OSTRZESZÓW: Przewodniczący komisji kością niezgody

Stanisław Hemmerling mówił o ,,niedopuszczalnych normach moralnych’’ a Krystyna Sikora odmówiła Lechowi Janickiemu, co wywołało u starosty lekkie zdziwienie. Przepychanki słowne i wzajemne oskarżenia towarzyszyły wyborom przewodniczących komisji stałych Rady Powiatu w Ostrzeszowie.

Zaczęło się, kiedy padły dwie kandydatury na stanowisko przewodniczącego komisji rewizyjnej. Krystyna Sikora z opozycyjnych ,,Bezpartyjnych’’ chciała, aby na jej czele stanął Radosław Gatkowski z PiS. Ignacy Śmiatacz z PSL zaproponował kandydaturę swojego klubowego kolegi Adama Grzyba.
Radny Jerzy Mucha apelował, aby przewodniczącym komisji został przedstawiciel opozycji. Radny Stanisław Hemmerling tłumaczył, że członkowie koalicyjnych klubów PSL i SLD nie mogą być sędziami we własnej sprawie. – To jest nieuczciwe. (…) Tak nie może być, to są niedopuszczalne normy moralne… – przekonywał.

O CO TEN KRZYK?

Radny Grzyb zwrócił uwagę, że w proponowanym składzie komisji rewizyjnej są przecież reprezentanci wszystkich, także tych opozycyjnych klubów. I że w samorządzie miasta i gminy Ostrzeszów tamtejsza opozycja (w jej skład wchodzą m.in. ,,Bezpartyjni’’) również nie uznała za zasadne, aby na czele komisji rewizyjnej stanął radny opozycji. Przypomniał również, że funkcja przewodniczącego komisji sprowadza się wyłącznie do organizacji pracy i prowadzenia posiedzeń komisji rewizyjnej, i że plan pracy komisji uchwala rada a nie jej przewodniczący.
Radna Małgorzata Szymoniak-Staniszewska dodała, że ,,przypomina sobie’’, że podczas jednego ze spotkań starosta Lech Janicki wyznał, że stanowisko to powinno przypaść opozycji. Ten zaprzeczył.
Janicki podkreślił, że komisja składa się z przedstawicieli wszystkich klubów. – Tam jest merytoryka a nie polityka – przekonywał. Przypomniał też, że radny Grzyb był już członkiem tej komisji w poprzedniej kadencji. – Jest tam potrzebna głowa prawnicza i pewna wiedza… – dowodził.
Ostatecznie rada wybrała na to stanowisko Adama Grzyba. Jego zastępcami zostali Radosław Gatkowski i Krystyna Sikora, w komisji znaleźli się również Ignacy Śmiatacz i Arkadiusz Suchanecki.
Przewodniczącym Komisji Oświaty, Kultury i Sportu został radny Dariusz Świtoń, jego zastępczynią – Małgorzata Staniszewska. Komisji Rozwoju Gospodarczego, Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Promocji szefować będzie Ignacy Śmiatacz, (wiceprzewodniczącym został Radosław Gatkowski). Wcześniej, na poprzedniej sesji przewodniczącą Komisji Finansów i Mienia Powiatu została radna Ewa Kubiak a jej zastępcą Ignacy Śmiatacz.

MUSZĘ ODMÓWIĆ

Kiedy przyszło radzie wybrać przewodniczącego Komisji Zdrowia, Pomocy Społecznej i Spraw Publicznych – znowu zaczęły się schody. Z wcześniejszych ustaleń miało wynikać, że może nim zostać radna Krystyna Sikora, która nie ukrywała, że taką propozycje złożył jej tydzień wcześniej starosta Janicki. Tyle, że – jak wyznała na sesji – wtedy została wprowadzona w błąd, kiedy spytała, jak wyglądała dotychczasowa współpraca między komisją a zarządem powiatu, o czym dowiedziała się później z rozmów z ówczesnym przewodniczącym komisji (Kazimierz Obsadny), jak i jej członkami. – Niestety musze odmówić – oświadczyła, tłumacząc, że z przekazów tych wynika, że działania te jak dotąd były pozorowane. – Uważam, że jeżeli jest to tak priorytetowa sprawa dla powiatu, to taką funkcję powinien objąć ktoś z koalicji rządzącej – wyznała. (…) Jeżeli jest to tak poważna sprawa, priorytetowa, to uważam, że powinniście wziąć to na klatę. Ktoś od was powinien być przewodniczącym, dlatego, że uważam, że jeżeli ktoś z waszych ludzi z opcji rządzącej poda wnioski, to one wtedy będą realizowane. (…)

TROCHĘ SIĘ DZIWIĘ

– Ja się troszeczkę dziwię, że pani radna przytoczyła słowa prawdopodobnie byłego przewodniczącego, który bardzo tymi sprawami żył, i który bardzo odmiennie się wypowiadał w tych kwestiach, jeśli chodzi o współpracę, wręcz nawet był inicjatorem bardzo wielu spraw, które miały miejsce w szpitalu czy wokoło służby zdrowia – odparł Janicki.
Starosta podkreślał, że jest to komisja, w której można się ,,bardzo wykazać’’ inicjatywą. – Można próbować skonfrontować życzenia i wypowiedzi, które się stosowało w okresie przedwyborczym ze sprawami realnymi. I o to mi właśnie chodzi, żebyśmy spróbowali się zjednoczyć i zmobilizować w kwestii podjęcia bardzo trudnych tematów związanych ze szpitalem – dowodził. – Nie myślałem, że to tak zostanie przedstawione i tak trochę się dziwię, bo znam panią jako osobę ambitną i kompetentną – zwrócił się do Sikory, nie kryjąc żalu, że nie chce się ona podjąć tego wyzwania.

JA O TYM WIEM

– Ja dziękuję za te słowa – odparła radna Sikora. (…) – Ja bardzo dobrze o tym wiem, że jestem ambitna i wiele rzeczy potrafię, i nie musze tego udowadniać – przyznała. Oświadczyła równocześnie, że ambitna będzie nadal. – Będę realizować swoje obietnice wyborcze, które przekazałam, będę robić to, co powinnam robić – zapewniła.
W końcu Sikora zaproponowała kandydaturę Arkadiusza Suchaneckiego, ten początkowo wyraził zgodę na kandydowanie, jednak po ogłoszonej na jego wniosek przerwie zmienił zdanie. W tej sytuacji, po wcześniejszych negocjacjach, Lech Janicki zaproponował, aby funkcję tę objął radny Jerzy Mucha. I tak się stało. JUR



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest