryte. To ostrożne ptaki unikające kontaktu z ludźmi. Żywią się głównie rybami i płazami. Jest to gatunek objęty ochroną strefową, strefa ochrony całorocznej to 200 m, a w okresie lęgowym 500 m. Reguluje to prawo polskie i międzynarodowe. W trakcie konsultacji społecznych, które odbyły się 2 kwietnia w Rojowie przedstawiciel firmy Trakt poinformował, że od maja 2018 r. jest prowadzona inwentaryzacja przyrodnicza. Informacja ta pojawia się również w pismach, które otrzymujemy z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Pojawia się zatem pytanie co do rzetelności prowadzonej inwentaryzacji, skoro znalezione przez nas gniazdo nie zostało w jej trakcie ujawnione.
Bocian może więc skutecznie zablokować przedyskutowane już trzy warianty przebiegi drogi ekspresowej. Widzi Pan inne rozwiązanie? Coraz głośniej mówi się teraz o powrocie do czwartego, wykluczonego wcześniej wariantu przebiegu tej drogi. Czyli jakiego?
– Rozwiązanie, by na odcinku przebiegającym przez Rojów poprowadzić po wcześniejszym przebiegu korytarza nr 4, proponowane było dużo wcześniej. Już w piśmie burmistrza MiG Ostrzeszów Patryka Jędrowiaka do GDDKiA z grudnia 2018 r. zasugerowano takie rozwiązanie. Pojawiało się ono także między innymi w pismach rady sołeckiej wsi Rojów. Oczywiście to rozwiązanie jest pewnego rodzaju kompromisem, ponieważ wszystkie proponowane korytarze przebiegają przez, jak możemy przeczytać na stronie internetowej naszego starostwa, najcenniejsze przyrodniczo tereny naszego powiatu. Pozwoliłoby ono przynajmniej uchronić przed degradacją samo źródlisko Złotnicy. Również w ankietach przesyłanych do GDDKiA bardzo wiele osób opowiedziało się za takim rozwiązaniem. Poza względami przyrodniczymi przemawiają za nim również względy społeczne, ponieważ nie oddziela części wsi Rojów tak, jak ma to miejsce w przypadku pozostałych wariantów.
Czy ta propozycja jest do zaakceptowania przez większość? Nie tylko mieszkańców Rojowa i Niedźwiedzia, ale i Olszyny czy Parzynowa?
– Chciałbym sprostować pojawiające się informacje. Żaden z proponowanych wariantów drogi, w tym również proponowana modyfikacja, nie przebiega przez wieś Parzynów. Zmodyfikowany wariant nr 3 jedynie na odcinku kilkuset metrów przebiega przez tereny gminy Kobyla Góra w okolicy drogi wojewódzkiej 449. Również odległość do projektowanych węzłów nie ma też większego znaczenia, ponieważ różnica w odległości między wariantem 3, a proponowaną jego modyfikacją wynosi mniej niż 500 metrów. Wydaje się także, że również dla mieszkańców wsi Olszyna jest to dobre rozwiązanie, szczególnie dla tych, których domy i gospodarstwa znajdują się na południe od Bałczyny. W ich wypadku wszystkie obecne warianty biegną w bezpośrednim sąsiedztwie ich domów i to również od nich otrzymujemy sygnały niezadowolenia z dotychczasowych decyzji GDDKiA. Jeśli chodzi o Niedźwiedź, Bledzianów czy Kozły, to proponowana modyfikacja nie ma znaczenia, ponieważ na ich terenach przebieg drogi pozostaje bez zmian.
Jak chcecie przekonać do takiego rozwiązania nieprzekonanych?
– Powtórzę jeszcze raz, że bocian czarny chroniony jest prawem polskim i międzynarodowym, według którego wyznacza się strefy ochrony. Fakt ten nie podlega żadnej dyskusji i GDDKiA musi wziąć to pod uwagę.
Komu i czemu ma służyć wasze stowarzyszenie ,,U źródeł Złotnicy”?
– Jako główny cel stawiamy sobie działania na rzecz ochrony i zachowania środowiska naturalnego. Daliśmy impuls do działania wielu mieszkańcom Rojowa i nie tylko do wzięcia sprawy w swoje ręce. Z ubolewaniem stwierdzam, że skutecznie wpajano mieszkańcom, że sprawa jest już przesądzona i nic nie można zrobić. Kiedy inne wsie aktywnie uczestniczyły w rozmowach na temat ewentualnego przebiegu drogi, naiwnie wierzyliśmy w zapewnienia poprzedniego burmistrza, że na ewentualne dyskusje jest jeszcze dużo czasu. Niestety prawda okazała się inna. Już w grudniu 2018 roku wytypowano warianty przebiegu drogi, z których każdy dzieli Rojów na części i ingeruje w najcenniejsze przyrodniczo obszary. Znalazło się jednak wielu rojowian, którzy aktywnie włączyli się w sprawy bezpośrednio ich dotyczące. Aktywnie współpracujemy z nowo wybraną radą sołecką. Stowarzyszenie ma służyć mieszkańcom gminy Ostrzeszów i okolic oraz turystom, którzy chętnie odwiedzają naszą małą ojczyznę. Cele te realizujemy między innymi poprzez działalność edukacyjną. Obecnie jesteśmy w trakcie przygotowywania konkursu plastycznego dla uczniów. Chcemy zainteresować dzieci przyrodą i ochroną środowiska.
Chciałbym jeszcze dodać, że tereny położone na południu naszej gminy mają szczególne znaczenie dla ostrzeszowian. To tutaj znajduje się wzgórze Bałczyna, z którego można podziwiać piękne widoki. Ludzie spędzają tu aktywnie czas, spacerując, biegając i jeżdżąc na rowerach. W uznaniu dla wyjątkowych walorów przyrodniczych utworzono przecież obszar krajobrazu chronionego Wzgórza Ostrzeszowskie i Kotlina Odolanowska. Wyznaczenie tego obszaru ma na celu zabezpieczenie przed zniszczeniem. Żywię zatem nadzieję, że uda się uchronić przed degradacją to, co najcenniejsze i zaprojektować tak potrzebną nam w szybkim dotarciu do stolicy Wielkopolski drogę ekspresową S11 z uwzględnieniem czynników środowiskowych i społecznych. Jerzy Bińczak



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest