KRASZEWICE: Czy wójt wytoczy dyrektor proces?

Czy wyprawa grupy kraszewickich radnych do kaliskiej delegatury Kuratorium Oświaty będzie miała swój finał w sądzie? Wójt Paweł Koprowski mówi, że tak, zważywszy na fakt, że jak dotąd nie udało mu się jednoznacznie ustalić, kto co mówił podczas tego spotkania i kto kogo obmawiał. A poszło o słowo ,,katastrofalna’’.

Już przy przyjmowaniu porządku obrad radny Jan Wojtaszek nie krył zaskoczenia faktem, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom porządek ten nieoczekiwanie został poszerzony m.in. o projekt uchwały w sprawie utworzenia żłobka, który nie był wcześniej opiniowany przez komisje. Domagał się również, aby – jeszcze przed uchwaleniem zmian w budżecie – znalazł się w porządku obrad punkt, w którym przekazana miała być informacja odnośnie zmian, jakie już wcześniej wprowadził zarządzeniem wójt.
Przekazując informację z prac w okresie międzysesyjnym, wójt Paweł Koprowski poinformował, że 12 lipca miała miejsce uroczystość powierzenia obowiązków nowej, wyłonionej w drodze konkursu dyrektor przedszkola Ewelinie Jędrzejewskiej. I że na kolejny rok szkolny powierzył Robertowi Dziwińskiemu kierowanie Szkołą Podstawową w Kraszewicach.

GŁUSZYNA SIĘ CIESZY

12 lipca podpisana też została umowa z prezesem OSP Głuszyna Romanem Dzięcielskim, w ramach której Gmina przekazała jednostce dotację (450.000 zł) na zakup nowego samochodu bojowego. Wcześniej udało się też pozyskać na ten cel 200.000 z ł z Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego, a dosłownie tydzień wcześniej Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował, że jednostka z Głuszyny również została wytypowana do dofinansowania i jest to brakujące do pełni szczęścia 250.000 zł.
– W tej chwili kompletujemy dokumenty, będzie również podpisana stosowana umowa i jednostka OSP Głuszyna będzie mogła ogłaszać przetarg a później oczekiwać na nowy wóz bojowy – wyznał wójt. – Czyli to marzenie na urodziny 100-lecia jednostki się ziści.
Jest też nadzieja, że w ramach ogłoszonego przez Ministerstwo Sprawiedliwości programu wspierania OSP, wytypowane jednostki z terenu gminy otrzymają zestawy medyczne i defibrylatory.
Dobrych wiadomości było więcej, m.in. ta, że Szkoła Podstawowa w Kuźnicy Grab. pozyskała 10.000 zł na zakup sprzętu szkolnego i pomocy dydaktycznych do nowych pomieszczeń do nauki zaadoptowanych z innych pomieszczeń szkolnych. Zakończono też renowację podłogi hali sportowej w Kraszewicach oraz budowę chodnika w Kuźnicy Grab. ,,za rzeką’’, a w Ośrodku Zdrowia w Kraszewicach m.in. odmalowano gabinety i pomieszczenia socjalne oraz położono nowe płytki w holu.

KURATORIUM ZAPRZECZA

Wójt wrócił też do budzącej emocje wizyty grupy radnych w kaliskiej delegaturze Kuratorium Oświaty, gdzie – jak wyznał na majowej sesji radny Jan Wojtaszek – paść miało stwierdzenie, że ,,sytuacja w gminie, jeśli chodzi o szkoły jest katastrofalna’’.
Przypomnijmy, podczas majowej sesji radna Małgorzata Broniecka przyznała, że komisja rewizyjna rady gminy dokonała analizy finansowej wydatków na oświatę na polecenie Kuratorium. Radny Jan Wojtaszek wyznał wtedy, że dyrektor delegatury stwierdziła jednoznacznie, że sytuacja w gminie, jeśli chodzi o szkoły jest katastrofalna. – Tak było – poparła go Broniecka. Radna Adela Puchała prostowała jednak, że nie było to zalecenie dyrektor, a sugestia, aby przeanalizować – dla porównania – wynagrodzenia pracowników oświaty za ostatnie 5 lat. – To była jej propozycja, a nie zalecenie – podkreślała radna.
– Wysłaliśmy pismo do Kuratorium Oświaty w Kaliszu z prośbą o ustosunkowanie się do tych słów – oświadczył na ostatniej sesji Koprowski, po czym odczytał odpowiedź, jaka dotarła do niego w tej sprawie.
W piśmie tym dyrektor delegatury przypomina, że kompetencje i zadania Kuratora Oświaty określa ustawa, i że we wskazanym katalogu ,,nie mieści się ingerencja organu sprawującego nadzór pedagogiczny w sposób wydatkowania przez organy prowadzące szkołę środków publicznych przeznaczonych na oświatę’’, stąd tematem spotkania z radnymi nie mogły być finanse gminy, co sugerowali w swoich relacjach ze spotkania radni. – W przepisach prawa nie ma wskazań do wydawania organowi prowadzącemu szkołę zaleceń dotyczących wydatkowania środków publicznych przeznaczonych na oświatę – napisała dyrektor delegatury.
– Nie będę tego komentował, bo komentarz jest zbędny – skwitował treść pisma Koprowski, uznając najpewniej, że odpowiedź Kuratorium jednoznacznie zadaje kłam relacjom radnych.

TO BYŁO OGÓLNIE

Chciałem się odnieść do tego słowa ,,katastrofalny’’, bo to zostało nadużyte – wyznał radny Wojtaszek. – Ja powiedziałem (na sesji – przyp. red.) ogólnie (…), bo przeważnie diabeł tkwi w szczegółach, ale skoro temat drążycie, należy to powiedzieć. Kuratorium miało jeszcze pretensje do Urzędu Gminy odnośnie szkół, że Gmina wprowadza Kuratorium w błąd, że Gmina wysyła im nieprawdziwe uchwały… Była poruszana sprawa, że są koligacje rodzinne w szkołach, To jest właśnie jednym słowem ,,katastrofalna’’ sytuacja – tłumaczył.

WYSZLIŚMY ZDEGUSTOWANI

Wójt Koprowski przypomniał, że owszem, urzędnik pomyłkowo wysłał nie ten załącznik do uchwały, do czego się zresztą przyznał i radni zostali o tym powiadomieni. – Jeżeli państwo pojechaliście rozmawiać o koligacjach rodzinnych w naszych szkołach, to przepraszam bardzo… – próbował zwrócić uwagę na inny wątek z wypowiedzi Wojtaszka.
– Nie, nie… – niemal chóralnie odpowiedzieli uczestniczący w spotkaniu w Kuratorium radni.
– Nikt na ten temat nie mówił – oświadczyła Małgorzata Broniecka.
– Przepraszam bardzo, przed chwileczką powiedział pan radny, że były poruszane tematy koligacji rodzinnej – obstawał przy swoim Koprowski.
– Nie – zaprotestowała radna Adela Puchała. – Że pani dyrektor użyła tego słowa, a nie że myśmy powiedzieli. ,,Układy, układy, koligacje’’, to są jej słowa – wyznała. (…) My wyszliśmy z tej delegatury zdegustowani, niezadowoleni opinią, jaką pani dyrektor nie pytana, sama mówiła o naszym Urzędzie i o współpracy.

WÓJT GROZI PROCESEM

– Wobec tego pragnę państwa poinformować, że odpis dzisiejszego protokołu będzie przesłany do Kuratorium, bo jeżeli są takie pomówienia pod adresem moim i dyrektorów szkół, oni też o tym powinni wiedzieć, że się takie rzeczy publicznie mówi – oświadczył Koprowski. – W tym momencie na pewno tę sprawę będziemy wyjaśniać prawnie… Natomiast padły słowa, które później były powtórzone w artykule prasowym, że w kuratorium powiedziano o katastrofalnej sytuacji oświaty – przypomniał.
Radny Wojtaszek wrócił jeszcze do nieszczęsnej uchwały. – Proszę wytłumaczyć teraz, bo tamtego się nie da wytłumaczyć, jak to się stało, że kuratorium otrzymało inną uchwałę, jak my podjęliśmy – nalegał.
– Ale pan to miał już wytłumaczone – odparł wójt. – Był błąd, pani Paulina się przyznała do błędu. Wysłała nie ten załącznik. Była o tym mowa, było tłumaczone. Pan się nigdy nie myli? Wraca pan do starych spraw, bo nie umie pan obronić tej. A ja nie drążę, pan drąży. Ja tylko odczytałem odpowiedź jaką otrzymałem z kuratorium.
– Temat zamknąć i koniec – zaproponował Wojtaszek.
– No nie będzie zamknięty, bo skoro pan tu takie oskarżenia ze strony pani dyrektor, no to pani dyrektor będzie miała niestety, ale proces. Bo to trzeba udowodnić – oświadczył wójt Koprowski. JUR



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest