Menu główne

Włosi jednak nie zainwestują w szpital

Włoska firma Manutencoop nie włączy się jednak w proces rozbudowy i modernizacji ostrzeszowskiego szpitala. Trwające już od dawna i określane jako zaawansowane rozmowy w tej sprawie zakończyły się niepowodzeniem.

Przypomnijmy, jeszcze latem ubiegłego roku prezes spółki Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia Marek Nowiński zapowiadał, że Włosi wybudują nowe skrzydło szpitala, a w zamian czerpać będą korzyści m.in. z tytułu zarządzania efektywnością energetyczną oraz wykonywania usług w zakresie prania i sprzątania. W ramach umowy miałaby także powstać w Ostrzeszowie duża centralna sterylizatornia, świadcząca usługi sterylizacji oraz wypożyczania narzędzi chirurgicznych dla innych szpitali. Niestety, w ostatnim czasie do Ostrzeszowa dotarła informacja, że firma Manutencoop zmieniła plany i postanowiła zlokalizować swoją działalność w innym punkcie naszego kraju.
Starosta Lech Janicki nie kryje swojego rozczarowania takim obrotem rzeczy.
– Można powiedzieć, że dwa lata na ten temat rozmawialiśmy – wyznaje. – Mieliśmy również okazję wizytować szpitale, które są obsługiwane przez tę firmę we Włoszech, w Bolonii. Nie ukrywam, że wrażenia z tego oglądu miałem bardzo pozytywne, niemniej jednak pozostało bardzo wiele szczegółów do uzgodnienia. Niestety, na dzień dzisiejszy muszę powiedzieć, że niestety optyka spojrzenia firmy na to wejście w Polskę trochę się zmieniła.
Pierwotnie Ostrzeszów miał być bowiem swoistym przyczółkiem do dalszej ekspansji na polski rynek.
– Myślę, że myśmy ze swojej strony zrobili wszystko, żeby tę firmę zachęcić, a firma z kolei deklarowała spore wejście finansowe w nasze sprawy – dodaje starosta. – To byłby rzeczywiście bardzo znaczący zastrzyk finansowy. Oczywiście nie ma tak, że dałaby to za darmo. Musiałaby to odzyskać w jakiś sposób. Opracowywaliśmy różnego rodzaju elementy analityczne, które przekazaliśmy.
W związku ze zmianą planów przez Włochów, zaistniała konieczność znalezienia innego wyjścia z sytuacji. Jak mówi starosta, zgłosiła się polska firma, deklarująca gotowość do kooperacji m.in. w zakresie opieki senioralnej. Ma to o tyle istotne znaczenie, że w ramach rozbudowy szpitala planowany jest rozwój właśnie tej sfery działalności. REK
Tak To Widzę
Prawda jest taka – bez względu na to, jak tłumaczy nową rzeczywistość starosta Janicki – że wielkie plany i nadzieje związane z zagranicznym inwestorem okazały się wielką klapą. I dzisiaj o wiele trudniej będzie uwierzyć, że jest dobrze, bo zgłosiła się jakaś polska firma, która zadeklarowała gotowość do kooperacji w zakresie senioralnej.
Radni muszą i pewnie mają świadomość, że firma ta nie stanie się panaceum na rozbudzone bardzo mocno plany inwestycyjne OCZ. Mleko trochę się już rozlało i czas najwyższy zrobić bilans zysków i strat i policzyć wreszcie realnie, na co nas stać. Odpowiedzieć na pytanie, z czego sfinansowane zostaną odgwizdane już przecież przez Powiat jako oczywiste inwestycje?
I jeszcze jedno. Nasuwa się pytanie, czy na pewno właściciel szpitala ,,stanął na głowie’’, aby znaleźć tak potrzebne na rozbudowę placówki środki. Czy pukał wszędzie, gdzie się dało?
Jerzy Bińczak