Kraszewice: Kto rozliczy spółkę wodną?

W swoim sprawozdaniu z prac w okresie międzysesyjnym wójt Konrad Kuświk poinformował m.in. o tym, że w okresie sprawozdawczym wydał aż 17 zarządzeń, m.in. w sprawie powołania dyrektora Muzeum Elementarza im. Prof. Mariana Falskiego w Kuźnicy Grabowskiej, regulaminu wynagradzania pracowników Urzędu Gminy czy w sprawie ustalenia stawki czynszu dzierżawnego za grunty rolne stanowiące własność Gminy Kraszewice.

– Ruszyliśmy z dużymi inwestycjami – wyznał wójt informując, że ogłoszone już zostały postępowania przetargowe na przebudowę drogi gminnej Racławice – Renta (za budynkami) oraz przebudowę sieci wodociągowej w ul. Wieluńskiej w Kraszewicach.

MOŻE ŚCIEKI ZA CIĘŻKIE?

Kiedy przyszło radzie przyjąć regulamin dostarczania wody i odprowadzania ścieków, radny Jan Puchała zasugerował, że być może kłopoty technologiczne, z jakimi boryka się gminna oczyszczalnia ścieków, biorą się m.in. z tego, że oczyszczalnia przyjmuje tzw. ścieki ciężkie przywożone z terenu innych gmin.
– Czy przyjmowanie ścieków z innych gmin nie jest czasami przyczyną naszych kłopotów z oczyszczalnią? – spytał radny (…) – Okazać się może, że dużo więcej tracimy, niż zyskujemy. Na mój nos może to być główna przyczyna naszych kłopotów – przekonywał, sugerując równocześnie, aby zlecić zbadanie parametrów dostarczanych w ten sposób ścieków, na co wójt Konrad Kuświk przystał.

W KTÓRYM KWARTALE?

Kiedy radni przystąpili do zatwierdzenia planu pracy Rady na 2021 rok, radny Jan Wojtaszek złożył wniosek, aby w pierwszym kwartale wprowadzić do niego punkty dotyczące zatwierdzenia zmian w statucie gminy oraz wysłuchania sprawozdania prezesa lub przedstawiciela Gminnej Spółki Wodnej z działalności za rok 2020.
Co do statutu, Wojtaszek przypomniał, że taki punkt znalazł się już w planie pracy rok temu, jednak jak dotąd nie został zrealizowany. – Nadal te zmiany nie są wprowadzone – dowodził.
Przewodniczący rady Artur Chowański zwrócił uwagę, że pierwszy kwartał kończy się już za niewiele ponad miesiąc, tak że punkty te musiałyby być wprowadzone do porządku obrad najbliższej, marcowej sesji, Wojtaszek zgodził się więc, że punkt dotyczący sprawozdania prezesa spółki mógłby być wprowadzony na drugi kwartał. – Ale statut ma być w pierwszym – oświadczył. – Czyli na następnej sesji mamy przyjąć statut – skwitował Chowański. Ostatecznie Wojtaszek zgodził się jednak, że może to być drugi kwartał.
– W pierwszym nie jesteśmy w stanie tego zrealizować, w drugim tak – przyznała przewodnicząca komisji statutowej Stanisława Zdych.

CZY JESTEŚMY WŁADNI?

Radny Daniel Pyrgiel miał wątpliwości czy rada w ogóle jest władna zobligować prezesa spółki wodnej, aby pojawił się na sesji i złożył sprawozdanie z jej działalności. – Czy my możemy spółkę wodną zobligować do tego, że ma przyjść? – powątpiewał.
– Ja nie mogę zobligować prezesa spółki, żeby tutaj przyszedł… – odparł przewodniczący rady. (…) Ale radny może taki wniosek złożyć, nawet jeśli jest to niewykonalne.
– To jest zgodne z tradycją, bo przez ostatnie dwadzieścia lat zawsze tak było, że było takie sprawozdanie – przypomniał Wojtaszek.
– Ale teraz nie przychodzi, więc pytanie czy wprowadzenie tego punktu coś zmieni, że on (prezes spółki) nagle przyjdzie – zastanawiał się Pyrgiel.
Wniosek w sprawie statutu został przyjęty. Ten w sprawie spółki również, choć 5 radnych (Małgorzata Broniecka, Artur Chowański, Sylwia Kolenda, Jolanta Łuszczek, Daniel Pyrgiel) było przeciw.
– Może wyjaśnię swoje stanowisko, dlaczego byłam przeciw – wyznała tuż po głosowaniu radna Broniecka. – Temat ten ciągnie się ponad rok. Wiemy, że nadzór nad gminną spółką wodną prowadzi starostwo powiatowe w Ostrzeszowie.
– Nie do końca – przerwał jej radny Puchała. – Nadzór formalno-prawny (…) – uściślił.
Tyrakowska tłumaczyła, że należy poczekać, aż starostwo jako kompetentny organ wyjaśni niejasności związane z działalnością spółki. – Możemy tylko prosić i na tym kończy się nasza rola. Ale nikogo nie zmusimy do przyjścia tutaj i przedstawienia sprawozdania. Takie jest moje zdanie – podsumowała.
Wojtaszek tłumaczył jednak, że rada ma prawo wiedzieć, jak wydawane są środki, jakie corocznie gmina w formie dotacji spółce przekazuje.

STAROSTA ZAŁATWIŁ POŁOWICZNIE

– Sprawa jest prosta – wyznał Jan Puchała. – Pan wójt tutaj stwierdził, że na przyszłą radę ma pan przewodniczący zaprosić starostę i przewodniczącego rady powiatu, i wtedy ja się osobiście deklaruję, że będę próbował zobligować pana starostę, żeby doprowadził tę sprawę do końca, bo ja nie jestem prawnikiem, ale według mnie pan starosta załatwił sprawę połowicznie. Uchylił uchwałę o wyborze nowych władz spółki, a skoro ją uchylił, to znaczy, że władz gminnej spółki wodnej nie ma w ogóle. A skoro nie ma, to (…) Prawo wodne mówi, że w związku z tym powinien powołać osobę, która doprowadzi do rozliczenia finansowego i przeprowadzi wybory nowych władz gminnej spółki wodnej.

O CO CHODZI?

Faktycznie, problem Gminnej Spółki Wodnej w Kraszewicach ,,wałkowany’’ jest na sesjach rady nie od dzisiaj i tak naprawdę wiele wątpliwości czy zarzutów co do jej funkcjonowania jak dotąd nigdy nie zostało wyjaśnionych.
Po przeprowadzonej kontroli (na wniosek części członków Spółki), 17 listopada 2020 r. – po analizie dokumentów – Starosta Ostrzeszowski orzekł nieważność uchwały Walnego Zgromadzenia Przedstawicieli Gminnej Spółki Wodnej w Kraszewicach z 15.10.2020 r. w sprawie wyboru członków zarządu spółki oraz członków komisji rewizyjnej. Uznał bowiem m.in., że nie we wszystkich Sekcjach wchodzących w skład spółki dokonano wyboru delegatów na Walne Zgromadzenie (brak protokołu z zebrania w Sekcji Głuszyna, brak też delegata z tej Sekcji na liście delegatów biorących udział w Walnym), za to na liście wybranych delegatów widnieją osoby z Sekcji nieistniejących w załączniku do statutu (Kraszewice nr 3).
Co zaś się tyczy zarzutów dotyczących m.in. nieprawidłowego, niezgodnego ze stanem faktycznym rozliczenia przez spółkę przyznanych środków, które również trafiły do Starostwa, starosta Lech Janicki stwierdził, że nie jest w jego kompetencjach przeprowadzenie kontroli finansowej spółki, jak również rozstrzyganie sporów pomiędzy zarządem spółki a jego członkami, bo – jak stwierdził – Starosta sprawuje jedynie nadzór prawny, polegający przede wszystkim na na kontroli pod względem legalności podejmowanych przez organy spółki uchwał, a kontrola finansowa leży w kompetencjach Komisji Rewizyjnej spółki.
JUR



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest