MIKSTAT UHONOROWAŁ PREZYDENTA RAFAŁA DUTKIEWICZA (FILM)

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz uhonorowany został tytułem ,,Zasłużony dla Miasta i Gminy Mikstat”. Uroczystość z tym związana miała miejsce w minioną sobotę podczas obchodów 100-lecia konsekracji kościoła parafialnego pw. Św. Trójcy w Mikstacie.

Okolicznościową laudację wygłosił burmistrz Henryk Zieliński, z estymą wspominając m.in. dziecięce lata Rafała Dutkiewicza.
– To było w sumie niewiele lat temu, kiedy w ciepły letni poniedziałek 6 lipca po Mikstacie rozeszła się wieść, że w kamienicy doktorostwa Dutkiewiczów przy rynku urodził się drugi już syn, Rafał – przypomniał. – To tam, w tym domu twoja mama i tato po raz pierwszy usłyszeli twój głos. To z okien domu rodzinnego po raz pierwszy zobaczyłeś horyzont innego świata…

SPIĘTE KLAMRĄ PATRIOTYZMU
Zieliński mówił o trzech cechach, które uosabia prezydent Rafał Dutkiewicz, a które wynikają z zakorzenienia przez wieki jego rodziny w Mikstacie. Cechach, za które mieszkańcy ziemi mikstackiej są mu szczególnie wdzięczni.
– Te cechy, które uosabiasz panie prezydencie, drogi Rafale, to przywiązanie do wolności, samorządności i tolerancji – przekonywał. – Wolność to cecha, którą twoi przodkowie panie prezydencie znali w Mikstacie od wieków, bo Mikstat jako miasto królewskie dawało swoim mieszkańcom zawsze poczucie wolności, gdy tylko ktoś próbował tę wolność ograniczyć. Odwoływali się bezpośrednio do majestatu królewskiego. Drugą cechą, którą uosabiasz to przywiązanie do samorządności. Nas to nie dziwi, bowiem udokumentowany jest udział twoich przodków w mikstackiej Radzie Miejskiej już od XIX wieku. Również twoje przywiązanie do tolerancji dla innych wynika z twojego zakorzenienia tu, w Mikstacie. Nasi przodkowie bowiem zawsze zgodnie współżyli zarówno ze społecznością żydowską, jak i mniejszością niemiecką. A te trzy cechy, które uosabiasz panie prezydencie w swojej działalności publicznej, a które wynikają z twojego zakorzenienia w Mikstacie, spina klamra twojego patriotyzmu. Umiłowanie Polski, ale jakże może być inaczej, jeżeli przed 100 laty, gdy odradzała się nasza ojczyzna, twój pradziadek Julian był członkiem Mikstackiej Rady Ludowej a dziadek Władysław, późniejszy oficer Wojska Polskiego walczył w powstaniu wielkopolskim a następnie w powstaniu śląskim. (…) Dziś wspólnota samorządowa miasta i gminy Mikstat dziękuje ci za to, że będąc zakorzeniony we wspólnocie uosabiałeś swoją działalnością publiczną, też przecież w interesie naszej małej ojczyzny, te cechy jak wolność, samorządność i tolerancję spięte klamrą patriotyzmu.

Po tych słowach przewodniczący rady miejskiej Łukasz Dybul odczytał uchwałę rady, po czym wspólnie z burmistrzem wręczyli prezydentowi Rafałowi Dutkiewiczowi stowony akt. W kościele rozległy się gromkie i długie brawa.

JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE
W wypowiedzi prezydenta Dutkiewicza wspomnienia z dalekiej przeszłości przeplatały się z imionami i nazwiskami wielu, których dane mu było spotkać na mikstackiej drodze życia.
– Tutaj pan organista Małecki pozwalał mi grywać na organach i kiedyś przemyciłem w czasie mszy motyw z filmu Winnetou, ale uznano, że jest wystarczająco pobożny. Tutaj uczestniczyłem we mszach żałobnych, kiedy zmarli moi rodzice…

– Duch wyniesiony z Mikstatu być może czymś zaowocował dobrym we Wroclawiu – skonkludował Dudkiewicz. – 16 lat tam pełnię służbę jako prezydent miasta, Wrocław stał się w tym czasie jednym ze stu najwybitniejszych miast świata, jest numerem jeden w Unii Europejskiej jeśli chodzi o tworzenie miejsc pracy, był Europejską Stolica Kultury, był Światową Stolicą Książki…

Dudkiewicz przyznał, że jako prezydent Wrocławia odbierał w swoim życiu odznaczenia i wyróżnienia od wielu możnych tego świata, koronowanych głów, m.in. królów Szwecji i Belgii, prezydentów Polski, Francji, Niemiec i Włoch… – To wyróżnienie, które przed chwilą otrzymałem jest dla mnie najważniejsze i bardzo serdecznie za nie dziękuję – podkreślł prezydent.

TO CO NAJLEPSZE
Obecny na uroczystości biskup kaliski Edward Janiak przypomniał, że prezydent Dutkiewicz ponad 6 lat temu był obecny na jego ingresie do Katedry Kaliskiej. – I takie piękne słowa, na wyrost oczywiście, powiedział, że ,,oddajemy z Wrocławia to, co mamy najlepszego”. Nigdy mi takich pięknych słów we Wrocławiu nie mówił, ale trzeba odejść czasem, żeby coś dobrego usłyszeć. (…) A ja dzisiaj chciałem panu prezydentowi powiedzieć, że to co było najlepszego we Wrocławiu to jest z tego miasta – podsumował. JUR

 

 

 

 



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest