Menu główne

KRASZEWICE: Dzielmy sprawiedliwie te środki

– Kuźnica już ma trzy duże inwestycje. Panie wójcie, dzielmy sprawiedliwie te środki – apelował Jan Wojtaszek. Radny Puchała dziwił się, że wójt w ciągu pierwszego roku 5-letniej kadencji przede wszystkim postanowił spełnić wszystkie, artykułowane podczas zebrań wyborczych przez mieszkańców Kuźnicy Grab. oczekiwania. – Panie wójcie, były wybory to i wyborcy byli różni, i na tak, i na nie, ale dzisiaj trzeba szanować wszystkich. Pan się nazywa Kuświk, a nie Koprowski – apelował radny Mamiak. Pozostali radni milczeli jednak jak zaklęci.

Minutą ciszy uczczono na ostatniej sesji pamięć zmarłego w ostatnich dniach emerytowanego pracownika Urzędu śp. Jana Koprowskiego, po czym przystąpiono do przyjęcia najważniejszej z uchwał, bo budżetowej.

POLICJI NIE

W projekcie przyszłorocznego budżetu m.in. zapisano 5 tys. na zakup radiowozu dla policji oraz drugie tyle na zakup łodzi ratowniczej dla PSP w Ostrzeszowie.
– 5 tys. dla policji jestem przeciw, 5 tys. dla straży jestem przeciw – oświadczył na wspólnym posiedzeniu komisji (19 grudnia) radny Jan Puchała, który zaproponował, aby środki te przekazać jednostkom OSP na terenie gminy.
Wójt Konrad Kuświk zwrócił jednak uwagę, że wprowadził już do projektu budżetu autopoprawkę, dzięki której każda z jednostek otrzyma na swoją bieżącą działalność tysiąc zł. Nie są to jednak żadne dodatkowe środki, po prostu z dotychczasowej puli przeznaczonej na działalność stricte bojową OSP (110 tys. zł) wydzielono 9 tys. i podzielono je na 9 jednostek na terenie gminy.
Ostatecznie stanęło na tym, że PSP 5 tys. dostanie, a KPP nie.

ZNÓW BĘDZIE RWANIE

Najpewniej już w lutym w Kraszewicach znów przyjmować będzie pacjentów stomatolog, a wraz z nim pojawi się w gabinecie nowy fotel dentystyczny. Wspólnymi siłami ma być też wyremontowany sam gabinet. Gmina wzięła na siebie obowiązek położenia nowych płytek na podłodze, druga strona – obok wspomnianego już fotela wyposaży gabinet w nowe meble, wykonana też będzie nowa instalacja elektryczna.

PO PIERWSZE GLINIANKI

Kiedy na połączonym posiedzeniu komisji skarbik gminy Magdalena Baś zaczęła omawiać zapisane w projekcie budżetu wydatki majątkowe, okazało się, że spośród czterech zgłoszonych do Urzędu Marszałkowskiego (UM) dróg dojazdowych do pól, na które Gmina chciałaby uzyskać dofinansowanie, tylko jedna (tzw. Glinianki w Kuźnicy Grab.) dziwnym trafem ma mieć zabezpieczone pełne finansowanie w budżecie gminy.
Droga ta ma połączyć ulicę Leśną w Kraszewicach z drogą przy szkole w Kuźnicy Grab. Kuświk przypomniał, że wcześniej wykupiono już pod tę drogę grunty. – Sądzę, że będzie bardzo wykorzystywana przez mieszkańców naszej gminy jeżdżących rekreacyjnie rowerami – przekonywał. Dojeżdżać też będą nią dzieci do szkoły. – Dlatego ja jestem za realizacją tej drogi – podsumował.
– To ma być w tłuczniu? – dopytywał Puchała.
– To ma być… chyba w asfalcie – odparł zakłopotany Kuświk.
– Za te pieniądze w asfalcie? – dziwił się Puchała.
– Bo Glinianki są już całe w tłuczniu zrobione – wyjaśnił radny Marcin Cichosz.

WSZYSTKO DLA KUŹNICY

Puchała zwrócił jednak uwagę na fakt, że gros inwestycji realizowanych będzie na terenie sołectwa Kuźnica Grab. Droga Bigosy-Kuźnica-Głuszyna, Glinianki, dach na remizie w Kuźnicy – wyliczał zapisane w projekcie budżetu inwestycje. Tylko ta pierwsza kosztować może co najmniej 2 mln zł i przy 50-procentowym dofinansowaniu, na które gmina może liczyć, najpewniej trzeba będzie posiłkować się kolejnym, nie mniejszym niż 1 mln zł kredytem.
– A załóżmy, że Glinianki się nie łapią we wskazania marszałka. Robimy? – spytał wójta Puchała.
– Glinianki? Robimy – padła odpowiedź.

PODZIELIĆ NA WSZYSTKIE

W podobnym tonie toczyła się dyskusja na piątkowej (28 grudnia) sesji. Nieobecny na wspólnym posiedzeniu komisji radny Jan Wojtaszek przypomniał, że dotychczas było tak, że gmina zabezpieczała w budżecie jako wkład własny pewne środki na wszystkie, zaplanowane do realizacji w danym roku drogi. Tymczasem na drogę Kuźnica Grab. Glinianki zaplanowano aż 155 tys., a na pozostałe (w Jaźwinach, Racławicach i na Tułazach) zaledwie po 10 tys. Radny podkreślał, że we wniosku o dotację przesłanym do UM wymienione są cztery drogi, a ich wartość kosztorysowa w sumie opiewa na ponad pół mln zł. – Chciałbym, złożyć konkretny wniosek, żeby pulę tych 155 tys. rozdzielić na wszystkie sołectwa, w których zostały zaplanowane te drogi, abyśmy mieli równy start – oświadczył.
W odpowiedzi usłyszał, że dla wójta jest najważniejsze, aby jak najszybciej ogłosić przetarg, bo z doświadczania wie, że przetargi ogłaszane na początku roku wychodzą taniej.
– Kuźnica już ma trzy duże inwestycje… – nie ustępował Wojtaszek. (…) – Panie wójcie, dzielmy sprawiedliwie te środki – zaapelował. – Ja rozumiem, że pan mówisz o drogach… Nie ma dróg, jest jedna droga, pan mówisz o jednej drodze, bo tamte pozostałe drogi mają zabezpieczone po 10 tys. zł.

DOŁOŻĘ STARAŃ

W odpowiedzi wójt zarzucił Wojtaszkowi, że mimo wieloletniego doświadczenia jako radny, nadal nie wie, na czym polega uchwalanie budżetu gminy, bo przecież nigdy nie były zabezpieczone środki na wszystkie zapisane tam inwestycje. – Te środki pozyskujemy sukcesywnie w ciągu roku i one wtedy zwiększają nasz budżet i trafiają na poszczególne inwestycje – dowodził. (…) – Na pewno dołożę wszelkich starań, żeby wszystkie cztery drogi były w tym roku zrealizowane – oświadczył.
– Panie wójcie, ja dobrze rozumiem budżet i dobrze rozumiem sytuację, jaka zaistniała (…), że pan zamierzasz wykonać w pierwszej kolejności drogę w Kuźnicy Grab. ze środków budżetowych, a pozostałe jak starczy pieniędzy – skwitował Wojtaszek.

WSZYSTKO W KUŹNICY

O podział środków zapisanych w projekcie budżetu na Glinianki apelował też wcześniej (19 grudnia) na połączonym posiedzeniu komisji Jan Puchała. Radny wyznał, że skoro wniosek gminy na budowę drogi Bigosy-Kuźnica-Głuszyna najpewniej załapał się na 50-procentowe dofinansowanie, sztuką byłoby nie skorzystać z tego dofinansowania. – Ale wtedy już te pieniądze, co są na Glinianki proponowałbym przesunąć na inne sołectwa, żeby nie było tak, że dowartościowane jest tylko sołectwo Kuźnica, bo jest 155 tysięcy na Glinianki, 2 mln na Bigosy, proponowane jest 50 tys. na remont dachu… – zaczął wyliczać. – Na zebraniach przedwyborczych społeczeństwo Kuźnicy wypowiadało się (…) w ten sposób, że jak się zapytałem, jakie są ich najpilniejsze zadania na całą kadencję, to mi powiedziano: dach na strażnicy, droga przez Glinianki i droga przez Bigosy. Czyli w 100% życzenia mieszkańców Kuźnicy są realizowane w pierwszym roku – wyłożył kawę na ławę Puchała. – Ja nie mam nic przeciwko temu, ale rozłóżmy siły na całe 5 lat, ponieważ gdyby się spełnił jakiś czarny sen, że w następnych latach nie mamy pieniędzy i nie możemy nic robić, to to sołectwo ma wszystko a inne nie mają nic. Jeszcze raz powtarzam – jeżeli są Bigosy, to z Glinianek proszę zrezygnować i ewentualnie podzielić te środki na inne sołectwa, które też czekają w kolejce.
– Budżet nasz jest ograniczony i nie uda się zrealizować wszystkich planów i zamierzeń, które do nas trafiają – wyznał z rozbrajającą szczerością wójt Kuświk. – Niestety z tą kolejnością realizacji trzeba poczekać. Któreś sołectwo ma inwestycję w 2019 roku, któreś będzie miało w 2022. Faktycznie w sołectwie Kuźnica Grab. wymienił pan trzy zadania inwestycyjne, do których przymierzamy się do realizacji w przyszłym roku – nie ukrywał.
– Tu jest elegancki trick zrobiony – mówił Puchała. – Jest 155 tys. własnych środków zaplanowanych na drogę na Gliniankach. I dlatego się zapytałem na początku, że jeżeli UM nie wytypuje drogi na Glinianki, czy będziemy ją robić. Pan odpowiedział, że tak. Więc będziemy robić wszystko za swoje. (…) Ja nie powiedziałem, że mamy zrezygnować z drogi na Bigosach, (…) nie powiedziałem, żeby nie robić dachu, bo cieknie, ale droga na Gliniankach może poczekać – odpowiadał na sugestie wójta. – Można ją wytyczyć, wykorytować, można utwardzić, żeby rowerkami można było przejechać i za rok czy dwa tę drogę zrobić.

PAN SIĘ NAZYWA KUŚWIK

Radny Jan Mamiak zwrócił wtedy uwagę na fakt, że pod przekazanym radnym projektem budżetu widnieje podpis byłego wójta Koprowskiego, i że można przecież jeszcze dokonać w nim pewnych korekt. Przypomniał też wójtowi, że przecież nie nazywa się Koprowski, a Kuświk. – Żebyśmy wszyscy byli zadowoleni z tego budżetu – zaapelował. (…) Panie wójcie, były wybory to i wyborcy byli różni, i na tak, i na nie, ale dzisiaj trzeba szanować wszystkich. Tak że myślę panie wójcie, że pan się nie nazywa Koprowski, bo Koprowski to zawsze miał na ten temat, choćby tych straży… 4 lata praktycznie krzywdził te inne jednostki, tylko zawsze patrzył na tą wschodnią stronę… Koledzy z Kuźnicy, proszę się nie gniewać, ale myślę, że widzicie sami, jak ten budżet wygląda.

MILCZELI JAK ZAKLĘCI

Wójt zapewniał jednak, że ma też inne pomysły i plany na przyszłość, jeśli chodzi o modernizację dróg gminnych. Że przecież w 2019 r. ma być ogłoszony przez rząd program, w ramach którego uruchomiony zostanie fundusz drogowy. – Tam będzie możliwość dofinansowania nawet do 85%. (…) I tutaj mam na myśli Jelenie Folusz i ul. Kwiatową – przekonywał.
– Ja takiego wniosku zmiany (w projekcie budżetu) nie postawię – wyznał na posiedzeniu komisji Kuświk. Na sesji powtórzył to samo. Wyszło więc na to, że pozostali radni – za wyjątkiem Jana Puchały, Jana Wojtaszka, Karola Golanowskiego i Jana Mamiaka – nie widzieli potrzeby zmian w planach inwestycyjnych wójta, milczeli bowiem jak zaklęci.
Radni uchwalili budżet, gdzie dochody wynosić mają 19.502.536 zł a wydatki 22.327.536 zł zł. Deficyt budżetowy w kwocie 3.225.000 zł pokryty zostanie z pożyczek i kredytów bankowych. Zadłużenie gminy na koniec 2019 r. wyniesie 6.893.880 zł.
JUR






4 komentarze z KRASZEWICE: Dzielmy sprawiedliwie te środki

  1. Tomasz pisze:

    Przecież nie za łyżkę miodu mieszkańcy Kuźnicy Grabowskiej tak ochoczo poparli nowego wójta w wyborach. Długi wyborcze trzeba spłacać.

  2. Ktoś pisze:

    Kiedy Pan Wójt mówi o zrownoważony rozwoju Gminy to ma na myśli Kuźnica i coś tam jeszcze. Kiedy wam wreszcie zasłonki z oczu spadną?

  3. MieszkankaII pisze:

    W polityce, także lokalnej, najważniejsza jest skuteczność. Jedni radni sa skuteczni, inni nie. A może gdzie indziej nie ma takich potrzeb. To wszystko na ten temat.

  4. OBY-watel pisze:

    Prawie 7 mln długu. Dzieląc to na ilość mieszkańców naszej gminy na koniec 2019 roku każda z dusz zadłużona będzie na 1900 zł. Brawo Panie wójcie 🙂

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *