Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia kontra Sanepid

Spółka Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia jest w sporze sądowym z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Poznaniu. Sprawa ma bezpośredni związek z fatalnymi warunkami lokalowymi panującymi w miejscowym szpitalu. Informacja taka pojawiła się w sprawozdaniu, jakie podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej zaprezentował prezes OCZ Marek Nowiński.

– Szpital ma w tej chwili tragicznie złe warunki lokalowe – przyznał. – Nie ma żadnej możliwości, żeby te warunki poprawić. Jesteśmy w sporze, już niestety sądowym z wojewódzkim Sanepidem, który dał nam nakaz, żebyśmy do 31 grudnia 2017 dostosowali szpital do warunków. Między innymi chodzi o dostęp do łóżka z trzech stron, w tym dwóch dłuższych. Tego warunku nie możemy spełnić bez rozbudowy szpitala i jego rozgęszczenia. Gdybyśmy dostosowali go w obecnych warunkach, musielibyśmy zlikwidować 1/3 łóżek, a likwidacja 1/3 łóżek oznacza likwidację 1/3 kontraktu. To by oznaczało wyrok dla szpitala.
Dlatego właśnie tak ważne jest jak najszybsze przystąpienie do rozbudowy szpitala o nowe skrzydło. Władze OCZ robią wszystko, by roboty ruszyły jeszcze w pierwszym półroczu 2018, a finalizacja nastąpiła w pierwszym półroczu 2019.
– Po to, żeby stworzyć warunki, które pozwolą nam pacjentów w szpitalu godnie leczyć – dodał prezes Nowiński. – W momencie, kiedy będzie zakończona inwestycja kubaturowa, będziemy przenosili oddziały ze starego szpitala do nowego skrzydła. Stary szpital będzie podlegał również procesowi modernizacji i remontom. Po to, żebyśmy do końca 2019 roku praktycznie zakończyli proces modernizacji szpitala i dostosowywania do standaryzacji.
W ramach tego zadania, szpital ma zostać również wyposażony w rezerwowe źródła energii elektrycznej oraz wody. Są to bowiem wymogi nakładane na szpitale przez ustawę.
– My jako radni, a przynajmniej ja na pewno, chcielibyśmy, żeby w szpitalu leczyli profesjonaliści. A czy budynki będą ładniejsze czy trochę brzydsze to już jest, myślę, na drugim planie – komentował radny Marcin Świtoń, a Nowiński odpowiadał: – Ja bym bardzo chciał mieć komfortową sytuację, żebym mógł sobie wybierać lekarzy, że lekarze nie będą mi stawiali warunków. Dzisiaj jest taka sytuacja, że ich po prostu nie ma. Nawet płacąc bardzo wysokie wynagrodzenia nie jestem w stanie pozyskać takich lekarzy, jakich bym chciał. Taki jest rynek.
Nic więc dziwnego, że z tak dużym zainteresowaniem przyjęto pozyskanie nowego ordynatora oddziału wewnętrznego. W drugiej połowie kwietnia pracę w ostrzeszowskim szpitalu rozpocząć ma także nowy, pochodzący z Oleśnicy, internista, a z kolejnym lekarzem tej specjalności trwają właśnie rozmowy.
– Ściągamy lekarzy skąd się tylko da. Mam nadzieję, że za dwa trzy miesiące trudny problem na oddziale internistycznym się zakończy – podsumował prezes OCZ. REK



Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked as *

Pin It on Pinterest